Rośnie

Rośnie Małe laboratorium nieprzyzwoicie dobrych uczynków. Szkoła, nadzieja i wiedza dla ludzi poszukuj?

NIEBIESKO-ŻÓŁTY KRĄGWtorki 19:00 (22.03, 29.03,…)Wróbla 10/13, WarszawaZrzutka 25 złCoś w rodzaju polowej szkoły wewnętr...
21/03/2022

NIEBIESKO-ŻÓŁTY KRĄG
Wtorki 19:00 (22.03, 29.03,…)
Wróbla 10/13, Warszawa
Zrzutka 25 zł

Coś w rodzaju polowej szkoły wewnętrznych sztuk walki. Ceremonia na cześć życia tak, jakby to co się dzieje, się działo.

Regeneracja w zwierzęcości naszych ciał. Zwracanie uwagi do najgłębszych komnat naszego serca. Trzymanie ogniska płomiennej uważności i dmuchanie alchemicznego proszku wyostrzającego pogranicze desperacji i przebudzenia, na którym właśnie stoimy.

Żałoba, ambiwalencja i mitologiczna wyobraźnia odgrywają tu ważną rolę. Krąg toczy się w kierunku poszukiwania kontaktu ze swoim sposobem służenia naszym czasom. Jeśli mamy szczęście, w ustach zostaje posmak inicjacji.

"Zaduma prowadzi do zaangażowania."

— Martin Shaw

Zapisy przez wiadomość:
Kasper Lemiesz / 531839388

Chodźcie razem z nami. Moje zmagania z sytuacją na granicyNa granicy przebywa obecnie prawdopodobnie ponad 7000 uchodźcó...
17/12/2021

Chodźcie razem z nami. Moje zmagania z sytuacją na granicy

Na granicy przebywa obecnie prawdopodobnie ponad 7000 uchodźców, którzy zostali celowo wciągnięci w tę sytuację przez rząd Białorusi i Polski. Na poniedziałkowej debacie, podczas festiwalu “Watch Docs” w Warszawie, Kenneth Roth i Lydia Gall z “Humans Rights Watch” powiedzieli, że kryzys na granicy został spreparowany przez białoruskie władze, a agresywna odpowiedź ze strony polskich władz uwięziła uchodźców w ludzkim “ping-pongu wypchnięć”.

W kondycji uchodźczej ucieczki nie znaleźli się oczywiście z próżni. Same działania Łukaszenki i nasze odbywają się w ramach szerszego, ciągle narastającego, procesu zmian klimatycznych i migracji z globalnego Południa na Północ. Powodem i zarazem beneficjentem kryzysu klimatycznego jesteśmy między innymi my. Z naszym dostatkiem, kopalniami i byciem coraz ważniejszą częścią kapitalistycznej machiny dominacji.

Dodatkowo mamy nasze niedawne działania militarne w Afganistanie i Iraku, które są częścią niezwykle złożonej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Próbując wielokrotnie ją zrozumieć, polegałem sromotnie. To co chce tutaj przekazać to sam fakt naszej obecności i wtykania nosa, a raczej lufy. Być może bardzo delikatnie w porównaniu do innych krajów, ale jednak. Co do reszty skorzystam się z prawa ciszy i spróbuję studiować temat dalej.

“Błogosławiony, kto nie ma nic do powiedzenia i mimo to milczy“ (Kurt Sowinetz). Znowu się nie udało.

I dodam jeszcze tylko jeden kontekst historyczny. Na naszej granicy uwięzieni są uchodźcy między innymi z Iraku, który udzielił gościnności setkom tysięcy polskich oficerów i ich rodzin uciekających przed Stalinem.

Biorąc pod uwagę taki “zestaw”, czy naprawdę możemy dziwić się, że konsekwencje pukają do naszych drzwi? Jakiej bezczelności zapomnienia i braku odpowiedzialności za własne grzechy wymaga nasza obecna odpowiedź na pukanie do drzwi przez naszych Gości?

