Artemisja

Artemisja Misją Artemisji są szeroko rozumiane działania wspierające rozwój osobisty zarówno dzieci jak i dorosłych.

Szukasz przestrzeni na gabinet lub kameralnej sali na warsztaty, wykłady, zajęcia? Zapraszam do wynajęcia przytulnej prz...
12/02/2024

Szukasz przestrzeni na gabinet lub kameralnej sali na warsztaty, wykłady, zajęcia?
Zapraszam do wynajęcia przytulnej przestrzeni w centrum Bytomia (w pobliżu Agory), w zabytkowej kamienicy – od marca 2024 r. Przestrzeń jest dostępna w sobotę i w niedzielę (gabinet dzielę z drugim terapeutą od poniedziałku do piątku).
Wielkość gabinetu to 22 m2. Są dwa wygodne fotele, sofa dwuosobowa, mały aneks kuchenny. Toaleta jest na korytarzu. Są dywany, materac do ćwiczeń, koce, akcesoria do jogi (maty, kostki, paski). W czasie grupowych warsztatów uczestnicy mogą siedzieć na podłodze, na poduchach (nie mam dużej ilości krzeseł).

Zapraszam do podnajmowania przestrzeni osoby, które:
- chcą prowadzić sesje psychoterapii indywidualnej/ rodzinnej,
- chcą poprowadzić wykład, warsztat.
- chciałyby poprowadzić grupy wsparcia/ terapię grupową/ warsztaty dla dzieci, młodzieży, dorosłych,
- pracują z kobietami w ciąży, zajmują się opieką okołoporodową (położne, lekarze, doradcy laktacyjni, doradcy chustonoszenia, doule).

Cena: 30 zł/ godzinę (do 3 godzin), 25 zł (powyżej 3 godzin). Przy większej ilości godzin możliwość negocjacji ceny.

Wystawiam fakturę, możemy też zawrzeć umowę o dzieło/ zlecenie.

Szczegóły i informacje:
Katarzyna Gros (www.psychesoma.pl)
tel. 880 251 131 (jeśli nie odbieram, to proszę o sms)
mail. [email protected]

Zapraszam do kontaktu :-)

Pamiętacie projekt "Aktywne Ciało - Aktywny Umysł Seniora"? W ciągu ostatnich dni pojawił się w nas pomysł na projekt gr...
12/03/2018

Pamiętacie projekt "Aktywne Ciało - Aktywny Umysł Seniora"? W ciągu ostatnich dni pojawił się w nas pomysł na projekt grupy terapeutyczno - rozwojowej dla osób +50 w oparciu o psychologiczną pracę z ciałem, tańce w kręgu, relaksację i rozmowy ... jesteśmy na etapie szukania dofinansowania. Już kiedyś prowadziłam takie grupy z moim mężem i zaskoczyło nas bardzo duże zainteresowanie więc mam nadzieję, że już za niedługo rozpoczniemy rekrutację :-)

o znaczeniu mowy niewerbalnej w rozwoju dziecka i o tym czym są neurony lustrzane
13/10/2015

o znaczeniu mowy niewerbalnej w rozwoju dziecka i o tym czym są neurony lustrzane

