21/05/2022
„Jeśli wyginą pszczoły, wówczas rodzajowi ludzkiemu zostaną już tylko cztery lata” – tak wymowne słowa, znane większości z nas, trafiają do wyobraźni i skłaniają do działań na rzecz ochrony tych owadów. Także do podkreślenia wielkiego zagrożenia pszczół, co było ideą Światowego Dnia Pszczół ustanowionego przez ONZ, a obchodzonego w dniu 20 maja. Święto obchodzimy z inicjatywy Słowenii, która w ten sposób chciała podkreślić znaczenie pszczół dla pozyskiwania żywności i zwracała uwagę, że stosowanie pestycydów w rolnictwie zabija te niezwykle pożyteczne owady.
Nie trzeba być smakoszem miodu, żeby interesować się losem pszczół. A warto znać fakty – ponad 300 000 gatunków roślin (ok. 87%) na świecie jest zapylanych m.in. przez pszczoły – tym samym skala produkcji upraw zależy od zapylaczy. Jedząc gruszkę czy truskawkę nie zawsze mamy wiedzę, że te smaczne owoce zawdzięczamy właśnie maleńkiej pszczółce. Na nic zdałyby się zabiegi sadowników, gdyby nie owady zapylające – z niezapylonych kwiatów nie uzyskamy owoców i nasion. Pewnie nie mamy świadomości, że zabijając tylko jedną pszczołę możemy utracić 2,5 tony jabłek! Można powiedzieć, że aż 1/3 naszych pokarmów powstaje przy udziale pszczół i innych zapylaczy.
Z „pracy” zapylaczy ludzkość korzysta nie tylko w celach konsumpcyjnych – zapylających owadów potrzebujemy w przemyśle leczniczym, kosmetycznym czy tekstylnym – dzięki nim możemy nosić jeansy i bawełniane koszulki. Niestety, w wyniku wielu czynników, w tym głównie działań człowieka, pszczoły zaczynają ginąć. Masowe ich wymieranie notuje się już od lat 90 ubiegłego wieku. To zjawisko określone jako „zespół masowego ginięcia pszczoły miodnej”, zaobserwowano w koloniach tej pszczoły. Na przyczynę choroby składa się wiele czynników, ale szczególnie insektycydy, wśród których najgroźniejsze są neonikotynoidy. Ponadto, poważnym problemem dla dzikich pszczół są uprawy monokulturowe, brak miedz, śródpolnych zadrzewień, skarp – czyli kryjówek i miejsc do zakładania gniazd. Zmniejsza się także bioróżnorodność i coraz mniej jest miejsc, gdzie rosną różne gatunki roślin nektarujących.
W Polsce żyje około 470 gatunków owadów należących do rodziny pszczołowatych, a aż około 220 gatunków są zagrożone wyginięciem – ratujmy te niezwykłe owady, edukujmy społeczeństwo, w tym rolników, o konieczności ich ochrony. Pamiętajmy o pszczołach każdego dnia, chrupiąc pożywne surówki warzywne czy kanapkę z pomidorem – korzystamy z ich wartości odżywczych dzięki małym pracowitym owadom.