Z perspektywy mityczno-poetyckiej można tu mówić o karze i konsekwencjach duchowych. Niszcząc dom Innych, tracimy własny. Odmawiając gościny, tracimy własne gniazdo. Czyżewski mówi, że to “nie tylko kryzys humanitarny… ale głęboka duchowa zapaść, słabość wewnątrz. Jeżeli wnętrze jest słabe, wzmacniają się granice. Jeżeli chcesz rozluźnić granice, uczynić je ludzkimi, elastycznymi itd., musisz wzmocnić centrum”. Słaba, podzielona kultura buduje mury, szuka wroga i samo-deklaruje swoją wielkość. Wyobraź sobie faceta, który ciągle powtarza Ci jaki jest genialny i jak to wszyscy chcą być jak on. Jakbyś go zdiagnozowała psychologicznie? To kompensacja głębokiej wewnętrznej niepewności. Im więcej muszę budować marketingu swojej osobowości, tym mniej pewnie się czuję. Weźmy trochę empatii z coraz popularniejszej ostatnio psychologizacji naszej kultury. Co Wy na to?

Tu się zaczyna prawdziwy test dla wszystkich naszych lat terapii razem wziętych. Dla wszystkich osobowości wysoko wrażliwych. Dla wszystkich "początków" od siebie. Dla wszystkich akceptujących kręgów rozwojowych. Dla wszystkich eko-świec z afirmacjami i całej reszty tego biznesu.

Jakby straszna nie była dzisiejsza sytuacja i jej konsekwencje, nie musi ona oznaczać pójścia w ocenę i burzenia mostów między tymi, którzy pomagają a tymi, którzy jeszcze tego nie robią. Ten kawałek trapi mnie najmocniej. Próbując nie dokładać się do dehumanizacji rządzących, zastanawiam się, czy jest gdzieś przesmyk na rozmowę? Na próbę przekroczenia tej sytuacji. I może poza niesieniem absolutnie niezbędnej pomocy humanitarnej, rozpoczęcie dialogu, który mógłby spowolnić wspólne budowanie muru z mięsa naszych wzajemnych (i po stronie rządzącej i aktywistycznej), ocen i uprzedzeń?

Wiem, że to pytanie może wywołać wiele emocji. W żaden sposób nie próbuję optować za obecnymi działaniami obu rządów. Nie próbuje też sprzedać Wam komfortu i nadziei. Zastanawiam się i dumam nad tym czy możemy przekroczyć dehumanizację wewnętrzną i tworzenie "złych" z opresorów? Czy jesteśmy w stanie poszerzyć krąg troski też o tych, którzy robią tak straszne rzeczy? Strażników, polityków, wojskowych i influencerów strachu.

Mamy w Polsce takie miejsce, które to potrafi; które dla mnie jest jednym z najcenniejszych skarbów naszego dziedzictwa. Miejsce ludzi pogranicza. Borderland - Pogranicze, Sejny. Miejsce gdzie mieszka nasza prawdziwa starszyzna. Starszyzna nie w sensie wieku, lajków czy ilości lat rehabilitacji odbytej na uniwersytecie. Starszyzna jako funkcja i rola. Starszyzna jako absolutnie podstawowa architektura społeczna, której rolą jest bronienie zdrowia duszy naszej kultury. Ta nasza polska, w służbie naszym konkretnym czasom i naszemu konkretnemu miejscu, specjalizuje się w budowaniu mostów. Żyje tak, jakby to co się działo, się dzieje.

Jej głównym głosem w komunikacji z centrum jest Krzysztof Czyzewski, który na mój dylemat o włączenie wszystkich w krąg troski i zmianę na poziomie serca, odpowiada tak:

“taka kultura, która… nie stygmatyzuje, która uwalnia dobro, pozwala być ludziom lepszymi niż są. Bo jeżeli to uwolnisz, jeżeli taką otwartość uwolnisz, to wtedy nie stawiasz nikogo pod ścianą mówiąc “ksenofob” wobec tych, którzy są przeciwko tym przybyszom. Zdajesz sobie sprawę, że na różnych poziomach nie zdajemy egzaminu, ale cały czas pracujesz nad tym, żeby to mogło się zmienić. Jesteś bardziej lekarzem, niż człowiekiem, który ma rację. Czyli chodzi Ci naprawdę o uzdrowienie, o lepszy los tych imigrantów, a nie o upewnienie się i zbudowanie swojego prestiżu na Twojej racji.