24/09/2015

Taka sytuacja, której doświadcza pewnie wiele dzieci na codzień ... dziecko w wieku przedszkolnym idzie razem z dorosłym i słyszę jak dziecko wypowiada zdanie a dorosły nie reaguje. Dziecko mówi rzeczywiście niewyraźnie (ja nie potrafię go zrozumieć, widzę tylko, że pojawia się w dziecku dużo emocji - pewnie jest to coś ważnego) więc prawdopodobnie rodzic nie reaguje, bo nie rozumie. Dziecko powtarza drugi raz i trzeci ... brak reakcji. Dorosły wypowiada następnie polecenie, typu: "umyj ręce, bo za chwilę będzie kolacja". Wszystko dzieje się bardzo szybko. Myślę, że na codzień dziecko doświadcza wielu takich sytuacji ze strony różnych osób, również dzieci. Jakie emocje mogą pojawić się w dziecku? Jakie emocje pojawiają się w Tobie, kiedy mówisz coś do kogoś i druga osoba nie słyszy, nie reaguje ... irytacja, poczucie odrzucenia, myśl "jestem nieważny/a" itp. Dziecko nie ma jeszcze kompetencji, żeby pomieścić w sobie takie emocje więc zaczyna je wypierać. Często takie wyparte emocje pojawiają się w postaci objawów w ciele. Na przykład - trudności w rozwoju mowy ... i już po pewnym czasie nie wiadomo, co jest skutkiem a co przyczyną. Jeśli zauważasz u swojego dziecka, że mowa rozwija się wolniej lub nieprawidłowo - nie ignoruj tego - porozmawiaj ze specjalistą. Problemy z mową, mogą być źródłem wielu innych trudności w funkcjonowaniu społecznym i źródłem frustracji, w rezultacie problemów emocjonalnych.
Zapraszam na konsultację do gabinetu w Katowicach i Będzinie.
Kasia - psycholog, psychoterapeuta DMT ( w trakcie szkolenia)
tel. 880 251 131
mail. [email protected]

24/09/2015

Projekt ruszył pełną parą. W dwóch szkołach już odbyły się 45 minutowe prezentacje o projekcie "Twórczy Ruch z Dziećmi" dla dzieci, żeby wyłonić chętnych uczestników :-)
Cały czas szukamy chętnej 3 szkoły do udziału w projekcie!
Na początku spotkania z dziećmi pytam ich, z czym kojarzy im się "twórczy ruch". I padła m.in. odpowiedź, że najpierw dzieci biegają, a potem rysują. Całkiem blisko ;-)
Dzieci w czasie prezentacji, poza informacjami o projekcie, dowiadują się m.in. jak powiązane jest funkcjonowanie naszego ciała z emocjami i umysłem, jak poprzez zmianę myślenia można wpłynąć na nastrój. Same szukają odpowiedzi na pytanie - do czego służy nam ciało, czego potrzebuje i jak należy o nie zadbać. Często pada odpowiedź, że ważną potrzebą jest ruch. Ja wtedy pokazuję co się dzieje z naszym ciałem, gdy siedzimy przy komputerze. Pytam, czy dużo jest tego ruchu jak się gra na komputerze? I wtedy dzieci zgodnie odpowiadają MAŁO. Refleksje u dzieci na temat siedzenia przy komputerze nasuwają się same ;-) Dalej nazywają emocje, których doświadczają w różnych sytuacjach i poszukują źródeł stresu w swoim codziennym życiu. Spotkania robię dla dzieci z klas 1- 3, i dzieci nawet z łatwością i świadomością mówią o tym, co jest źródłem stresu w ich życiu. "Stres dotyczy każdego - dużego i małego" - taka informacja pojawia się na prezentacji. Zatem potem wspólnie zastanawiamy się nad tym jak zmniejszyć poziom napięcia na codzień. Ciekawe jest posłuchać jak dzieci radzą sobie ze stresem. Choć niektóre mają sporo pomysłów, inne mniej.
Prezentuję warsztaty w ramach "Twórczego Ruchu" jako sposób właśnie na odstresowanie się, ale też na poprawę relacji z rówieśnikami, stymulację mózgu i lepsze zapamiętywanie. Pojawia się slajd ze słowami Paula Dennisona "Ruch jest drzwiami do uczenia się". Pytam jak to rozumieją i padają odpowiedzi typu , jak się dużo ruszamy to się lepiej uczymy :-)
I dalej dzieci samodzielnie podejmują decyzję, czy chcą wziąć udział w zajęciach. To jest bardzo ważne, bo w końcu taka forma zajęć nie jest dla każdego. A jeśli wezmą w nich udział chętne dzieci to będzie to z korzyścią dla wszystkich.
Tak na koniec opiszę jeszcze sytuację, która zapadnie mi w pamięci na długo. W czasie prezentacji, kiedy mówimy o potrzebach ciała, pojawia się kwestia dotyku i przytulenia. Mówię im, że nasze ciało potrzebuje się poprzytulać (wtedy najczęściej dzieci zaczynają się przytulać do osób, z którymi siedzą w ławce - urocze :-). No i na koniec pierwszej mojej prezentacji, podszedł do mnie chłopiec i powiedział, że chce się do mnie przytulić i podziękować, bo bardzo mu się spodobało. Bardzo mnie to poruszyło. Przytulajcie swoje dzieciaczki, one tego potrzebują.
Kasia

