Opiekunka Osób Starszych

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: szkoła

Opiekunka Osób Starszych Z myślą o tych, którzy opiekują się seniorami. Dzielę się doświadczeniem, które zdobywa się nie tylko z książek, ale przede wszystkim w codziennej pracy.

O opiece takiej, jaka jest naprawdę – z jej trudami, emocjami i codziennymi wyzwaniami.

Każdy kiedyś zaczynał. I chyba nie ma osoby, która pojechała na pierwsze zlecenie i od razu wiedziała, jak zachować się ...
28/09/2026

Każdy kiedyś zaczynał. I chyba nie ma osoby, która pojechała na pierwsze zlecenie i od razu wiedziała, jak zachować się w każdej sytuacji. Na początku często chcemy pokazać, że damy radę. Zgadzamy się na więcej, niż powinnyśmy. Nie pytamy, kiedy czegoś nie rozumiemy. Boimy się powiedzieć „nie”, żeby rodzina nie pomyślała, że jesteśmy niechętne do pracy.

A później przychodzi zmęczenie i myśl: „Po co ja się na to zgodziłam?” 😅

Jednym z błędów, które wiele początkujących opiekunek popełnia, jest właśnie brak stawiania granic od samego początku. Jeśli na początku zgodzimy się na wszystko, później trudno wyjaśnić, że jednak nie chcemy albo nie możemy tego robić.

Inny częsty błąd? Udawanie, że wszystko wiemy. A przecież nie ma nic złego w zadaniu pytania. Lepiej zapytać rodzinę, agencję czy bardziej doświadczonego opiekuna, niż działać na własną rękę i później żałować.

Z czasem człowiek uczy się też, że nie każde zachowanie seniora trzeba brać do siebie, nie każdą prośbę trzeba spełnić i nie każdy problem trzeba rozwiązywać samemu. ❤️ Pierwsze zlecenie to nauka. Czasem przez doświadczenie, czasem przez własne błędy. I właśnie dlatego warto o nich mówić — nie po to, żeby kogoś oceniać, tylko żeby kolejna osoba mogła uniknąć tego samego.

A Ty pamiętasz swój największy błąd na początku pracy w opiece? Nie musi być poważny. Może dziś nawet się z niego śmiejesz. 😄 Podziel się w komentarzu — początkujący opiekunowie i opiekunki mogą się z tego naprawdę dużo nauczyć. 👇

Gdy przychodzi do ubierania osoby starszej bywają sytuacje gdzie nie chce ona tego zrobić... 👕 To sytuacja, która w opie...
27/09/2026

Gdy przychodzi do ubierania osoby starszej bywają sytuacje gdzie nie chce ona tego zrobić... 👕 To sytuacja, która w opiece nad osobą starszą zdarza się bardzo często. Kiedy się spieszymy, łatwo powiedzieć: „Przecież musisz się ubrać!” albo „Ile razy mam ci to powtarzać?”. Niestety presja często sprawia, że senior jeszcze bardziej się buntuje. 😔 Zamiast przekonywać na siłę, spróbujmy najpierw zrozumieć, dlaczego nie chce się ubrać. Może jest zmęczony, coś go boli, ubranie jest niewygodne albo po prostu nie wie, od czego zacząć. Przy demencji nawet proste polecenie „ubierz się” może być zbyt trudne. 🌿

Pomaga prosty komunikat i mały wybór: „Założymy dzisiaj ten sweter. Wolisz niebieską czy szarą bluzkę?”. Nie pokazujmy od razu całej szafy — dwie możliwości są znacznie łatwiejsze do wyboru. 🤝 Jeśli senior mówi „nie”, czasami najlepiej na chwilę odpuścić. Można zająć się czymś innym i wrócić do ubierania za kilka minut. Bez nacisku, bez walki o to, kto ma rację. ❤️ Warto też pozwolić seniorowi zrobić tyle samodzielnie, ile potrafi. Nawet jeśli zajmie mu to więcej czasu. To nie tylko ubieranie — to poczucie niezależności i sprawczości. 🌸 Pamiętajmy również, że nagła odmowa może mieć swoją przyczynę. Jeśli wcześniej nie było problemu, a senior nagle nie chce się ubierać, warto zwrócić uwagę na ból, osłabienie czy inne zmiany w samopoczuciu.