My ciągle w Polsce mamy z tego rodzaju bohaterstwem problem. Nawet robiąc coś bardzo dobrego dla innych, przykładamy, przywalamy tym, którzy tego nie robią. I wtedy, po pierwsze, jest nas mniej. A po drugie, pojawia się [w nas] podświadomie potrzeba – skoro już żeśmy tak zdobyli to bohaterstwo – to wcale się nie cieszymy jak inni do nas dołączą. Zwłaszcza Ci, którzy ten pierwszy egzamin troszkę słabiej zdali…

Pamiętam pogrzeb ks. Popiełuszki (1984), szliśmy przez całą Warszawę, mówiąc “Chodźcie razem z nami”. Teraz mówimy “Wypierdalać”. I jakbyśmy podtekstów nie czytali, jak one nie byłyby uzasadnione, to jednak przekaz jest inny, prawda? Nam się udał ruch Solidarności na moment, bo żeśmy mówili “Chodźcie razem z nami”, niezależnie kto. To był ten inny rodzaj szpitala polowego, bo jest wielka sprawa do zrobienia. Ty jesteś stąd, Ty robiłeś wcześniej to tamto… chodź razem z nami.

Dzisiaj znowu jesteśmy w tej sytuacji, że lubimy sobie przywalać. Lubimy budować prestiż na własnej racji, poniżeniu, zdyskredytowaniu innego… [a] cała troska jest właśnie o to, żeby takie słowa się nie pojawiły, które by innych czyniły winnymi. Czy stawiały pod ścianę, że nie działają z nami. Może dzisiaj nie działają, ale chodzi o to, żeby pojutrze mieli szansę wejść do tej roboty.”

Dziękuję Krzysztof.

Cały wywiad zatytułowany “Jak być ludzkim w trudnych czasach”, znajdziecie tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=1lKguuDizdo&t=2018s

kasperlemiesz.com

Zdjęcia kolejno:
Karol Grygoruk
Wojciech Kempiński

To nie innowacja, to umieraniePodobno, żeby przewidzieć ile czasu zostało choremu pacjentowi sprawdza się jak szybko zmi...
09/11/2021

To nie innowacja, to umieranie

Podobno, żeby przewidzieć ile czasu zostało choremu pacjentowi sprawdza się jak szybko zmienia się jego organizm. Jeśli w tempie rocznym, to zostało mu kilka lat. Jeśli w tempie miesięcznym, to zostały miesiące. Jeśli w tempie dziennym, dni.

W tempie dziennym zmienia się nasza dominująca kultura. Która jak rak przejęła już prawie cały świat. To nie innowacyjność. To umieranie.

Umiera obecna historia-opowieść o świecie i o tym co to znaczy być człowiekiem. Ta którą mamy obecnie jest niezwykle obraźliwa. Nieadekwatna. Ciasna i płaska.

Człowiek to albo maszyna mięsa (fundamentalizm naukowy) albo agregat zasobów (polityczno-ekonomiczna). Hmm… no jest tu trochę do dodania.

Pisząc o historii-opowieści nie mam na myśli tylko abstrakcyjnej idei, ale jej ucieleśnianie. Np. doświadczanie siebie i swojej relacji z dzikością natury. Ucieleśnienie tego, że jestem tak samo dziki jak lisica, którą spotkałem w lesie. Wyobrażasz sobie, że też jesteś tak hipnotyzująco piękna? Masz tyle odwagi? Żyjesz pełniejszą opowieścią?

Filozofia, poezja, autentyczna duchowość i mitologia to najbardziej praktyczne dziedziny z wszystkich. Jaki jest sens zajmowania się życiem jeśli nie masz pojęcia kim jesteś i czym jest świat? Całe życie można realizować nieistniejące cele, jako kawałeczek swojego człowieczego potencjału.

"If we don’t know what we are, how can we know how we should act? How can we know what will really make us happy; what will make us thrive?"

