Marcelina Wiśniewska - Trener Personalny - Studio N2

Marcelina Wiśniewska - Trener Personalny - Studio N2

Studio Treningu N2/ Trening po porodzie
Mgr AWF Katowice/Trener personalny/ Strength Coach/ Trening siłowy/ Doradca Żywieniowy/ Trening medyczny/ Motywacja

instagram:

Wszystko zaczęło się zupełnie niewinnie, od śniadania i zdania: widziałyście, że są tanie loty do Kopenhagi? A wiesz co@...
18/08/2026

Wszystko zaczęło się zupełnie niewinnie, od śniadania i zdania: widziałyście, że są tanie loty do Kopenhagi? A wiesz co@jest w Kopenhadze?

Oczy mi się zaszkliły i już wiedziałam…😂

10 minut później miałyśmy już kupione bilety, a dwa tygodnie później siedziałyśmy w samolocie, bo jak się ma obok siebie dwie osoby, z którymi można iść w ogień, to czasami naprawdę niewiele potrzeba, żeby zrobić coś totalnie spontanicznego.

Nie będę Wam jeszcze mówić, po co tak naprawdę tam poleciałyśmy, ale zdjęcia chyba trochę zdradzają, że było dobrze… bardzo dobrze. 🤍

Jedzenie, śmiech, włóczenie się bez większego planu i ta nasza trójka, która chyba nigdy nie będzie podejmować rozsądnych decyzji przy śniadaniu. 😂

Jak myślicie, po co poleciałyśmy do Kopenhagi? 👀

Dzisiaj rano wrzuciłam na stories swoją “okrągłą buźkę” i dostałam tyle wiadomości, że pomyślałam, że ten temat zasługuj...
03/08/2026

Dzisiaj rano wrzuciłam na stories swoją “okrągłą buźkę” i dostałam tyle wiadomości, że pomyślałam, że ten temat zasługuje na osobny post.

Bardzo często po jednym poranku potrafimy ocenić całe swoje ciało. Patrzymy w lustro, wchodzimy na wagę i od razu zakładamy najgorszy scenariusz. Tymczasem organizm nie zmienia się z dnia na dzień.

Po intensywnym wysiłku, bardziej słonym jedzeniu, alkoholu, gorszym śnie czy większym stresie może zatrzymać więcej wody i to jest całkowicie normalne. U wielu kobiet wpływ mają również hormony, faza cyklu, a czasami przyczyną mogą być zaburzenia pracy tarczycy, niektóre leki lub inne schorzenia. Dlatego, jeżeli problem pojawia się regularnie albo utrzymuje się przez dłuższy czas, nie warto zgadywać – lepiej znaleźć przyczynę.

Najgorsze, co możesz zrobić, to przestać pić wodę, głodzić się albo uznać, że wszystko przepadło.

Nie przepadło.

Ciało potrzebuje czasu, regeneracji i spokoju, a nie kary za to, że zachowuje się dokładnie tak, jak zostało do tego stworzone.

💛 Zapisz ten post. Jest spora szansa, że kiedyś obudzisz się z twarzą jak księżyc i zamiast panikować, przypomnisz sobie te kilka slajdów.

WIĘCEJ ŻYCIA W SPRAWNIEJSZYM CIELE.

02/08/2026

102 km przejechane, po 60 kilometrze zjedzona jedna z lepszych jagodzianek w moim życiu, a do CV chyba mogę już wpisać nowe hobby… testerka jagodzianek, do których dojeżdża się rowerem. 😂🫐

Ale wiecie co… wracając do domu pomyślałam o czymś zupełnie innym.

Ostatnio ktoś powiedział mi, że jestem oryginalna i mam szalone pomysły. I uśmiechnęłam się, bo przez większość życia myślałam o sobie zupełnie inaczej. Myślałam, że jestem po prostu… dziwna.

Bo kto normalny wstaje rano i jedzie 102 km po jagodziankę? Albo od dziecka marzy o tym, żeby stanąć przy lotnisku i zobaczyć samolot przelatujący kilka metrów nad głową?