Nie zawsze musimy wygrać z seniorem „walkę o ubranie”. Czasami warto zwolnić, dać mu chwilę i powiedzieć: „Dobrze, zrobimy to za moment. Jestem tutaj”. 🫶 Bo w opiece często więcej osiągniemy spokojem niż naciskiem. 💛

Czytam komentarze typu „opiekunki mają ciężko”, „wymaga się od nich wszystkiego”, „za takie pieniądze nie warto się tak ...
27/09/2026

Czytam komentarze typu „opiekunki mają ciężko”, „wymaga się od nich wszystkiego”, „za takie pieniądze nie warto się tak poświęcać” i wiecie co? Z troch się zgadzam się. Praca opiekunki osoby starszej naprawdę potrafi być ciężka. Jest odpowiedzialność, zmęczenie, trudni podopieczni, wymagające rodziny, czasami łamanie praw pracownika, dokładanie obowiązków i oczekiwanie, że opiekunka będzie jednocześnie pielęgniarką, sprzątaczką, kucharką, psychologiem i jeszcze zawsze uśmiechniętą osobą bez własnych problemów. O tym trzeba mówić. ❤️

Ale chciałabym też, żebyśmy przestali licytować się, komu jest ciężej. Bo jest jeszcze druga strona — opiekunowie rodzinni. Ludzie, którzy nie wybrali tego zawodu, nie podpisali umowy, nie ustalili godzin pracy, nie mają stawki godzinowej, urlopu, wolnych weekendów ani możliwości powiedzenia: „Jutro nie przychodzę, bo źle się czuję”.

Są córki, synowie, żony i mężowie, którzy nagle stają się opiekunami swoich najbliższych. I kiedy choroba postępuje, nie wystarczy już ugotować obiadu i zrobić zakupów. Dochodzi mycie, karmienie, przebieranie, zmiana pieluch, pilnowanie leków, nocne wstawanie, wizyty u lekarzy, szpitale, zakupy, sprzątanie, pranie, załatwianie dokumentów, pilnowanie bezpieczeństwa chorego i tysiące innych rzeczy, których z zewnątrz często nawet nie widać. 😔 A najgorsze jest to, że po ośmiu czy dziesięciu godzinach nie można powiedzieć: „Koniec pracy, wracam do domu”. Bo dom jest właśnie miejscem pracy. I następnego dnia wszystko zaczyna się od nowa.

Nie można zmienić podopiecznego. Nie można odejść do innej firmy. Nie można powiedzieć: „Ta praca mi nie odpowiada, poszukam sobie innej”. Bo to jest własna matka, ojciec, mąż, żona. Człowiek, którego się kocha.

I właśnie dlatego nie rozumiem tekstów, że „rodzina powinna sama zajmować się rodzicem”. Tak, rodzina może i powinna pomagać na tyle, na ile jest w stanie. Ale rodzina nie jest bezpłatnym personelem całodobowym. Jeżeli ktoś opiekuje się rodzicem z Alzheimerem 24 godziny na dobę przez miesiące czy lata, to nie można jeszcze oczekiwać, że będzie zdrowy, wypoczęty, cierpliwy, uśmiechnięty i wdzięczny za możliwość „poświęcenia się”. 🙏

Człowiek ma swoje granice. I kiedy opiekun mówi: „Nie daję już rady”, to nie zawsze oznacza brak miłości. Czasami oznacza dokładnie odwrotnie — że przez bardzo długi czas dawał z siebie wszystko.

Dlatego zamiast mówić opiekunom rodzinnym „musicie sobie poradzić”, zacznijmy mówić głośniej o tym, gdzie mogą dostać pomoc. OPS, MOPS, CUS, PCPR, usługi opiekuńcze, specjalistyczne usługi opiekuńcze, opieka wytchnieniowa, dzienne domy pomocy, organizacje i fundacje zajmujące się osobami z Alzheimerem i innymi chorobami otępiennymi — tych możliwości trzeba szukać i o nie pytać. Nie każda pomoc jest dostępna wszędzie i nie każdy spełni wszystkie kryteria, ale człowiek, który opiekuje się bliskim, powinien przynajmniej wiedzieć, że ma prawo zapytać i szukać wsparcia.