— Charles Foster, Being a Human

(zdjęcie: Anna Hynowska podczas "Szkoły na krańcu świata", która odbyła się tydzień temu)

Efemeryczne listy i ogłoszenia w kawiarni na końcu świataZ chęci stworzenia sobie opcji odsuwania się w różnych momentac...
13/10/2021

Efemeryczne listy i ogłoszenia w kawiarni na końcu świata

Z chęci stworzenia sobie opcji odsuwania się w różnych momentach roku od mediów "społecznościowych", ale też trafiania z komunikatem w dokładniejsze miejsca w sercu, chciałbym powoli zacząć uruchamiać LISTĘ MAILINGOWĄ.
Pisać do Was czasem tam listy. Teksty, wiersze, nagrania pomruków, selfie ze starszyzną, podcast, ogłoszenia spotkań i wyjazdów na żywo.

Jeśli chcielibyście wylądować na takiej zakazanej liście zostawiajcie e-mail w komentarzu lub piszcie na "[email protected]".

Nie wiem jakie będą konsekwencje bycia na niej. Mogą przestań obsługiwać Was w sklepach. Możecie być wyzywani od cyklistów i "ludzi, którzy się rozwijają."

Będziemy tam mówić o rzeczach bardziej zakazanych niż seks, pieniądze i przepis na pierogi babci. Dusza. Przymus bycia kimś konkretnych. Odpowiedzialność i wariactwo. "Biznes stawania się człowiekiem". I moje błędy ortograficzne.

Nie obiecuje na razie żadnej częstotliwości. Wystarczy też jedno słowo od Was i będę Was z niej usuwał. Na razie wiem tyle. Chcesz dołączyć?

Pierwszy list właśnie poleciał niesiony przez jastrzębia. Podobno pachnie padliną.

obraz: Darial Gorge (1862), Ivan Aivazovsky

Świeżo po wyjściu z odosobnienia lockdownu, podczas polskiego zjazdu szkół odlotowych (EUDECpl)… z mokrego brzucha mojeg...
21/08/2021

Świeżo po wyjściu z odosobnienia lockdownu, podczas polskiego zjazdu szkół odlotowych (EUDECpl)… z mokrego brzucha mojego namiotu wypełzła idea spotkania się wśród ludzi podobnej troski. Może zaczątek czegoś co kiedyś zasłuży na miano społeczności. Pierwszy "Zlot Zagubionych Przewodników".

3-dniowy, imersyjny warsztat z hodowania nowych rąk, poszerzenia perspektywy na to kim jest człowiek i nasłuchiwania głodów-ciągot świata. Zlot edukatorek, przewodników, terapeutek, trenerów, pedagogów teatru, tutorek i ogólnie twórców zmiany w najszerzej rozumianej dziedzinie rozwoju i edukacji. Takie spotkanie “na szczycie”, tyle że na dole. W lesie, w bliskości, w uważnych nasłuchu.

Chodźcie i ślijcie wieści dalej! ✨

Więcej opowieści w wydarzeniu:
https://facebook.com/events/s/zlot-zagubionych-przewodnikow/554247969109596/

Szkoła Zrzucania Skór & Uwodzenia Swojego Piękna — podsumowanie semestru w RośnieOd końcówki kwietnia zaczęliśmy w Warsz...
12/07/2021

Szkoła Zrzucania Skór & Uwodzenia Swojego Piękna — podsumowanie semestru w Rośnie

Od końcówki kwietnia zaczęliśmy w Warszawie kolejny mały duży program z dorastania i odrywania swojego daru-powołania. Na bazie po części wcześniej zbudowanej już grupy, spotykaliśmy się w gronie dwunastu rosnących (10 uczestników i 2 przewodników: Kasper Lemiesz i Oliwia Bartosik), raz w tygodniu na wieczorno-nocne eksploracje.

Uwodziliśmy ukryte w naszych cieniach bestie, ściągając z nich ochronne skóry, skóra po skórze, skóra po skórze, skóra po skórze. W tym często bolesnym i niezwykle żywym procesie okazało się, że możemy być tylko sobą. Że pod tymi wszystkimi warstwami czeka porzucona, zwyczajnie piękna, esencja naszej unikatowości i dar dla świata, którym jesteśmy.

Że jesteśmy wystarczający. Nie w sensie zatrzymania się w rozkwicie, ale zawierzania w końcu trochę bardziej, że nie ma innej dobrej drogi niż nasza. Że może warto zostać sobą!

