25/08/2026
Słyszałeś kiedyś tak o sobie?
Ja wiele razy, w różnych momentach życia.
Najbardziej pamiętam czas studiów. Studiowałem sztuki wizualne i w czwartkowe poranki przychodziłem — albo i nie — prawie nieprzytomny na grafikę warsztatową.
Byłem nieprzytomny, bo środy były dniem imprez. Niejednokrotnie zdarzało się, że zamykałem klub studencki. W efekcie grafika — podobnie jak wiele innych moich pasji — przegrywała z imprezowaniem.
Pamiętam jednak doskonale poczucie, że marnuję coś bardzo ważnego.
Przecież kochałem sztukę.
A jednak z jakiegoś powodu nie potrafiłem postępować inaczej.
Od tamtego momentu minęło ponad dwadzieścia lat. Musiałem przejść w życiu bardzo wiele, żeby uświadomić sobie, co tak naprawdę stało za moim zachowaniem.
Dzisiaj nie tylko rozumiem ten mechanizm, ale potrafię zastosować tę wiedzę w praktyce.
Wiem, że wtedy — i w wielu podobnych sytuacjach — zderzały się we mnie dwie siły.
Z jednej strony był potencjał, który chciał się wydobyć i zrealizować. Z drugiej — zatrzymanie i kompresja związane z różnymi doświadczeniami i traumami, które nie pozwalały mi realizować siebie i tego, co domagało się we mnie realizacji.
Droga, którą przeszedłem, pokazała mi, że uzdrawianie jest procesem psychicznym, cielesnym i duchowym.
Wiele z tego, co mnie blokowało, miało swoje źródła w rodzinie pochodzenia. Włożyłem sporo pracy w to, żeby sobie z tym poradzić.
Wiem też, że samo racjonalne zrozumienie problemu nie zawsze wystarcza. Jeśli blokada jest głęboko zapisana w układzie nerwowym i przejawia się jako niemoc, nadmierne intelektualizowanie może niewiele zmienić.
Dzisiaj widzę, że potencjały, które w nas drzemią, nie znikają.
Czekają.
Czasem potrzebują tylko znaleźć drogę ujścia i możliwość realizacji.
A czasem droga do tego prowadzi przez kryzys, dojście do ściany albo moment, w którym wydaje nam się, że nie mamy już wyjścia.
Tak właśnie tego doświadczyłem.
I widzę, że trafia do mnie sporo osób właśnie w takim momencie.
PS. Po drodze musiałem też zdjąć z siebie etykietę „tego leniwego”. Ale to już temat na zupełnie inny wpis.
Możliwości współpracy ze mną:
Sesje 1:1 — Katowice, Bielsko-Biała oraz online.
Wszystkie szczegóły: szymonwalus.pl