I jeszcze jedno. Nie trzeba odbierać wartości pracy opiekunkom zawodowym, żeby powiedzieć, że opiekun rodzinny również ma prawo być zmęczony. Jedni mają ciężką pracę. Drudzy żyją w ciężkiej sytuacji 24 godziny na dobę. Jedni potrzebują szacunku i przestrzegania praw pracowniczych. Drudzy potrzebują pomocy, odpoczynku i zwyczajnego ludzkiego wsparcia.

Naprawdę nie musimy się ze sobą licytować. Bo po obu stronach są ludzie, którzy mają prawo powiedzieć: „Jest mi ciężko”. I zamiast odpowiadać „to zmień pracę” albo „to oddaj rodzica do DPS”, może czasami wystarczy powiedzieć: „Rozumiem. Co mogę zrobić, żeby było ci choć trochę lżej?”. ❤️

Najtrudniejsze słowo w pracy opiekunki? Dla mnie: NIE.Bo jak powiedzieć „nie”, kiedy ktoś potrzebuje pomocy?Kiedy senior...
27/09/2026

Najtrudniejsze słowo w pracy opiekunki? Dla mnie: NIE.
Bo jak powiedzieć „nie”, kiedy ktoś potrzebuje pomocy?
Kiedy senior prosi o jeszcze jedną rzecz.
Kiedy rodzina czegoś oczekuje.
Kiedy sama myślisz: „Przecież dam radę…”

Tylko że właśnie tutaj łatwo przekroczyć własną granicę.
Opiekunka nie musi być dostępna 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie musi zgadzać się na wszystko.
Nie musi brać na siebie obowiązków, które nie należą do jej pracy.
I nie musi czuć się winna, kiedy mówi: „Nie mogę” albo „Nie zrobię tego”. Bo stawianie granic nie oznacza braku empatii.
Wręcz przeciwnie. Zdrowa granica pozwala pomagać innym bez zapominania o sobie. ❤️

Czasem „nie” oznacza:
👉 „Potrzebuję odpoczynku.”
👉 „Tego nie ustalałyśmy.”
👉 „Nie czuję się z tym bezpiecznie.”
👉 „Mogę pomóc, ale w inny sposób.”

I wiecie co? Dobra opiekunka nie mówi „tak” na wszystko. Dobra opiekunka wie również, kiedy powiedzieć „nie”.

Zaczynasz pracę jako opiekunka i na początku wszystko jest jasne. Masz swoje obowiązki, senior ma swoje potrzeby, a Ty p...
27/09/2026

Zaczynasz pracę jako opiekunka i na początku wszystko jest jasne. Masz swoje obowiązki, senior ma swoje potrzeby, a Ty przyjechałaś przede wszystkim po to, żeby zapewnić mu pomoc i bezpieczeństwo. Z czasem jednak coś zaczyna się zmieniać. Codziennie rozmawiacie, pijecie razem kawę, poznajesz jego historię, słuchasz wspomnień, żartujecie, czasami wspólnie oglądacie telewizję albo wychodzicie na spacer. ☕ Zaczynasz znać jego przyzwyczajenia, ulubione potrawy, a nawet te historie, które słyszałaś już chyba sto razy.

I w pewnym momencie przestajesz myśleć o nim wyłącznie jako o swoim podopiecznym. Pojawia się zwyczajna, ludzka sympatia. Przywiązanie. Troska. Czasami nawet poczucie, że jesteś dla niego kimś więcej niż tylko osobą wykonującą swoją pracę. 🫂

Czy to źle? Moim zdaniem nie. Trudno przecież spędzać z drugim człowiekiem wiele godzin każdego dnia i całkowicie wyłączyć emocje. Dobra opieka bardzo często opiera się właśnie na zaufaniu, cierpliwości, rozmowie i zwykłej ludzkiej życzliwości.

Ale jest też druga strona. Opiekunka nadal pozostaje opiekunką i warto pamiętać o granicach. Możemy być blisko seniora, możemy go lubić i szczerze się o niego troszczyć, ale nie oznacza to, że musimy spełniać każdą jego prośbę, rezygnować z własnego odpoczynku czy brać na siebie odpowiedzialność za całe jego życie. ❤️

Czasami ta granica jest naprawdę trudna. Zwłaszcza wtedy, kiedy senior jest samotny i zaczyna traktować opiekunkę jak najbliższą osobę. Dla niego ta relacja może być niezwykle ważna, ale opiekunka również musi pamiętać o sobie i swoich potrzebach.