Tak opowiadają o tym sami rosnący:

"Rośnie to najważniejsza szkoła, w której kiedykolwiek byłam. To właśnie tu znalazłam upragnioną wolność, to tu mogłam zaufać innym na tyle, żeby bardzo głęboko i świadomie zaufać sobie, temu co czuję, co mnie boli. Bez udawania, czy poczucia winy. To dzięki tej przestrzeni mogłam stawić czoło „smrodowi spod łóżka”, który tak bardzo pragnął atencji. To tu mogliśmy stanąć w prawdzie i całości swojego bycia, przyjąć je dokładnie takim, jakim jest. Autentyczni, wiec piękni.

Dziękuję za konsekwentne spychanie mnie z przepaści. Dzięki temu teraz wiem, gdzie mam nogi i mogę uczyć się pewnie stać, mimo tego, że wiatr dmie. Dziękuję za bycie, słuchanie, każdą historię, za milczenie, za łzy, złość i dużo tulenia. Boskie spadanie. Święta autentyczność. Wolność.

Nasze kręgi był dla mnie niesamowitą przygodą związana z akceptacją, wyrażaniem swoich potrzeb oraz troską. Dzięki prowadzonym mieliśmy możliwość odkrycia traum, które podczas spotkań miały szanse zostać zauważone i przynajmniej w części uleczone. Najważniejszy dla mnie był dotyk poprzez przytulenia, którego bardzo brakowało w moim życiu przez pandemię oraz troska i zaufanie, które otrzymałam od grupy.

Warsztaty pomogły mi w wielu kwestiach, ale to, co zawdzięczam mu najbardziej to to, że zaczęłam bardziej zauważać innych jak i siebie, swoje uczucia. Być może udało mi się nawet pogłębić relację ze swoim wewnętrznym dzieckiem. Relacje są ważne, rozmowy są ważne, a słuchanie chyba przede wszystkim - siebie i świata. Wychodzę z niego silniejsza i uważniejsza.

To były dla mnie warsztaty z bycia. Sobą, ze sobą i z innymi. Ze słuchania siebie i innych. Przetransformowało to moje podejście do relacji, tych w kręgu i tych poza nim. Pogłębiła się głębia, orzeźwił mnie nowy wymiar autentyczności. Rośnie było dla mnie jak letni prysznic z konewki pełnej szczerości, świeżości i dobrej energii.

Można było rzucić w kogoś poduszką, złapać za rękę, powiedzieć co się myśli w głębi duszy i poprosić o pomoc bez powodu. Takich szkół potrzeba więcej.

Rośnie było dla mnie odnajdywaniem własnych odpowiedzi w cudzych pytaniach i pączkowaniem nowych marzeń. Ukorzenieniem i rozkrzewieniem zarazem.

Otwieraniem się na samego siebie, które było otwieraniem się na innych, które było otwieraniem się na siebie. To nie terapia, ale w sumie terapia, ale jednak nie terapia, ale jednak najlepsza terapia na jakiej byłem. Autentyczność odmieniona przez wszystkie przypadki, bardzo wiele razy. Było mi dobrze."

"The caged bird sings with a fearful trill of things unknown but longed for still and his tune is heard on the distant hill for the caged bird sings of freedom."

— Maya Angelou

Od wtorku jesteśmy na Slot Art Festival! Pod wielkim platanem wyrośnie "Laboratorium Nieznanego: Edukacja na Wagarach"Ro...
04/07/2021

Od wtorku jesteśmy na Slot Art Festival! Pod wielkim platanem wyrośnie "Laboratorium Nieznanego: Edukacja na Wagarach"

Rodzicielstwo i edukacja są warsztatem, w którym powstaje człowiek. Nic więc dziwnego, że w czasie wielkich kryzysów to do nich kierujemy nasze pytania i nadzieje na zmiany.

I – jak to bywa w sytuacjach granicznych i pilnych – pokusa szybkich odpowiedzi jest olbrzymia. Jeśli jednak w pośpiechu udzielamy odpowiedzi tkwiąc w starych schematach, pozostajemy tylko częścią problemu. Jak możemy więc dokonać przeskoku i zacząć tworzyć autentycznie nowe odpowiedzi?

