13/12/2020
Witajcie 😊
Mam mocne postanowienie udzielać się tu częściej, niż dotąd, wiec oto jest pan od matmy z matematyczną anegdotką i refleksją.
„Macie tu twierdzenie matematyczne, to jest wzór, a teraz szybko do zadań! Mamy mało czasu, a jeszcze ze sprawdzianem trzeba zdążyć”
Nie zliczę ile razy słyszałem od uczniów taką relację. Nie dziwię się, że dla wielu z nich matematyka to rachunki, zadania, zadania i jeszcze raz zadania. Przecież nie tak powinno to wyglądać.
Matematyka to myślenie, nierzadko abstrakcyjne. Czy bezrozumne klepanie nastego przykładu z pierwiastków, wyrażeń algebraicznych ect nauczy czegoś więcej? Nie. Uczeń się zniechęca, nudzi, a przede wszystkim traci kreatywność.
Omawiałem z moimi uczniami własności szeregu harmonicznego (jest to suma odwrotności kolejnych liczb naturalnych). Zadanie jakie przygotowałem ,polegało na ułożeniu takiej konstrukcji z sześciu jednakowych klocków, aby jeden z nich wystawał jak najbardziej poza blat biurka.
Kreatywność dzieciaków pozytywnie mnie zaskoczyła. Mieli tyle różnorodnych pomysłów na rozwiązanie jednego zadania.
Co to oznacza ?
Ze to nie matematyka jest nudna i nieatrakcyjna, a sposób jej przekazywania. Wystarczy trochę urozmaicić lekcje, a z dzieciaków wychodzą kreatywne twory, które chętnie przyswajają wiedze matematyczna.
Na potwierdzenie moich słów załączam zdjęcia z owego zadania.😀