Bo może właśnie o to chodzi — nie trzeba wybierać między profesjonalizmem a sercem. Można dobrze wykonywać swoją pracę, a jednocześnie być dla seniora kimś, z kim naprawdę dobrze się czuje. Można pomagać, rozmawiać, śmiać się i stworzyć piękną relację, nie zapominając przy tym o zdrowych granicach.

A Wy jak uważacie? Czy opiekunka może być dla seniora jednocześnie pracownikiem i przyjaciółką? ❤️

Czy zdarzyło Wam się tak przywiązać do seniora, że po pewnym czasie relacja przestała przypominać zwykłą pracę? A może uważacie, że w opiece najlepiej zawsze zachować dystans?

Opiekunowie też mają życie poza pracą, poza opieką, poza pomocą innym... Tylko czasami niestety bardzo łatwo o tym zapom...
26/09/2026

Opiekunowie też mają życie poza pracą, poza opieką, poza pomocą innym... Tylko czasami niestety bardzo łatwo o tym zapomnieć. 🌿 Kiedy jesteśmy z seniorem przez wiele godzin, zajmujemy się jego potrzebami, pilnujemy leków, posiłków, wizyt, pomagamy w codziennych czynnościach i jesteśmy obok wtedy, kiedy jest gorzej, można odnieść wrażenie, że opiekun jest dostępny cały czas. A przecież za tym wszystkim jest jeszcze człowiek, który ma swoją rodzinę, swoje sprawy, swoje zmęczenie i swoje życie, do którego również chce wrócić po pracy. ☕ To szczególnie ważne w przypadku opieki z zamieszkaniem. Granica między pracą a czasem prywatnym potrafi się wtedy bardzo łatwo zatrzeć. Skoro opiekun jest w domu, może pojawić się myślenie: „Skoro już tutaj jest, to jeszcze tylko to zrobi”. Jeszcze jedna rzecz, jeszcze jedna prośba, jeszcze jeden telefon. I nagle okazuje się, że właściwie cały dzień był pracą. 🕰️

A zmęczony opiekun nie staje się przez to lepszym opiekunem. Człowiek, który nie ma chwili dla siebie, po pewnym czasie może być po prostu przemęczony, rozdrażniony i pozbawiony siły. I to nie jest kwestia braku serca. To zwykła ludzka potrzeba odpoczynku. 🤍 Dlatego uważam, że opiekun powinien mieć czas, w którym nie jest opiekunem. Czas na telefon do własnych bliskich, spacer, zakupy, kawę wypitą w spokoju, książkę albo zwyczajne siedzenie i nicnierobienie. To nie jest egoizm. To jest regeneracja. 🌷

Tak samo jak senior ma prawo do swojego rytmu dnia, swoich przyzwyczajeń i chwili spokoju, tak samo ma je osoba, która się nim zajmuje. Dobra opieka nie polega na tym, że opiekun daje z siebie wszystko przez dwadzieścia cztery godziny na dobę. Polega również na tym, żeby umieć powiedzieć: „Teraz mam chwilę dla siebie, wrócę za jakiś czas”. I naprawdę nie trzeba mieć z tego powodu wyrzutów sumienia. Bo opiekun też jest człowiekiem. Ma swoje życie, swoje troski, swoich bliskich i swoje zmęczenie. A żeby móc dobrze być dla kogoś drugiego, czasami trzeba najpierw pozwolić sobie odpocząć. 🫶

Czy rodzina seniora powinna informować opiekunkę o wszystkich jego chorobach i problemach?Moim zdaniem: tak — o tych, kt...
26/09/2026

Czy rodzina seniora powinna informować opiekunkę o wszystkich jego chorobach i problemach?

Moim zdaniem: tak — o tych, które mają znaczenie dla opieki.

Opiekunka nie musi znać każdego szczegółu historii medycznej seniora. Ale powinna wiedzieć o tym, co może mieć wpływ na jej codzienną pracę i bezpieczeństwo podopiecznego.

❤️ Czy senior ma problemy z poruszaniem się?
❤️ Czy zdarzają mu się upadki?
❤️ Czy ma trudności z pamięcią lub orientacją?
❤️ Czy przyjmuje leki wymagające szczególnej uwagi?
❤️ Czy ma alergie, ograniczenia żywieniowe albo inne ważne potrzeby?