A później dotarło do mnie, że to wcale nie jest dziwne. To po prostu moje.

Ja naprawdę lubię takie dni. Lubię robić rzeczy, które dla kogoś są totalnie niepotrzebne, a mi sprawiają ogromną frajdę. Lubię wrócić zmęczona i pomyśleć, że to był dobrze przeżyty dzień, nawet jeśli ktoś inny kompletnie by tego nie zrozumiał.

Kiedyś chyba bardziej bałam się tego, co ktoś sobie pomyśli. Dzisiaj jest mi z tym jakoś lżej. Jeżeli mam ochotę wstać o świcie, przejechać 102 km, zjeść dobrą jagodziankę i przy okazji spełnić małe marzenie z dzieciństwa, to po prostu to robię.

I mam wrażenie, że właśnie wtedy najbardziej jestem sobą.

Chyba z wiekiem coraz mniej chodzi o to, żeby żyć tak, jak wypada, a coraz bardziej o to, żeby wracając wieczorem do domu mieć poczucie, że to był naprawdę Twój dzień, a nie dzień przeżyty według czyjegoś pomysłu.

I tego chyba życzę każdemu. Żeby miał odwagę być czasem trochę „dziwnym”, bo bardzo często właśnie tam czeka najwięcej radości.

20/07/2026

📦 WSPÓŁPRACA REKLAMOWA | PROZIS

W końcu dotarła kolejna paczka. 😅

Kilka produktów, które już dobrze znam, kilka nowości do przetestowania i oczywiście kilka rzeczy, które na pewno zobaczycie później w moich przepisach. 🤍

Jeżeli będziecie robić zakupy, to z kodem MARCELINA10 macie -10% rabatu. 😊

Dajcie znać, który produkt z rolki najbardziej Was zaciekawił. 👇

PS. Nadal czekam, aż ktoś zdradzi mi sekret tych rolek, gdzie narzucają na siebie ubranie i ono samo się ubiera. U mnie ta magia nie zadziałała. 🤣🫣

NIE SAMYM TRENINGIEM CZŁOWIEK ŻYJE.W tym roku to chyba już mój… nawet nie wiem który koncert. 😊I wiecie co, każdy był in...
19/07/2026

NIE SAMYM TRENINGIEM CZŁOWIEK ŻYJE.

W tym roku to chyba już mój… nawet nie wiem który koncert. 😊

I wiecie co, każdy był inny, ale z każdego wracałam z takim samym uczuciem, że dostałam coś więcej niż tylko dwie czy trzy godziny dobrej muzyki.

Ja się kompletnie nie znam na muzyce. Nie powiem Wam, że ktoś zagrał technicznie lepiej albo gorzej, bo nie mam o tym pojęcia. Ja po prostu słucham. I czuję.

Muzyka jest ze mną codziennie. W studiu leci praktycznie cały dzień. Czasami nadaje tempo treningowi, czasami wszyscy trochę zwalniamy, czasami ktoś kończy trening i mówi “ale dzisiaj playlista zrobiła robotę”. I to jest fajne.

Wczoraj znowu złapałam się na tym, że stoję i po prostu słucham.

Nosowska… przepięknie. Zupełnie inaczej niż ją pamiętałam.

Kortez z muzykami zrobił niesamowity klimat.

A ta trąbka pod koniec… no właśnie przy niej nagrałam filmik, na którym tańczę z zamkniętymi oczami i nawet nie pomyślałam, że ktoś na mnie patrzy.

I jeszcze Myslovitz.

Od razu wróciły wspomnienia, bo kiedyś słuchałam ich naprawdę dużo.

Śmieję się sama z siebie, bo kiedyś powiedziałabym, że jednego gatunku muzyki nie lubię, drugiego też nie, a dzisiaj okazuje się, że potrafię zachwycić się popem, mocniejszym graniem, gitarą elektryczną, basem… właściwie wszystkim, jeżeli tylko ktoś robi to z sercem.

