Kochamy ryby

Kochamy ryby Witam na stronie Kochamy ryby , stronie pełnej ciekawostek o rybach i nie tylko. Dzięki kolorowym obrazom i niezwykłym opowieścią poznasz podwodny świat.

Jeśli darzysz szczerą miłością wiedze i ryby to oznacza że powinieneś tu wpaść koniecznie !!!Znajdziesz tu informacje o rybach o ich znaczeniu w sztuce kulturze i literaturze bez zbędnych wstępów zapraszam

Chciałabym wam serdecznie polecić firmę Gaby produkującą takie właśnie poduszki w kształcie rybek! Są nie tylko śliczne ...
07/02/2019

Chciałabym wam serdecznie polecić firmę Gaby produkującą takie właśnie poduszki w kształcie rybek! Są nie tylko śliczne ale i bardzo dobre gatunkowo, najstarszą moją rybkę (szczupak, niestety nie ma go na zdjęciu) mam od ponad 4 lat . W swojej kolekcji mam obecną na zdjęciach kolekcje japońskich karpi koi, marlina , dorsza oraz wyżej wspomnianego szczupaka, karpia, pstrąga tęczowego , rekina, tuńczyka, flądrę, złotą rybkę, pokolca królewskiego, konika morskiego. Na razie to wszystko ale oczywiście kolekcja będzie się rozrastać. O wszystkich tych gatunkach możecie też znaleźć artykuły na tej stronie.
Tu macie link do strony firmy:
http://gabyfishpillows.com/produkty

03/02/2019

KHV- czyli co jeszcze mamy do zrobienia.
Ze statystyk wynika że w latach 2005 – 2007 nastąpił wzrost ilości karpi chorych na wirusa KHV. Jest to wirus atakujący zarówno karpie koi, jak i te hodowane w celach konsumpcyjnych. Choroba ta jest szczególnie okrutna przez wzgląd na to że chore osobniki nie mają szans na przetrwanie. Gdy w stawie pojawi się osobnik zarażony wirusem, procedury nakazują jego jak najszybsze uśmiercenie a wraz z nim innych mieszkańców tego feralnego stawu. Z tego względu np. w Japonii słynącej z hodowli ozdobnych karpi koi, nowy mieszkaniec stawu musi przejść specjalną kwarantannę i szereg badań, gdyż najbardziej prawdopodobne jest zakażenie podczas transportu. Szczególnie zwraca się na to uwagę przy hodowli karpi koi, które jeżdżą na wystawy.
Badania wykazały że podwyższona temperatura wody wspiera rozwój wirusa. W normalnych warunkach na początku występuje zakażenie, poprzez bezpośredni kontakt z wirusem lub osobnikiem zakażonym, ryba pływa wszystko jest, jak być powinno. Po mniej więcej 6 dniach, jeśli wykonamy specjalistyczne badania, będziemy w
stanie wykryć oznaki obecności wirusa w postaci kwasu nukleinowego, tego wirusa w niektórych tkankach organizmu, z badań wynika że najczęściej jest wykrywany w skórze.
Rybka jeszcze nic nie czuje. Dopiero po 10 dniach od zakażenia pojawiają się objawy są one naprawdę przerażające. Najbardziej charakterystycznym objawem tej choroby jest martwica skrzeli. Organizm ryby próbuje się bronić za wszelką cenę, dlatego skórę i skrzela ryby są pokrywane gęstszą warstwą śluzu. Układ immunologiczny karpia nie jest w stanie wytworzyć odpowiednio szybko, przeciwciał będących w stanie walczyć z wirusem. Z reguły nawet nie dożywa do tego momentu. Do zakażenia może dojść nawet poprzez, sprzęt wędkarski który miał bezpośredni kontakt z chorym osobnikiem, albo nawet znajdował się w tej samej wodzie co chora ryba. Dlatego bardzo ważnym elementem hodowli ryb jest higiena. Co w masowej hodowli w celach konsumpcyjnych często nie jest przestrzegane. Choroba dotyka tylko karpie.
Wciąż trwają badania nad stworzeniem leku bądź szczepionki na tę chorobę. Kto wie może bliżej wam przybliżone w poprzednim artykule szczepionki DNA znajdą zastosowanie w zapobieganiu KHV?
Przy tworzeniu artykułu korzystałam z następujących źródeł
http://www.piwet.pulawy.pl/piwet7/newslet/2009-01/prace_dr_hab/Praca_dokt_1.pdf
http://swiatkarpia.com/news/nowe-fakty-o-wirusie-khvlszl81ga/1559

