17/08/2026
„Wstyd, że nie mam nic mądrego do powiedzenia i ocena ludzi” - taką odpowiedź podczas sesji Q&A otrzymałam od jednej z Was na pytanie: „Co Cię powstrzymuje przed nagrywaniem?”
I w tej rolce chciałabym się raz a dobrze rozprawić z tym przekonaniem i tą obawą.
Syndrom oszusta („odezwę się, a wtedy okaże się, że wcale nie jestem wystarczająco kompetentna”) i lęk przed oceną to jedne z najczęstszych blokad, kiedy zaczynamy publicznie dzielić się swoją wiedzą.
A przecież bardzo możliwe, że każdego dnia odpowiadasz na pytania, które dla Ciebie są oczywiste, a dla Twoich klientów – wcale nie.
I właśnie tam warto zacząć.
Zamiast zastanawiać się:
„Co ja właściwie mogę publikować?”, zapytaj siebie:
→ O co najczęściej pytają mnie klienci?
→ Z jakimi problemami do mnie przychodzą?
→ Za co najbardziej mnie doceniają?
→ Co sprawia, że wracają albo polecają mnie dalej?
To już jest materiał na Twoją komunikację.
I jeszcze jedno: lęk przed oceną nie oznacza, że nie powinnaś się pokazywać.
Ludzie oceniają nas cały czas. W internecie, na ulicy, w pracy. Różnica jest taka, że w internecie możesz świadomie zdecydować, dla kogo chcesz być widoczna.
Nie potrzebujesz podobać się wszystkim.
Potrzebujesz dotrzeć do właściwych osób.
A jeśli masz już klientów, którzy Ci ufają, wracają i polecają Cię dalej, to znaczy, że swoją markę już masz. Tylko póki co znają ją głównie Ci, z którymi współpracowałaś twarzą w twarz.
Chcesz wyjść szerzej i działać online? Zacznij.
A ocenę tych, do których Twój kontent nie jest skierowany, potraktuj jak informacyjny szum.
A Ty czego najbardziej boisz się przed publikowaniem swojej wiedzy: braku pomysłów czy oceny innych?
Napisz w komentarzu. 👇