23/09/2015

"Poprzez bycie sobą (...) Poprzez obserwowanie siebie w codziennym życiu z czujnym zainteresowaniem, z intencją zrozumienia, a nie osądzania, z pełną akceptacją wszystkiego, co może się pojawić, zachęcasz to, co spoczywa głęboko, by wydostało się na powierzchnię i uwalniając uwięzione energie wzbogaciło twoje życie i świadomość. To wielka praca świadomości, która przez zrozumienie natury życia usuwa przeszkody i uwalnia energię. Inteligencja jest bramą wolności, a czujna uwaga jest matką inteligencji". Jon Kabat - Zinn

Piękna ulotka przygotowana przez Ewę Ziemer. Zapraszam do udziału w projekcie :-)
16/09/2015

Piękna ulotka przygotowana przez Ewę Ziemer.
Zapraszam do udziału w projekcie :-)

„Działamy zgodnie z obrazem samego siebie”  Moshe Feldenkraisźródło zdjęcia: http://dwadziesciaminut.bloog.pl/id,3284790...
08/09/2015

„Działamy zgodnie z obrazem samego siebie” Moshe Feldenkrais

źródło zdjęcia: http://dwadziesciaminut.bloog.pl/id,328479085,title,Stan-lekkiego-rozmamlania-pomiedzy-rzeczywistoscia-a-fikcja-miloscia-a-nienawiscia-niestabilny-obraz-wlasnego-ja,index.html?smoybbtticaid=6158ce

https://www.youtube.com/watch?v=IU3V6zNER4g"Mój cel to nauczyć świat jak słuchać" Evelyb Glennie - niesłysząca perkusist...
07/09/2015

https://www.youtube.com/watch?v=IU3V6zNER4g

"Mój cel to nauczyć świat jak słuchać" Evelyb Glennie - niesłysząca perkusistka
Ciekawe nagranie polecam. Zaraz na początku używa ona ciekawej metafory czytania z nut do oceniania kogoś po na podstawie wyglądu zewnętrznego. Dla niej ważne jest to, czego nie widać, co ujawnia się kiedy zaczynamy słuchać... prawdziwie słuchać. To, co istnieje poza zapisem nutowym. Ważne jest ... słuchanie siebie, interpretacje tego co słyszymy, żywy odbiór w nas otaczających dźwięków.
Nauczyciel zapytał ją kiedyś jak ona słyszy muzykę, skoro ... nie słyszy. Przecież słucha się uchem. A ona zgodziła się, ale powiedziała, że słucha też dłońmi, ramionami, kośćmi czaszki, klatką piersiową, nogami, brzuchem itd. Kiedy otwieramy ciało i pozwalamy, żeby wibracja przeszła do nas przez rękę możemy wyczuć najsubtelniejsze różnice między dźwiękami. Evelyn dzięki słuchaniu ciałem była w stanie odebrać muzykę w dużo większym zakresie niż słuchając tylko uchem. Ciało staje się rezonatorem.
W zależności od miejsca, gdzie siedzimy, każdy z nas doświadczy dźwięku inaczej... Różnice pojawią się też, bo każdy z nas uczestniczy w tworzeniu dźwięku wyobrażając go sobie. Kiedy widzimy z daleka drzewo, które się kołysze- słyszymy w wyobraźni szum wiatru, mimo, że fizycznie go możemy nie słyszeć. Widok zawsze wiąże się z dźwiękiem.
Poprzez ciało możemy wydawać tak dużo różnych dźwięków. Klaskanie, tradycyjnie to uderzanie dłoni o siebie. A jakby tak uderzać nimi o uda lub o podłogę? To jest kreatywność, wyjście poza schemat. Tak samo jak zakładamy, że słuchanie odbywa się przez uszy. Dźwięk grzmotu na przykład ... doświadczamy go całym ciałem.
Evelyn nie interesowała tak technika, jak możliwość przekazania czegoś dźwiękiem. Uderzała w instrument i zastanawiała się - po co ja to robię? U podłoża była chęć przekazania czegoś muzyką.
Podoba mi się jej przekaz- otwórz się na doświadczanie muzyki, pozwól, żeby Twoje ciało stało się rezonatorem.
Jest mi to bardzo bliskie, często słuchając muzyki pojawia się we mnie dużo różnych doznań, często idzie za tym chęć ruchu, a czasem bezruchu. Dla mnie muzyka instrumentalna daje najwięcej przestrzeni dla wyobraźni.
Miałam okazję spotkać Evelyn i usłyszeć jej grę na żywo, posłuchać jej przekazu ustnego o improwizacji. I doświadczyłam silnego połączenia z jej muzyką, zatopienia w dźwiękach i otwarcia w ciele na przyjmowanie tego. Zachęcała do podchodzenia bliżej instrumentu, położenia się pod nim, w trakcie jej gry. Doświadczenie masażu dźwiękiem było silniejsze im bliżej ktoś znalazł się instrumentu. Dziękuję Evelyn za doświadczenie i głębsze zrozumienie tego, czym jest muzykoterapia.
Kasia Ziemer

