30/01/2025
Dziś rano czyli w ostatni czwartek miesiąca wyszedł mój careeletter 💻📧, który z resztą regularnie wysyłam już od ponad pięciu lat. Pisałam w nim na temat lęku i trudności jakich doświadczamy przechodząc zmianę zawodową. I już kilka osób odpisało na niego, że utknęło w postanowieniach noworocznych, że brakuje mi motywacji i sił do działania. A podczas porannej sesji z psycholożką, która także pracuje ze mną w zakresie zmiany zawodowej wyszło, że styczeń ją przeorał i czuje się wypluta z energii. Jeśli masz podobnie to znaczy, że prawdopodobnie zapomianiałaś_eś, że w naszej strefie geograficznej nadal trwa zima.
Zimą, czyli właśnie teraz nawet, jeśli nie ma takich mrozów jak kiedyś, to jednak chłodniejsze i krótsze dni, brak słońca i szaruga za oknem, unosząca się w powietrzu wilgoć wymuszają zwolnienie tempa, co jest zgodne z cyklem przyrody. A to oznacza, że należy w praktyce wyhamować. Po wymagających świętach, euforii Nowego Roku i wszelkiej maści postanowień ten czas zaprasza do czułego zaopiekowania się sobą z życzliwością i wyrozumiałością. A przede wszystkim do odpoczynku, czyli rozsądnego wydatkowania energii a nie rzucania się na głęboką wodę i wprowadzania rewolucyjnych zmian. Te najczęściej wyczerpują nas przed samym startem i kończą się fiaskiem.
Dlatego, to, co warto teraz zrobić zwłaszcza będąc w zmianie lub ją planując to zaakceptować stan rzeczy takim, jakim jest i nie wymuszać na sobie presji tylko wprowadzić pewne strategie, które pomogą Ci przejść ten zimowy czas. Po to, aby nie spalić się już na początku przy pierwszych lepszych trudnościach a w najgorszym przypadku zrezygnować z czegoś, co jest ważne dla Ciebie.
Jeśli nie wiesz, jak się za to zabrać i od czego zacząć właściwe dbanie oraz zarządzanie swoją energią to zapraszam na konsultację. Wspólnie sprawdzimy, czego obecnie potrzebujesz.
Ania
---
www.annabezdziecka.pl
[email protected]
Ps. Zdjęcia dla przykucia uwagi 💻📧