16/06/2026
Noc w pociągu, zmęczenie, kapryśna pogoda? To był dopiero początek naszej przygody! Już pierwszego dnia ruszyliśmy na szlak i zdobyliśmy Wielki Kopieniec, a popołudniu zdążyliśmy odwiedzić jeszcze Gubalówkę. Drugiego dnia Tatry zafundowały nam solidną ulewę, dlatego postawiliśmy na renenerację w Termach Zakopiańskich. Trzeciego dnia przyszedł czas na prawdziwą klasykę- Morskie Oko. Ten wyjazd pokazał, że wycieczka , to nie tylko odhaczanie punktów programu , ale też integracja , samodzielność, odpowiedzialność i wspólne radzenie sobie z tym co przynosi dzień. Wróciliśmy zmęczeni, ale zadowoleni, z głowami pełnymi wspomnień i poczuciem , że żadna pogoda nie zepsuje dobrej przygody.