http://www.ted.com In this soaring demonstration, deaf percussionist Evelyn Glennie illustrates how listening to music involves much more than simply letting...

Podzielę się z Wami moimi wspomnieniami z niezapomnianego weekendu ... Kolejne "Leśne przygody dzieci i rodziców" organi...
20/08/2015

Podzielę się z Wami moimi wspomnieniami z niezapomnianego weekendu ... Kolejne "Leśne przygody dzieci i rodziców" organizowane przez Pracownię Edukacji Żywej odbyły się od 10-16.08.15 r w Cięcinie k. Węgierskiej Górki. Ja dołączyłam do Maji, Bogdana i trzech rodzin w sobotę. Byłam naprawdę bardzo ciekawa tych warsztatów i zrobiły mnie mnie ogromne wrażenie. Dzieci same zatrzymywały się i przyglądały się różnym zjawiskom przyrody zadając pytania. Były uważne i troskliwe wobec różnych napotkanych zwierzątek. W drodze powrotnej złapała nas burza, taka z piorunami i gradem. Prawdziwa przygoda! Pojawił się też strach, burza w górach może być niebezpieczna, a jednocześnie ogromny respekt przed siłami w przyrodzie. Po każdej burzy wychodzi jednak słońce i tak było też tym razem.
Jeszcze w sobotę po obiedzie i zasłużonym odpoczynku dzieci z rodzicami przyszły na zajęcia ruchowe, które ja poprowadziłam. Część dzieci jak tylko usłyszała, że będzie taniec- już nie mogła się doczekać i dopytywała co będzie się działo. Zastanawiałam się jak to zrobić, co im zaproponować? Taka duża rozpiętość wieku wśród dzieci - od 2 do 8 lat, no i do tego dorośli. Każdy jednak odnalazł swoją rolę w zabawie. Wyobraźnia i otwartość na zabawę połączyła małych i dużych. A kiedy pojawiła się muzyka, szalony rock'n'roll, ciała same zaczęły się ruszać i improwizacja poszła gładko. Potem było jeszcze kilka zabaw, wspólnego śpiewu i parę zadań na koordynację ruchową. Tak bawiliśmy się aż do kolacji, w czasie której toczyły się ciekawe rozmowy, nawet do późnego wieczoru.
A od niedzielnego poranka... kolejne przygody. Maja Głowacka opowiedziała o niesamowicie ciekawym świecie wilków. Zadawała dużo pytań zachęcając dzieci do poszukiwania odpowiedzi. Na pewno dzięki temu zapamiętają informacje na dłużej. Po opowieści Maji dzieci przemieniły się w duże wilki, małe wilczki. Potem jeszcze chwila zabaw ruchowych i kolejna wyprawa do lasu.
Zaczęła się od odwiedzin mrówek, dzieci były ciekawe które z podarowanych im kilka dni temu produktów - m.in. biszkopty, cukier, jeżyny, sól - posmakowały mrówkom. I co ciekawe, mrówki nie zjadły jedynie soli. Jedna z mam dopowiedziała, że pamięta jak ktoś z rodziny odstraszał kiedyś mrówki posypując miejsca gdzie przebywały solą.