Dobrym kierunkiem i metaforą w przypadku edukacji wydają się nam wagary. Co gdyby wyjść na wagary, żeby się uczyć, bo w szkole jest z tym ciężko? „Tak mi zależy na rozwoju, że rzucam szkołę!” Wychodzę z dotychczasowego życia, żeby wymyślić nowe, bo w tym starym nie da się już – często dosłownie – żyć. Zatrzymuje się, szukam nowych pomysłów i je testuję. Jestem w przestrzeni pomiędzy światami, która działa jak laboratorium nowego życia.

Znowu nic nie wiadomo! Zapraszamy do gubienia się razem z nami pod platan 🌳

Więcej o labie: https://slot.art.pl/pl/wydarzenia/laboratoria/

Co możemy zrobić razem?✹ Procesy 1na1 ✹"Tell me, what is it you plan to doWith your one wild and precious life?"— Mary O...
01/07/2021

Co możemy zrobić razem?

✹ Procesy 1na1 ✹

"Tell me, what is it you plan to do
With your one wild and precious life?"
— Mary Oliver

Pracując indywidualnie zajmujemy się podstawowo dwoma obszarami. Po pierwsze, rozwojem relacji z samym sobą i integracją często zaniedbanych części siebie (czucia, spokoju, głębokiej wyobraźni, dzikości, wypartych ran i tęsknot). Inaczej mówiąc – dorastaniem – czyli np.: przytulaniem Krytyka, rozwijaniem umiejętności regulacji emocji, łączeniem myślenia z czuciem i intuicją.

Po drugie, pracujemy inicjacyjnie wokół odrywania Twoich mocnych stron, ścieżek, darów, albo, pisząc szczerze: powołania & misji. To ten obszar rozwoju, w którym buduje się kontakt ze swoim unikatowym sposobem bycia w świecie, który później można przekładać na ścieżki rozwoju i pracę z poczuciem spełnienia. Odkrywamy razem czego teraz szukasz, kim się stajesz i czemu chcesz służyć. Po co tu jesteś?

Te dwa obszary to osobne i przeplatające się ze sobą linie rozwoju, które wymagają innych narzędzi i które połączone w świadomy sposób, mogą tworzyć spójną całość.

Dodatkowo mogę pomóc w rozpoznaniu mapy alternatywnych szkół, ciekawszych kierunków studiów i programów. Często znam twórców różnych miejsc.

Zapraszam wszystkich w czujących, że coś głęboko w środku wzywa ich do eksploracji poza utartymi szlakami. Czujących gotowość do wielkiej przygody, do której zaprasza ich życie. Głupców i Marzycielki. Niewiedzących i Zgubionych. Gotowych na kwestionowanie założeń o sobie i świecie. Znudzonych nudą, zakochanych!

✹ Praca z projektami & organizacjami ✹

"Those who love peace must learn to organize as effectively as those who love war.”
― Martin Luther King Jr.

Pierwszy obszar, z którym możemy pracować to Dusza i Serce projektu – poziom bazy, powód istnienia.

Wsparcie dla liderów i zespołów wokół krystalizowania wizji i wartości. Poszukiwanie tego "co my w zasadzie robimy i po co to robimy". Głębokie marzenie i tworzenie strategii w oparciu o kontakt z polem społeczno-ekologicznym, którym opiekuje się organizacja (np. obszar edukacji w danym regionie).

Drugi obszar to "jak to robimy"– współpraca, przywództwo. Świadomość tego, że jakość naszego działania wynika z jakości procesu, w którym to działanie tworzymy.

Wsparcie dla zespołu poprzez "superwizję bez superwizji". Układanie świadomej struktury i kultury współpracy – poruszając dylematy związane z hierarchią, realnym współtworzeniem i odpowiedzialnością. Rozwijanie kompetencji komunikacyjnych, budowanie wewnętrznych świątyń mediacji konfliktów i moje bezpośrednie wsparcie jako mediator. Komunikacja w zespole. Integrowanie przestrzeni na emocje i rozwój w kontekście organizacyjnym, szukając sposób które nie prowadzą do przeciążeń i ciągłych dramatów.

Dodatkowo doradztwo z obszaru edukacji integralnej / holistycznej & w drodze do "turkusu" w org. Projektowanie i facylitacja procesów/wydarzeń.