To nie są „drobiazgi”.

Wyobraź sobie, że opiekunka dowiaduje się o poważnym problemie dopiero wtedy, kiedy coś się wydarzy. 😔

Dobra komunikacja między rodziną a opiekunką to nie ciekawość. To odpowiedzialność.

Opiekunka może wtedy lepiej przygotować się do pracy, przewidywać trudne sytuacje i przede wszystkim odpowiednio reagować.

Oczywiście działa to również w drugą stronę — jeśli coś niepokojącego dzieje się z seniorem, opiekunka powinna przekazać rodzinie swoje obserwacje.

Bo w opiece nie powinno być miejsca na zasadę:
„O tym jej nie powiedzieliśmy, bo jeszcze by się martwiła.”

Lepiej wiedzieć wcześniej niż dowiedzieć się za późno.

Niezależnie od tego, czy opiekujesz się seniorem zawodowo, czy jesteś przy swoim rodzicu, dziadku, babci, partnerze albo...
26/09/2026

Niezależnie od tego, czy opiekujesz się seniorem zawodowo, czy jesteś przy swoim rodzicu, dziadku, babci, partnerze albo innej bliskiej osobie — opieka potrafi całkowicie zmienić codzienne życie. Nagle pojawia się więcej obowiązków, więcej odpowiedzialności, więcej troski o drugiego człowieka. I czasami w tym wszystkim zaczyna brakować miejsca dla nas samych.

Bo opiekun też ma swoje potrzeby. Też bywa zmęczony, bezradny, samotny i zwyczajnie potrzebuje chwili oddechu. 😔 Czasami brakuje czasu dla rodziny, spokojnego snu, własnej przestrzeni, zwykłej rozmowy albo poczucia, że ktoś zauważa i docenia to, co robimy każdego dnia.

Nie zawsze potrafimy o tym powiedzieć. Czasami nawet sami przed sobą udajemy, że wszystko jest w porządku, bo przecież „ktoś musi się tym zająć”.

Ale prawda jest taka, że opieka może być pięknym doświadczeniem, a jednocześnie ogromnym obciążeniem. Można kochać osobę, którą się opiekujemy, i jednocześnie być zmęczonym. Można być wdzięcznym za wspólny czas i jednocześnie tęsknić za własnym życiem. Jedno nie wyklucza drugiego. ❤️

Dlatego dzisiaj nie chcę podawać gotowych odpowiedzi.

Napisz jedno słowo.

Jedno słowo, które najlepiej opisuje to, czego najbardziej brakuje Ci w roli opiekuna.

Czasu? Spokoju? Snu? Bliskości? Wsparcia? A może czegoś zupełnie innego?

Jedno słowo. Bez tłumaczenia. Bez zastanawiania się. 👇

Może dzięki temu ktoś przeczyta komentarze i po raz pierwszy pomyśli: „Nie tylko ja tak czuję.” 🫂

Byliście kiedyś oskarżeni o kradzież przy demencji, bo ja tak - zdarzyło mi się... Wiedzieliście może jak zachować spokó...
25/09/2026

Byliście kiedyś oskarżeni o kradzież przy demencji, bo ja tak - zdarzyło mi się... Wiedzieliście może jak zachować spokój i nie zamienić sytuacji w kłótnię?

Słyszysz: „Ktoś mi ukradł pieniądze.” „Gdzie jest mój portfel?” „To ty zabrałeś moje rzeczy.” „Wiem, że ktoś tu grzebał.”

Dla opiekuna takie słowa potrafią być naprawdę bolesne. Szczególnie kiedy człowiek każdego dnia stara się pomagać, a w zamian słyszy oskarżenie o coś, czego nie zrobił. 🫂

W demencji takie sytuacje mogą pojawiać się częściej. Osoba chora może nie pamiętać, gdzie odłożyła daną rzecz, a jej umysł próbuje znaleźć logiczne wyjaśnienie. Skoro przedmiot był tutaj, a teraz go nie ma, pojawia się myśl: „Ktoś musiał go zabrać”. Dla chorego ta wersja wydarzeń może być w danej chwili całkowicie prawdziwa. 🧠

I właśnie dlatego kłócenie się zazwyczaj niewiele daje.
„Przecież niczego nie ukradłem!”
„Znowu to samo wymyślasz!”
„Ile razy mam ci tłumaczyć, że tego nie ruszałam?”