01/02/2019

Projekt TARGETFISH i nie tylko - czyli trochę o rybich szczepieniach
Ryby są bardzo kłopotliwymi w leczeniu stworzeniami, inwestycja w leczenie takiej ryby często przekracza wartość stworzonka nawet sto, tysiąc razy, a leczenie w wielu przypadkach nie skutkuje. Jednak wiele spośród rybich chorób jest wywoływanych poprzez patogeny na które organizm jest w stanie się uodpornić, aby układ immunologiczny takiej ryby był w stanie wytworzyć odpowiednie przeciwciała, do walki z patogenem (czynnikiem chorobotwórczym, bakterią wirusem) musi się z nim zetknąć, Najlepszą formą nabycia takiej odporności są dobrze nam znane szczepionki. Jednakże rybie szczepionki, w odróżnieniu od ludzkich, są wciąż stosunkowo nową kwestią.
Szczepionki u ryb polegają na podaniu takiej rybce, wyizolowanego z patogenu specjalnego antygenu, pozbawionego cech chorobotwórczych który pobudzi organizm płetwiastego pacjenta a konkretnie jego limfocyty B do produkcji, specjalnych przeciwciał oraz specjalnej odpowiedzi limfocytu T. W ten sposób mechanizm w organizmie ryby się uruchomi, przy zachowaniu zdrowia ryby. Odpowiedź z limfocytu T przejdzie do pamięci immunologicznej ryby. Przy następnym kontakcie z patogenem, organizm szybko go rozpozna i będzie wiedział jak odpowiedzieć na infekcje. Jednak, gdy rybi organizm nie jest narażony na patogen tylko wyizolowany antygen, jest możliwość że organizm takiego pacjenta "zapomni" jak ma zareagować. Dlatego podobne jak u ludzi tak i u ryb podaje się dawki przypominające. Rybom taką dawkę przypominającą podaje się 3-5 miesięcy, po pierwszym szczepieniu.
Badania wykazują że na skuteczność rybich szczepień wpływ mają następujące czynniki:
*droga podania szczepionki,
*dawka szczepionki,
*czas podania
szczepionki,
*masa ciała ryb,
*temperatura w której wykonano szczepienie,
*poziom wydolności układu odpornościowego ryby
*immunogenność szczepionki czyli zdolność szczepionki do wywołania odpowiedzi układu odpornościowego. Im bardziej immunogenna szczepionka tym organizm wytworzy więcej antygenów.
Ten ostatni podpunkt jest bardzo ważny, trzeba odpowiednio wybrać z pośród wielu antygenów znajdujących się w patogenie, ten najbardziej immunogenny,im bardziej immunogenny antygen,tym organizm płetwiastego pacjenta lepiej go zapamięta i będzie mógł sprawniej wytworzyć odpowiedź.
Ryby są dość specyficznymi stworzeniami dlatego, duży wpływ na rozwój ich układu odpornościowego mają warunki w jakich są trzymane. Stres niekorzystnie wpływa na układ odpornościowy, dlatego też ryby powinno się szczepić najlepiej przed jakimkolwiek transportem. Zanieczyszczenie wody również, ma niekorzystny wpływ na rozwój odporności ryby i przyczynia się do tego że, organizm ryby zapomina jak walczyć z patogenem. Co ciekawe nawet temperatura, w jakiej wykonane jest szczepienie ma istotny wpływ na
efektywność szczepienia i późniejszy rozwój odporności. W temperaturze poniżej
odpowiedniej dla danego gatunku ryb, rozwój odporności i pamięci immunologicznej
następuje znacznie wolniej oraz znacznie szybciej , organizm ryby "zapomina" reakcji obronnych. Podobnie jest w przypadku gdy masa ciała ryby jest niedostateczna.
Jak już wyżej wspomniałam ważnym dla szczepienia elementem jest sposób podania, najbardziej efektywnym sposobem jest tzw. iniekcja dootrzewnowa. Czyli zastrzyk za pomocą którego antygen dostaje się w okolice, jamy brzusznej. Jest to szczególnie skuteczna metoda ze względu na to że układ pokarmowy ryb, wykazuje największą powierzchnie błony śluzowej,dlatego narażenie układu pokarmowego na czynniki patogenne jest
znacznie większe, w porównaniu do np.układu oddechowego. Dlatego właśnie układ
immunologiczny wykształcił wiele
mechanizmów i broniących błony śluzowe przed zagrożeniami z zewnątrz. Między innymi rozproszone w błonie śluzowej i podśluzowej skupiska
grudek limfatycznych, nazywanych tkanką limfatyczną związaną z błonami
śluzowymi. Tam też produkowane są przeciwciała klasy IgM (immunoglobiny M), które organizm produkuje między innymi przy pierwszym kontakcie z antygenem. Dlatego właśnie taka metoda wykazuje największą skuteczność, niestety ze względu na koszty i wymaganie specyficznego sprzętu jest ona stosowana nie tak często, jak być powinna. Częściej stosuje się mniej skuteczną i bardziej stresogenną metodę polegającą na wpuszczeniu ryb do zbiornika, zawierającego roztwór wodny antygenu.
Ostatnio do rybiego świata zaczęły napływać tzw. szczepionki nowej generacji. Ich skuteczność jest znacznie wyższa niż skuteczność,, szczepionek starej generacji. Badania na łososiowatych wykazują że klasyczne szczepionki dają odporność u minimum 50 % populacji, natomiast szczepionki
nowej generacji do 95 %. Obecnie nowością wśród rybich szczepień jest stosowanie tzw. rekombinowanych, oraz szczepionek DNA które mogą okazać się zbawienne jeśli chodzi o szczepienia przeciwko wirusom. Szczepionki rekombinowane uzyskuje się, dzięki inżynierii genetycznej.Do pozyskania specjalnego białka antygenowego użytego w szczepionce, używa się bakterii Escheria coli ze szczepu k-12. Metoda ta nie jest jednak do końca skuteczna a badania wciąż trwają . Sukcesem natomiast może cieszyć się metoda DNA, polegająca na podaniu rybie, nagiego DNA wyizolowanego z wirusa.
Co ciekawe podanie tej szczepionki w sposób domięśniowy wykazało największą skuteczność.