Wszystko do ustalenia indywidualnie. Więcej info pod: www.kasperlemiesz.com

Parę tygodni temu, ugoszczeni przez polski zlot szkół demokratycznych (European Democratic Education Communitypl), Wolna...
26/06/2021

Parę tygodni temu, ugoszczeni przez polski zlot szkół demokratycznych (European Democratic Education Communitypl), Wolna Szkoła Dzika i alejkę wierzb. Opowiadaliśmy o edukacji integralnej, holistycznej, inicjacyjnej, głębokiej. O naszej pasji!

Owocem tego spotkania jest zaproszenie Was na "Zlot Splot dla Integralnych Twórców Zmiany w Edukacji", który planujemy na 30.09 – 03.10 w Schronisko z Widokiem.

Chcemy zlecieć się w jedno miejsce, żeby uważnie wspierać się w eksploracji pytań i wyzwań, z którymi mierzymy się w naszych działaniach i różnych rolach w obszarze bardzo szeroko rozumianej edukacji / rozwoju. Będziemy splatać nasze umiejętności, wglądy, wiedzę i ciepło do siebie w gronie osób troszczących się o ten sam kawałek świata na 1001 różnych unikalnych sposobów. W różnorodności i głębi siła… albo jakoś tak!
​​
Więcej informacji niedługo.

Cudowne zdjęcia od https://kasiadzieszko.pl

Marzę o szkole……gdzie uczę się co czuję i potrzebuję…gdzie czucie jest na równi z myśleniem…gdzie każdy może pielęgnować...
20/05/2021

Marzę o szkole…

…gdzie uczę się co czuję i potrzebuję
…gdzie czucie jest na równi z myśleniem
…gdzie każdy może pielęgnować swoją unikalność bez udawania
…gdzie odkrywam co to znaczy być naprawdę pewnym siebie
…gdzie dorośli czuwają nade mną i dają mi przestrzeń na swobodną eksplorację
…gdzie uczę się jak nie zdradzić siebie wchodząc w dorosłe życie

…gdzie jest miejsce na abstrakcję!
…gdzie uczę się marzyć i wdrażać moje marzenia w życie
…gdzie uczę się jak zmienić świat na lepsze (raz jeszcze)
…gdzie odrywam wiedzę tajemną, ukrytą, zakrytą
…gdzie uczę się jak żyć w lesie i przetrwać (i rozkwitać)

…gdzie wszyscy się znają
…gdzie rozumiem co robimy, po co to robimy, jak to robimy i jak łączy się to z absolutnie wszystkim!
…gdzie lubię przychodzić i spędzać czas

…a może jednak wszystko jest możliwe?

To podsumowanie pierwszego spotkania, na którym konsultowaliśmy i współtworzyliśmy wizję liceum z młodymi ludźmi. Swoje marzenia wypowiadaliśmy leżąc na podłodze z głowami skierowanymi do środka kręgu.

Formalne LICEUM ROŚNIE w Warszawie będzie ważna częścią i jednym z serc EKOSYSTEMU INTEGRALNIE ZAANGAŻOWANEJ EDUKACJI, które tworzymy teraz w Rośnie.

W najbliższy wtorek (25.05) o 18:00 spotykamy się jeszcze raz, na razie ostatni. Chcielibyśmy usłyszeć nowe osoby.

Jeśli macie między 15 a 20 lat i chcieliśmy podzielić się swoimi doświadczeniami ze szkoły & pomarzyć razem o tym jak mogłoby wyglądać liceum stworzone dokładnie dla Was do piszcie do nas i wpadajcie na spotkanie. Zależy nam szczególnie na osobach, które są zainteresowane szukaniem swojej autentycznej życiowej ścieżki & chcą troszczyć się o otaczający ich świat.

Dzwońcie z pytaniami pod:
531839388 (Kasper)

fot. Gustaw Gozdecki 🤎

06/05/2021
Semestr Wiosenny 20+ (online i Warszawa)29.04-19.06Po małej przerwie wracamy do akcji. Będziemy pracować teraz w formule...
23/04/2021

Semestr Wiosenny 20+ (online i Warszawa)
29.04-19.06

Po małej przerwie wracamy do akcji. Będziemy pracować teraz w formule małych LAB'ÓW TRANSFORMACJI SIEBIE I ŚWIATA; czyli miesięcznych cykli cotygodniowych spotkań.

