31/08/2021
Początek roku szkolnego nierozerwalnie wiąże się z nadzieją i oczekiwaniami - początek nauki w szkole podstawowej tym bardziej. Nadzieją, że dziecko będzie odnosiło w szkole sukcesy i oczekiwaniami, że sprosta wymaganiom stawianym przez szkołę. Początki zazwyczaj bywają łatwe i przyjemne, ale z czasem może okazać się, że rzeczywistość jest nieco inna niż oczekiwaliśmy. Bo dziecko ma problemy z pisaniem. Albo z czytaniem. Albo z liczeniem. Rodzice często, świadomie lub nieświadomie, ignorują te trudności, z nadzieją, że dziecko sobie poradzi, że nadrobi, że dorośnie. Czasami tak jest. A czasami problemy narastają, trudności nawarstwiają się, a razem z nimi wzrasta frustracja dziecka, niechęć do szkoły, spada samoocena i wiara w siebie. Co robić? Być czujnym, nie robić problemu, kiedy dziecko dostanie smutną buźkę zamiast uśmiechniętego słoneczka, ale też nie bagatelizować, kiedy tych buziek robi się więcej niż słoneczek. Sięgać po literaturę, pomoce edukacyjne, których jest mnóstwo, a jeśli problem przerasta możliwości rodzica - zasięgnąć porady specjalisty. Bo im wcześniej pomoże się dziecku, tym lepiej nie tylko dla jego ścieżki edukacyjnej, ale przede wszystkim dla jego dobrostanu, poczucia wartości, wiary we własne możliwości. Ale przede wszystkim - akceptować dzieci takimi, jakie są - z ich ograniczeniami, trudnościami i możliwościami, bo tylko wtedy będą miały motywację do pokonywania trudności i wiarę w to, że mogą to zrobić.