Wracam z nich z bananem na ustach i nowymi odkrytymi nutkami. Wczoraj popłakałam się jak zwykle pod sceną… kiedyś bym się tego wstydziła, dziś wiem że to właśnie Marcelka ;) dziś bardziej prywatnie, nie jest łatwo mi o tym mówić bo odkrywanie siebie nie należy do moich mocnych stron, ale wy codziennie odkrywacie się przede mną na treningach, pokazujecie w trudnych momentach, zmęczeniu, trudnościach, niekomfortowe. Dlatego jestem i chodźcie tu do mnie trochę bliżej 🫶

WIĘCEJ ŻYCIA W SPRAWNIEJSZYM CIELE

Słonecznik mnie dziś przechytrzył. 😂🌻Siedziałam, rozmawiałam, łuskałam… i nawet nie zauważyłam, kiedy z “jednej garści” ...
16/07/2026

Słonecznik mnie dziś przechytrzył. 😂🌻

Siedziałam, rozmawiałam, łuskałam… i nawet nie zauważyłam, kiedy z “jednej garści” zrobiło się zdecydowanie więcej.

I właśnie wtedy przypomniała mi się Monika.

Dzisiaj pokazywałam Wam na stories jej metamorfozę.

17 kg mniej.

Nie osiągnęła tego dlatego, że przestała jeść ulubione produkty.

Osiągnęła to dlatego, że nauczyła się jeść świadomie.

To dwie zupełnie różne rzeczy.

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że największą zmianę przynosi nie idealna dieta, ale chwila zatrzymania.

Zanim sięgniesz po kolejną garść…

Zadaj sobie jedno pytanie.

Czy naprawdę jestem głodna?

Bo czasami odpowiedź na to jedno pytanie zmienia więcej niż kolejna dieta.

WIĘCEJ ŻYCIA W SPRAWNIEJSZYM CIELE.

Zaczęło się od byka i ryby nad morzem 😂Patrzę na te wielkie rogi, jem rybę i nagle myślę o… osteoporozie.Tak wiem, bardz...
05/07/2026

Zaczęło się od byka i ryby nad morzem 😂

Patrzę na te wielkie rogi, jem rybę i nagle myślę o… osteoporozie.

Tak wiem, bardzo normalny tok myślenia na wakacjach jak jest się trenerką 😅

Ale serio, SPF pamiętam nałożyć, o skórę dbam, włosy, badania, trening… a jak często tak naprawdę myślimy o swoich kościach?

Najczęściej chyba dopiero wtedy, kiedy zaczyna się z nimi coś dziać.

A przecież o nie też możemy zacząć dbać dużo wcześniej.

3 proste rzeczy od teraz?

1. Zacznij regularnie trenować oporowo. Nie tylko cardio i spacery. Kości potrzebują też obciążenia.
2. Spójrz na swój talerz. Białko, źródła wapnia i witaminy D mają znaczenie. Ryby są super, ale jedna nad morzem mnie nie uratuje 😂
3. Zadbaj świadomie o witaminę D. Nie na zasadzie czasem łykam jak sobie przypomnę. Potrzeba suplementacji i dawka zależą od sytuacji, więc warto podejść do tego normalnie i zgodnie z aktualnymi zaleceniami, a przy czynnikach ryzyka skonsultować temat z lekarzem.

I chyba im jestem starsza tym częściej myślę, że trening nie jest tylko tym, co robię dla siebie teraz.

Trochę odkładam sprawność na później.

Bo nie wiem jaka będę za 20 czy 30 lat… ale bardzo chciałabym, żeby moje ciało nadal dawało mi wybór.

WIĘCEJ ŻYCIA W SPRAWNIEJSZYM CIELE.

Adres

Ulica Azot 2
Jaworzno
43-600

Telefon

+48516220759

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Marcelina Wiśniewska - Trener Personalny - Studio N2 umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Marcelina Wiśniewska - Trener Personalny - Studio N2:

Skróty

Udostępnij

Kategoria