14/04/2026
Dziś jest dzień, w którym kończę 32 lata. (Nie Spytko, a Szymon).
Jest to jednocześnie dzień rekonstruktora historycznego i 10. rocznica rozpoczęcia mojej przygody z rekonstrukcją historyczną.
Projekt Spytka z Melsztyna został w ostatnich latach nieco zaniedbany. Skupiłem się na niższej warstwie społecznej, łucznictwie i rzemiośle.
Nastał jednak czas, kiedy ponownie mogę skupić się na tym projekcie. Daję sobie 2–3 lata na poprawę zbrojnej sylwetki. Całość zostanie zakończona sesją fotograficzną w różnych sceneriach. Dlaczego 2–3 lata? Bo Spytko zginął właśnie w wieku 34 lub 35 lat.
Do zrobienia jest sporo. Z nową przeszywanicą, szatą na zbroję czy pochwą na miecz sobie poradzę. Nie poradzę sobie natomiast z nowymi naręczakami (będą bardziej zabudowane oraz naręczak będzie znitowany z naramiennikiem), łydkami (inny kształt u dołu), kirysem (bardziej zabudowanym) oraz nową, dopasowaną kolczugą. Całość to będzie spory koszt i dłuższe oczekiwanie na zrealizowanie zamówień (których jeszcze nie złożyłem). Oczywiście dojdzie masa pomniejszych przedmiotów. Oraz być może kropierz na konia (raczej tylko do zdjęć).
Tak czy inaczej, przede mną kupa roboty. No… to do dzieła!
Fot. Paulina Kowalczyk