20/02/2015
Uratować bielika!
Pewien bielik postanowił posilić się martwym zającem leżącym na skraju ulicy. Niestety, podczas uczty został poważnie poturbowany przez samochód. Rannego ptaka znalazła nauczycielka (Barbara Kłos) naszej szkoły i zabrała go do domu. Drapieżnik nie miał złamanych skrzydeł, ale prawdopodobnie poważnie uszkodzoną miednicę. Przez pierwsze dwa dni siedział w pozycji podkurczonej, na trzeci dzień stanął na nogach i prezentował swoją dumną sylwetkę, którą można podziwiać na naszym godle narodowym. W prywatnym domu przebywał przez 5 dni, został tu nakarmiony dzięki pomocy znajomego ornitologa i pracownika Działu Przyrody Muzeum Górnośląskiego, a następnie odwieziony do Leśnego Pogotowia w Katowicach Mikołowie. Bielik został tam natychmiast otoczony troskliwą opieką, a Pan Jacek Wąsiński-twórca Leśnego Pogotowia, zorganizował jego ulubiony pokarm – ryby. Bielik okazał się dwuletnim samcem, który podczas zimowej wędrówki znalazł się w gminie Rudziniec. Optymistyczną informacją jest to, że bielik zaczął samodzielnie jeść.
Leśne Pogotowie powstało w 1993 roku - wszystko zaczęło się, gdy jeden z mieszkańców Mikołowa przyniósł do Pana Jacka ranną sarenkę. Pan Jacek Wąsiński, pracuje w nim razem z żoną i synem. Od tamtej pory nieprzerwanie przywożone są tu ranne zwierzęta duże i małe. W ciągu roku to liczba około 1000 zwierząt, z których większość wraca na wolność.
W Mikołowie zamieszkał już na stałe ryś Bohun. Ryś przeskakiwał prze ogrodzenie szkółki leśnej w Bieszczadach i zaklinowała mu się łapa. Aby się uwolnić, próbował ją sobie odgryźć. Został przewieziony do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu i tam amputowano mu łapę. Następnie znalazł się w Katowicach Mikołowie. Organizacja WWF zebrała pieniądze na protezę dla Bohuna, ale Pan Jacek uznał, że ta mogłaby bardziej uszkodzić jego kończynę i przekazane pieniądze przeznaczył na większy wybieg dla rysia. Nie wszystkie historie ze zwierzętami u pana Jacka kończą się szczęśliwie. Łosie uratowane z nadbużańskich łęgów, gdzie utkwiły w zamarzniętej rzece - zostały przywiezione do niego zbyt późno i nie można było ich uratować.
Jeżeli chcecie pomagać zwierzętom z „Leśnego pogotowia” to można się kontaktować się bezpośrednio pod nr telefonu 605-100-179. Znalazłeś dzikie zwierzę? Co zrobić? www.lesnepogotowie.pl
Wymyśl imię dla bielika!
W związku z opisaną przygodą ogłaszamy konkurs na imię dla bielika. Propozycje na kartce z imieniem i nazwiskiem autora proszę przekazywać do końca lutego na ręce pani Barbary Kłos. Dla autora najbardziej oryginalnego i trafnego imienia czeka nagroda!
http://www.zso12.gliwice.pl/index.php/76-slajd/183-bielik