13/05/2026
🍀EGZAMIN ÓSMOKLASISTY
MATEMATYKA
12 maja 2026🍀
Po zmaganiach z językiem polskim, nadszedł czas na królową nauk – matematykę. Jakie nastroje panowały tuż po egzaminie i co sprawiło największą trudność?
🙂 Optymizm na korytarzach
Większość uczniów opuszczała sale z uśmiechem na twarzach. Dominowało przekonanie, że arkusz był przewidywalny. Wielu zdających podkreślało, że systematyczna praca z arkuszami z lat ubiegłych była kluczem do sukcesu.
"Egzamin był łatwy, wszystko zrobiłam" - podsumowała krótko jedna z uczennic tuż po wyjściu z sali.
"Poszło mi lepiej niż na języku polskim" - dodawali inni.
Wielu ósmoklasistów nie ukrywało wysokich aspiracji:
"Matma była super, liczę na 90% - 100%",
"Ja celuję w stówkę" - to głosy, które słyszało się na szkolnych korytarzach.
📑Co było w arkuszu?
Tegoroczny egzamin opierał się na sprawdzonych schematach.
Uczniowie wskazywali na obecność "pewniaków", które pojawiają się niemal co roku.
"Procenty, potęgi, pierwiastki, prędkość, droga, czas, wyrażenia algebraiczne, równania, graniastosłupy i ostrosłupy " - wyliczali jednym tchem.
Uczniowie zwrócili również uwagę na brak zadań z kołem i okręgiem:
"Nie było zadań z kołem, to już kolejny raz" - dziwili się zdający.
📐 Gdzie ukrył się Pitagoras?
Kwestia obecności twierdzenia Pitagorasa w arkuszu podzieliła zdających. Podczas gdy część uczniów twierdziła, że go nie było, inni słusznie zauważyli jego obecność.
To klasyczna sytuacja na egzaminach! Pitagoras to mistrz kamuflażu, rzadko pojawia się wprost z poleceniem „użyj twierdzenia Pitagorasa”, a częściej jako cichy pomocnik w zadaniach, które na pierwszy rzut oka dotyczą czegoś zupełnie innego. W tegorocznym arkuszu, ukrył się w zadaniu dotyczącym układu współrzędnych.
"Ja akurat robiłam tego typu zadania, więc było mi łatwo zauważyć, że mogę wykorzystać Pitagorasa, ale innym pewnie sprawiło to trudność" - wyjaśniła jedna z uczennic.
🧐 Wyzwania
Ósmoklasiści docenili przystępność zadań zamkniętych, choć zadania otwarte wymagały większego skupienia:
"Zadania zamknięte były strasznie proste, takie podręcznikowe" - mówił jeden z uczniów.
"W zadaniach otwartych trzeba było się naliczyć" - dodał inny.
Tutaj uczniowie często wspominali o "zadaniu z łąką kwietną w kształcie trapezu". Było to zadanie wymagające wieloetapowego myślenia. Uczniowie musieli zmierzyć się z realnym problemem: jak przeliczyć metry kwadratowe na wydajność opakowania nasion, a następnie na konkretny koszt, uwzględniając, że w sklepie nie kupimy połowy opakowania.
Największym wyzwaniem okazało się zadanie otwarte numer 18. To zadanie z ostrosłupem umieszczonym w sześcianie. Należało policzyć, ile razy objętość ostrosłupa jest mniejsza od objętości sześcianu.
Łączenie dwóch różnych typów brył w jednym zadaniu wymaga nie tylko znajomości wzorów, ale przede wszystkim wyobraźni przestrzennej. Ta złożona konstrukcja dla wielu uczniów stała się barierą nie do przejścia, choć niektórzy świetnie sobie poradzili.
"Nie zrobiłem tego zadania, nie wiedziałem od czego zacząć" - przyznał szczerze jeden ze zdających.
"Miałem problem z tym sześcianem i ostrosłupem. Nie wiedziałem jak to zrobić. Coś tam próbowałem, pisałem... może jakiś punkt wpadnie" - dodaje inny uczeń.
"To zadanie z sześcianem było ciekawe... wynik wyszedł mi 12 i czuję, że to jest ok" - relacjonuje ósmoklasista.
📌 Podsumowanie
Większość uczniów wykorzystała dostępny czas do ostatniej minuty, starannie sprawdzając swoje obliczenia. Dominowała opinia, że analiza arkuszy z lat ubiegłych, egzaminy próbne oraz sobotnie powtórki doskonale przygotowały ich do dzisiejszego wyzwania.
"Warto rozwiązywać zadania z lat ubiegłych, ćwiczyć na arkuszach. Łatwo zauważa się schematy. Te zadania po prostu się powtarzają" – radzą tegoroczni ósmoklasiści swoim młodszym kolegom.
Emocje po matematyce powoli opadają...
Został jeszcze tylko język obcy, ale dla większości uczniów to czysta formalność:-)
Trzymamy kciuki !🤞
Anna Wysoczan
J. W. 💪❤️💪