Pierwsze spotkanie w cyklu będzie otwarte dla wszystkich i odbędzie się w formule online. Kolejne trzy będziemy kontynuować, spotykając się na żywo w Warszawie w zamkniętej grupie.

Motywem przewodnim pracy nad wzmacnianiem siebie, odnajdywaniem swojej ścieżki i działaniem na rzecz wszystkich istot, będzie w tym semestrze POGRANICZE, SKOK W BOK, KONFLIKT, MOMENT PRZEJŚCIA.

Pogranicze rozumiemy co najmniej dwojako. Po pierwsze jako miejsce spotkania różnych punktów widzenia, sposobów wartościowania, poglądów; jako strefę, w której spotykają się różne kawałki nas samych, jak również nas i innych.

Po drugie jako miejsce pomiędzy światami, między starym a nowym. Miejsce, w którym naturalnie pojawia się konflikt, który domaga się zmiany. I jeśli się nim świadomie zaopiekujemy, możemy wytworzyć autentyczną świeżość i nową, głębszą jakość.

Jak dbać o siebie, innych ludzi i “więcej-niż-ludzki-świat”?
Jak być w żywym kontakcie z tym, co wynika z olbrzymiej skali współczesnych kryzysów i zarazem utrzymać nadzieję i radość tworzenia?
Jak żyć spokojnie w zwykłej codzienności i zarazem służyć otoczeniu w czasie wielkiej transformacji?

FORMUŁA JEDNEGO CYKLU

1 spotkanie online (ok. 1,5h): wykład i rozmowa z zaproszonymi gośćmi (Marek Kaczmarzyk, Jarek Szulski, Shai Orr, Dominika Hofman-Kozłowska).

3 spotkania na żywo w Warszawie w stałej grupie (ok. 3h). Każde spotkanie będzie składać się z dwóch części:
1. medytacji (siedzącej lub w ruchu) i prowadzonego kręgu skupionego na budowaniu kontaktu z sobą samym i grupą
2. pogłębiania tematów poruszanych podczas pierwszego spotkania z gośćmi – będziemy omawiać przeczytane fragmenty książek, uczyć się o różnych modelach rozwoju, robić warsztatowe ćwiczenia związane z motywem przewodnim.

1 cykl: 29.04, 6.05, 13.05, 20.05
2 cykl: 27.05, 28.05, 10.06, 17.06
Impreza zamykająca semestr: 19.06

DLA KOGO?

Zapraszamy wszystkie osoby po 20 roku życia, które poważnie, na miękko i z szacunkiem do innych chcą eksplorować wyżej opisane pytania i obszary; osoby, które są gotowe na kwestionowanie swoich założeń; osoby, które chcą rozwijać samoświadomość, empatyczną komunikację oraz uziemiony, duchowy aspekt życia.

Zapraszamy wszystkich marzycieli i głupców. Początkujących peacemakerów, healerki, aktywistki, twórców, filozofki, artystów i przedsiębiorców społecznych. Wszystkich, którzy chcą brać odpowiedzialność za swoje życie i wierzą, że jeszcze piękniejszy świat jest możliwy.

PROWADZĄCY

Kasper Lemiesz – od pięciu lat inicjowałem i prowadziłem projekty eksperymentujące na pograniczu edukacji młodzieży i dorosłych, duchowości bez dogmatu i zmiany społecznej (TU, Strajk Uczniowski i Rośnie). Jestem trenerem i facylitatorem pracującym w oparciu o kilka holistycznych metodologii i narzędzi (Teoria Integralna, NVC, Theory U, Art of Hosting, Qi Gong).

Oliwia Krystosik – jestem psychoterapeutką i trenerką Gestalt (Instytut Integralnej Psychoterapii Gestalt), absolwentką Psychologii (UW), Szkoły Psychologii Zorientowanej na Proces i 3 letniego treningu NVC (Porozumienia bez Przemocy). Jestem także adeptką na ścieżce buddyjskiej.

Więcej informacji o kosztach, zapisach i programie znajdziecie na grupie "Rośnie: online" ✋🏻

Adres

PCK 6/11
Katowice

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Rośnie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Rośnie:

Skróty

Udostępnij