30 września 2017 roku zakończono projekt unijny nazwany
TARGETFISH. Projekt ten miał na celu usprawnienie szczepień ryb. Koordynatorami projektu byli naukowcy z Wagenigen University. Mimo zakończenia projektu dzięki badaniom, wykonanym w ramach jego jesteśmy w posiadaniu dużej ilości danych, koniecznych do tworzenia szczepionek nowej generacji a w szczególności szczepionek DNA, badania te pomogły min. w opracowywaniu szczepionki DNA dla łososi na, dziesiątkującą ich populację chorobę trzustki.

Jeśli interesuje was tematyka rybich szczepień koniecznie odwiedźcie źródła z których ja korzystałam:

http://www.zpryb.pl/LinkClick.aspx?fileticket=y8sMCeHzRDs%3D&tabid=1176
https://cordis.europa.eu/project/rcn/105088/brief/pl
http://targetfish.eu/

Paralizator pod płetwą czy ryba bateria? - Czyli trochę o" działaniu" węgorza (albo raczej nie węgorza) elektrycznego......
16/08/2018

Paralizator pod płetwą czy ryba bateria? - Czyli trochę o" działaniu" węgorza (albo raczej nie węgorza) elektrycznego...

Węgorz elektryczny to chyba obok rekina jedna z najbardziej popularnych rybek. Wszyscy słyszeliśmy przestrogi bądź ciekawostki na jego temat, ale czy zastanawiało was dlaczego tak się dzieje? Jeśli tak to ten artykuł jest z myślą o was, a więc zapraszam!