Dalszy spacer przerywany zajadaniem jeżyn prosto z krzaka zaprowadził nas do miejsca, gdzie rozpaliliśmy ognisko. Potrzebne było nam do zaparzenia pysznej, zdrowej herbaty z liści jeżyn. Dalej trochę wspólnego tańca ze śpiewem, zabawa w Indianina i spacerem przerywanym oczywiście podjadaniem jeżyn wróciliśmy do naszej bazy.
Tak to mniej więcej wyglądało, ale tak naprawdę opisałam tylko niewielki urywek tego co się działo. W każdej chwili były jakieś ciekawe obserwacje, opowieści ...
Dodam tylko, że cały wyjazd był w atmosferze porozumienia bez przemocy tzw. języka żyrafy. Rodzice, którzy przyjechali już mówili tym językiem i wymienialiśmy się ciekawymi spostrzeżeniami dotyczącymi rozwoju dzieci w takiej atmosferze - uważności, wolności i przestrzeni na emocje, potrzeby, granice. Pewnie też dzięki temu ten wyjazd był dla mnie niezwykłym doświadczeniem, dzięki obserwacji świadomych rodziców. Dziękuję Wam Rodzice, Dzieci, Maju i Bogdanie oraz Tobie Adamie G. ;-) za ten wspólny czas!
Katarzyna Ziemer

Basia Ziemer o tym jak powstał pomysł na nazwę naszych działań - Artemisja :-)"Dobrym duchem moich poszukiwań i obserwac...
16/07/2015

Basia Ziemer o tym jak powstał pomysł na nazwę naszych działań - Artemisja :-)

"Dobrym duchem moich poszukiwań i obserwacji oraz inspiracją dla nazwy jest bardzo bliska mi Artemisia vulgaris, czyli bylica pospolita. Jest pospolita, rośnie właściwie wszędzie, jednak najczęściej w pobliżu siedzib ludzkich. Jest rośliną magiczną i leczniczą, nazywana matką lub królową wszystkich ziół. Obok, m.in. dziurawca należy to kanonu roślin zwanego fuga demonium (fuga demonum, fuga daemonum), czyli roślin przepędzających demony i złe duchy oraz będących lekiem na wszelkie zło. Potwierdzeniem znaczenia ochronnego bylicy jest umieszczanie jej jeszcze do niedawna w bukietach oraz wieszanie w domach".

W tym roku, a konkretnie od 17- 21 sierpnia zapraszamy dzieci w Podróż z Artemisją do: Indonezji, Mongolii, Nepalu, Wiet...
16/07/2015

W tym roku, a konkretnie od 17- 21 sierpnia zapraszamy dzieci w Podróż z Artemisją do: Indonezji, Mongolii, Nepalu, Wietnamu i Japonii! Z dziećmi będziemy spotykać się w Pracowni Edukacji Żywej (ul. Francuska 12, Katowice, pokój 404) w godzinach od 9.00 - 12.00. Serdecznie zapraszamy! Informacje i zapisy: Katarzyna Ziemer, tel. 880 251 131

Adres

Francuska 12
Katowice

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Artemisja umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Artemisja:

Skróty

Udostępnij

Kategoria