14/04/2024
Szanowni Państwo,
z przerażeniem przysłuchuję się debacie, z której można odnieść wrażenie, że tylko i wyłącznie dzięki znajomościom w Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie gmina może pozyskać jakiekolwiek fundusze z Unii Europejskiej na inwestycje. Zastanawiam się po co urzędnik przygotowuje dokumenty konkursowe, czyli np. regulamin konkursu (dokument, w którym znajdują się szczegóły dotyczące konkretnego naboru wniosków, takie jak: kto może starać się o dofinansowanie, jakie inwestycje można z tych pieniędzy sfinansować, itp.) , formularz wniosku czy Studium Wykonalności, skoro kandydat na wójta pojedzie do Lublina i pieniądze załatwi. Jeżeli by tak było to zastanówmy się w jakiej Polsce byśmy żyli, gdzie KOLESIOSTWO znaczyło by więcej niż wiedza i umiejętności. Na szczęście przez ponad 20 lat mojej pracy zawodowej nie spotkałem się z taką sytuacją.
To prawda, że Marszałek Województwa Lubelskiego podpisuje wszelkie dokumenty związane z wydatkowaniem środków Unijnych przyznanych przez Komisję Europejską dla województwa. Jednak nie słyszałem żadnej deklaracji Marszałka lub jego zastępców, że załatwią jakieś pieniądze po znajomości. Zatem rozpowszechnianie wśród mieszkańców informacji, że dzięki swoim znajomościom kandydat na wójta załatwi coś dla Naszej Gminy, jest zwykłym kłamstwem. Świadczy to tylko o braku wiedzy na temat pozyskiwania funduszy zewnętrznych. Dlatego jeżeli chciałby ktoś poznać arkana pisania projektów o dofinansowanie ze środków europejskich to zapraszam a udzielę korepetycji, całkowicie bezpłatnie.