Węgorz elektryczny, tak właściwie to z wegorzem nie ma zbyt wiele wspólnego. Błędnie został on uznany za węgorza, w rzeczywistości należy on do rodziny Gimnotidae po polsku znanej pod nazwą drętwikowate. Nasz dzisiejszy bohater, jest to ryba drapieżna, pokryta bardzo drobnymi łuskami. Zamieszkuje ona wody słodkie Ameryki Południowej. Karzdy wie że karzdy drapieżnik ma jakiś swój sposób na polowanie, duże zęby, jad albo jak w naszym przypadku 500 woltów! Takie napięcie jest w stanie zabić nawet człowieka! Ale jak to się dzieje że ta rybka jest w stanie je wytworzyć? Pamiętacie z pewnością baterie, kto by nie pamiętał? Wiemy że jeden koniec jest dodatni drugi natomiast ujemny. No tak ale jak to się ma do węgorza? Otóż nasz węgorz ma podobnie, część znajdująca się przy jego głowie odpowiada za wytwarzanie ładunku dodatniego natomiast część znajdująca się przy ogonie wytwarza ładunek ujemny. Jednakże jak to się dzieje że ta niezwykła rybka jest wogóle w stanie wytworzyć jakikolwiek ładunek elektryczny? Umożliwiają jej to specjalne organy - Organy Sacha, te produkują niższe napięcie i służą do elektrolokacjii, czyli oryjętacjii w przestrzenii za pomocą impulsów elektrycznych. Natomiast służące do polowania organy Huntera produkują wyższe napięcie, to dzięki nim ta rybka jest taka niebezpieczna. Posiadają one również specjalne struktury, zwane elektrocytami, są one porównywalnej wielkości z neueonami. Jedna struktura potrafi wytworzyć napięcie i wartości ok. 0,10 wolta, rozmieszczone są one dość równomiernie. Elektrocyty łączą się ze sobą za pomocą kanałów jonowych, w których znajdują się min. kationy sodu, potasu i węgla. Z badań wynika że energiia elektryczna wytwarzana przez wegorze jest wytwarzana elektrochemicznie aczkolwiek badania mające na celu udowodnienie tej hipotezy wciąż trwają.

Mam nadzieję że rozjaśniłam wam zasadę działania tej niezwykłej ryby.
PS. Pozdrawiam was z siedliska ryb - morze Bałtyckie Rowy :3

Akwarium Gdyńskie Dzisiaj trochę co innego ponieważ recenzja ,ale akurat idealnie jeśli chcecie wypełnić te ostatnie sło...
08/08/2018

Akwarium Gdyńskie
Dzisiaj trochę co innego ponieważ recenzja ,ale akurat idealnie jeśli chcecie wypełnić te ostatnie słoneczne chwilę, miłymi i kolorowymi (jak rybki z raf koralowych i to dosłownie) wspomnieniami, to przedstawie wam idealne miejsce na miarę waszych oczekiwań.
Jak wiecie ryby są niesamowitymi istotami, w teorii ale i też w naturze. Książki są w stanie przybliżyć nam ich niezwykłą budowę, opisać ich zwyczaje a nawet poniekąd opisać nam proces ich ewolucji ,jednakże nie są w stanie oddać ich naturalnego piękna. Obserwacja ryb w naturalnym środowisku często jest uciążliwa i często wymaga specjalistycznego sprzętu, całe szczęście powstały wszelkiego rodzaju akwaria, oceanaria które pozwalają nam obserwować podwodny świat z suchego lądu. O takim miejscu właśnie wam dziś opowiem.
Akwarium Gdyńskie stanowi część Morskiego Instytu Rybackiego- Państwowej Instytucji Badawczej w skrócie MIR-PIB. Można tam spotkać wiele niesamowitych osobników z ok .250 gatunków! Akwarium Gdyńskie jest jednak nie tylko piękną atrakcją, stanowi ono schronienie również dla niektórych z zagrożonych gatunków z list CITES. Trafiają tam niekiedy zwierzęta z nielegalnego transportu zatrzymanego przez służby celne. Ryby i nie tylko gdyż oprócz ryb można tam również spotkać przedstawicieli gadów, płazów czy bezkręgowców zamieszkują swoje akwaria bądź terraria które zostały rozmieszczone tematycznie, podzielone na ekspozycje. Możecie podziwiać np. Rafy koralowe a następnie zanurzyć się w niesamowity świat Amazonii! Ale nie będę wam akurat o tym zdradzać zbyt wiele, przekonajcie się sami. Byłam tam już dwa razy i nawet za drugim razem wciąż było to dla mnie bardzo ciekawe miejsce. Ryby miały komfortowe warunki. A to najważniejsze! Szczególnie udana jest ekspozycja rafa koralowa , mnóstwo kolorów idealnie kontrastujących z prześlicznym oświetleniem akwariów! Można również odnaleźć ciekawe informacje o nowo poznanym gatunku! Jeśli macie ochotę spotkać opisywane przeze mnie gatunki i wiele wiele innych to koniecznie wpadnijcie!