Możemy mieć rację, ale samo udowadnianie racji nie zawsze uspokoi osobę z demencją. Czasami wręcz przeciwnie — zwiększy jej niepokój i poczucie zagrożenia. Lepiej spokojnie powiedzieć: „Rozumiem, że martwisz się o swoje pieniądze. Poszukajmy razem”. Jeśli przedmiot można znaleźć, warto wspólnie go poszukać. Jeśli się nie znajdzie, nie zawsze trzeba prowadzić długą dyskusję na temat tego, kto jest winny. Można spróbować przekierować uwagę na coś innego. 🌿

Najważniejsze jest zachowanie spokoju, ale nie oznacza to, że opiekun ma być bez emocji. To normalne, że takie oskarżenia bolą, złością albo zwyczajnie męczą. Szczególnie kiedy powtarzają się codziennie. Warto wtedy przypomnieć sobie jedną rzecz: „To niekoniecznie jest oskarżenie przeciwko mnie. To może być sposób, w jaki choroba próbuje wyjaśnić rzeczywistość”.

Jednocześnie dobrze zadbać o praktyczną stronę problemu. Jeśli osoba często „gubi” pieniądze lub przedmioty, można ustalić jedno bezpieczne miejsce, w którym będą przechowywane najważniejsze rzeczy. Warto też obserwować, kiedy takie sytuacje się pojawiają i co je poprzedza. Jeżeli podejrzliwość pojawiła się nagle albo wyraźnie się nasiliła, nie należy automatycznie zakładać, że jest to po prostu „demencja”. Nagła zmiana zachowania może mieć również inne przyczyny i powinna zostać skonsultowana z lekarzem. ⚠️ A opiekun? Nie musi za każdym razem udowadniać swojej niewinności.

Czasami największą pomocą nie jest znalezienie winnego, tylko obniżenie napięcia. Bo w opiece nad osobą z demencją nie każdą sytuację da się rozwiązać argumentami. Czasem trzeba najpierw uspokoić emocje, dać poczucie bezpieczeństwa i dopiero później zastanowić się, co właściwie się wydarzyło. 🤍

I warto pamiętać również o sobie. Jeśli codziennie słyszysz oskarżenia, masz prawo czuć zmęczenie, frustrację czy bezsilność. To nie czyni z Ciebie złego opiekuna. To po prostu trudna część opieki nad człowiekiem, którego umysł coraz częściej może podpowiadać mu rzeczy, które nie mają miejsca w rzeczywistości.

„Ale ja bardzo chcę…”I wtedy pojawia się ta chwila, którą zna chyba każda opiekunka.Senior czegoś chce. Bardzo.A Ty wies...
25/09/2026

„Ale ja bardzo chcę…”

I wtedy pojawia się ta chwila, którą zna chyba każda opiekunka.

Senior czegoś chce. Bardzo.

A Ty wiesz, że nie możesz się na to zgodzić.

I zaczyna się wewnętrzna walka:

„Może zrobię wyjątek?”
„Nie chcę mu sprawić przykrości.”
„Przecież to tylko jedna prośba…”

Tylko że „nie” nie zawsze oznacza brak troski.

Czasem właśnie powiedzenie „nie” jest formą dbania o seniora.

Jeśli prośba jest niebezpieczna, przekracza ustalone zasady albo wykracza poza to, co opiekunka może zrobić — masz prawo odmówić.

I można zrobić to spokojnie:

„Rozumiem, że bardzo tego chcesz, ale nie mogę się na to zgodzić. Zróbmy inaczej.”

Bez krzyku.
Bez zawstydzania.
Bez traktowania seniora jak dziecka.

Bo senior ma prawo do własnego zdania.

Ale opiekunka również ma prawo do własnych granic i odpowiedzialnego podejmowania decyzji.

Nie każde „nie” jest odmową pomocy.

Czasem jest właśnie jej najtrudniejszą częścią. ❤️

Adres

Ketrzyn

Godziny otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 16:00
Wtorek 08:00 - 16:00
Środa 08:00 - 16:00
Czwartek 08:00 - 16:00
Piątek 08:00 - 16:00

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Opiekunka Osób Starszych opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Szkoła

Wyślij wiadomość do Opiekunka Osób Starszych:

Skróty

Udostępnij