04/04/2023
Wkrótce Święta. Za chwilę będziemy znów obdarowywać się (a szczególnie dzieci) prezentami. I stąd mój post. A wraz z nim ogromna prośba. Zanim wpadniecie na pomysł by kupić córce, wnuczce, bratu, kuzynowi i innym, psa, króliczka, świnkę morską, chomika .... pomyślcie, proszę. Tak, są słodkie, tak, uczą dzieci odpowiedzialności, empatii, obowiązkowości i mnóstwa innych ważnych rzeczy. Ale to nie są zabawki, przytulanki czy żywe maskotki. To członkowie rodziny. Całkowicie oddani i zależni od nas. Mój pies z nami ogląda filmy, ze mną się uczy (lubi historię, w odróżnieniu ode mnie ;) ), odwiedza moje pole golfowe, tuli się gdy jest wystraszony - i to jest super. Ale jest też obowiązkiem porannego wstawania, codziennego szczotkowania sierści (czasami po 15 razy, po kolejnej wizycie w krzakach), planowania dłuższych wyjść z uwzględnieniem jego smutku i samotności, comiesięcznych wizyt u psiego fryzjera, codziennych zabaw (nawet gdy nam się nie chce), zorganizowania wyjazdów z uwzględnieniem miejsc przyjaznych zwierzakom itp. itd.
Pies, kot, króliczek i wszystko inne co żyje to przede wszystkim sprawdzian naszej odpowiedzialności. Nie kupujmy więc zwierząt w formie kaprysu; jeśli jednak jesteśmy gotowi - powiększmy naszą rodzinę o jakiegoś wybrańca, i bądźmy dla niego choć w połowie tak oddani, jak on będzie dla nas :)