18/08/2023
Czy oxytree jest inwazyjne?
Paulownie zwane "oxytree" ("drzewo tlenowe") to jeden z najjaskrawszych przykładów tzw. greenwashingu. Odnosi się to zwykle do absurdalnych argumentów na temat wysokiej produkcji tlenu - co wynika z rozpowszechnionej w Internecie, nieprawdziwej informacji jakoby paulownie prowadziły wydajną fotosyntezę typu C4.
Firmy czerpiące zyski ze sprzedaży paulowni często podnoszą argument, że ich drzewka nie są inwazyjne, bo się nie rozmnażają za pomocą nasion, czy to prawda?
Teoretycznie prawda, jednakże pod nazwą handlową "oxytree" występuje kilkanaście różnych kultywarów kilku gatunków paulowni. Bez problemu w Internecie da się kupić m.in. nasiona paulowni cesarskiej - najbardziej inwazyjnego gatunku - właśnie jako oxytree. Z kolei większość dostępnych mieszańców opiera się o gatunek Paulownia fortunei, uznawany za potencjalnie inwazyjny w cieplejszych rejonach.
Paulownie rosną bardzo szybko i łatwo się regenerują - gdy trafią do środowiska, to nie dość że wygrywają konkurencję z gatunkami rodzimymi, to jeszcze trudno je usunąć - ciągle "odbijają" z korzeni.
Mieszańców w większości przypadków od paulowni cesarskiej nie odróżni nawet botanik, o tym, że mamy do czynienia z inwazyjną paulownią cesarską zazwyczaj dowiadujemy się dopiero gdy wyda już nasiona.
Rozwiązaniem jest może sadzenie tylko roślin pochodzących z pewnych źródeł. Ale tworzenie plantacji jakichkolwiek paulowni w Europie jest pomysłem absurdalnym z wielu innych niż inwazyjność powodów. Lepiej posadzić np. osikę, która potrafi rosnąć szokująco szybko i jest odporna na warunki miejskie. A piękne paulownie oglądajmy w Azji lub ogrodach botanicznych.