28/09/2026
Ten nowy rok szkolny otworzył dla mnie nowy rozdział. Między innymi, za sprawą kursu Andrew Byrne | The Singing Athlete opracowanego przez Andrew Byrne, który zrobiłam w sierpniu, a razem z nim zmiany sposobu pracy z moimi uczniami.
Zaczęłam zgłebiać analitycznie temat nauki śpiewu ponad 10 lat temu, z własnej potrzeby. Bo chociaż czułam i kochałam muzykę całą sobą, mój głos "nie działał dobrze."
Poznawałam po drodze różne ciekawe podejścia, badania, anatomię i mnóstwo szalonych ćwiczeń wokalnych, które w najróżniejszych sposób, mogą wpływać na głos.
Ale
Ciągle mi czegoś brakowało. Brakowało mi potraktowania jako ważne i zajęcia się tym, DLACZEGO ten głos "nie działa dobrze". Miałam dosyć dużą jasność, że jest cała historia o tym co dzieje się w ciele i w układnie nerwowym, czym ćwiczenia wokalne nie bardzo się opiekują. (Choż uważam, że robienie tych różnych dziwnych dźwięków i poznawaniu swojego głosu w jego wszelkich kolorach, w towarzystwie życzliwego i wspierającego trenera, też ma walor uzdrawiający dla układu nerwowego.)
No ale nawet mając jakąś wiedzę o tym, co tam się może dziać, nie bardzo miałam pomysł na to jak się tym mądrze zająć. Do czasu..
Po kursie Andrew Byrne | The Singing Athlete wreszcie mam poczucie, że mam dostępne realne narzędzia, które uzupełniły mi ten brakujący puzelek. 🧩
Ta metoda mocno różni się o tych, które poznawałam wcześniej. Jest ona oparta przede wszystkim na neuronauce i pracy z autonomicznym układem nerwowym. To więcej pracy z ciałem i ćwiczeń ruchowych, niż wokalnych, a właściwie połączenie jednego z drugim. 🧠🫀
W tej metodzie wreszcie spotkałam się z, jak się dla mnie okazało, bardzo kojącą koncepcją, że nie działamy pomimo napięcia i nerwów, które się pojawiają, a zatrzymujemy się właśnie nad tym, żeby się nimi zająć. Znajdujemy sposób na to, jak je zmniejszyć i uspokoić, a potem śpiewamy i obserwujemy czy coś puściło. 😌
Stosuję na sobie, działa.
Po wielu latach pracy ze swoim głosem czuję, że po raz pierwszy śpiewam tak TOTALNIE bez wysiłku, nie muszę się starać, a słyszę swój głos w pełni prawdziwym. (Aż mi się trochę płakać zachciało jak to piszę.) 🥲
Zapraszam na lekcje. 😉