15/04/2018

Ojciec ichtjologii
Co prawda to strona o rybach, lecz dla tego człowieka zróbmy wyjątek oto Peter Artedi, zwany ojcem ichtjologii! Artedi urodził się 22 lutego 1705 roku. Nie od początku urzekły go ryby, o czym świadczy fakt że przyjechał na uniwersytet w Uppsali studiować teologię dopiero w czasie studiów zainteresowała go ichtjologia. Na uniwersytecie poznał Karola Linneusza z którym też się zaprzyjaźnił oboje postanowili razem sklasyfikować wszystkie organizmy, żywe umówili się że jeden zajmie się roślinami a drugi zwierzętami i ten który pierwszy skończy pomoże drugiemu. W 1732 Artedi wyjechał do Anglii a Linneusz do Laponni przed rozstaniem wymienili się swoimi pracami na wypadek śmierci. Artedi nie miał wtedy pojęcia że ten "wypadek śmierci" okaże się prawdą. Los zaciągną Artediego do Amsterdamu gdzie zają się katalogowaniem zbiorów tamtejszego kupca Alberta Seba, który stworzył jedno z najbogatszych muzeów w owych czasach. Jak na ironię miłośnik ryb Artedi spoczą z rybkami i to dosłownie gdyż 27 września 1735 roku utonął. Zawdzięczamy mu dwa dzieła "Bibliotheca Ichthyologica" oraz "Philosophia Ichthyologica".Zostały one przesłane do Linneusza i niedługo po tym zostały opublikowane wraz z opisem życia ich autora. Klasyfikacja stworzona przez Artediego została opublikowana w 10 wydaniu dzieła Linneusza "Systema Naturae". Można powiedzieć że Artedi ożywił współczesną ichtjologie. Wcześniejsze dzieła ograniczały się do opisów Arystotelesa który opisał ponad 100 gatunków ryb z regionów wyspy Le**os oraz lokalnych bardziej nie wsławionych ichtjologów. I tu pojawia się ciekawostka, pierwszy opis ryby w Polsce sporządził Jan Długosz. Mimo wielu odkryć Artediego ichtjologia wciąż stoi dla nas otworem.

Oto mój najnowszy nabytek - rycina jak widać ryb z ok. 1890 :)
31/01/2018

Oto mój najnowszy nabytek - rycina jak widać ryb z ok. 1890 :)

20/12/2017

Wszystkiego najlepszego dla was i waszych rybek z okazji dnia ryby ^^ 🐟🐡🐠

Ryba snajper 🔫🐟 Co jedzą przeciętni rybi drapieżcy? Z reguły inne ryby ale nasz bohater - strzelczyk indyjski wcale nie ...
19/12/2017

Ryba snajper 🔫🐟
Co jedzą przeciętni rybi drapieżcy? Z reguły inne ryby ale nasz bohater - strzelczyk indyjski wcale nie jest przeciętny. Za posiłek strzelczykowi służą owady. Za pomocą wody którą ze swojego pyszczka wystrzela w kierunku pysznej zdobyczy zdobył swą nazwę. Zamieszkuje słonawe ujścia rzek zarówno na terenach indii jak i Azji południowo - wschodniej czy Australii. Jednak nasza rybka wcale nie ma lekko, musi zmierzyć się z zjawiskiem refrakacjii. Aby lepiej je zrozumieć wcielmy się w nieco nie przyjemną sytuacje z basenu, spada nam czepek na samo dno kąpieliska. Nasz czepek okazuje się być głębiej niż nam się z pozoru wydawało, nasz muzg bowiem nie uwzględnia załamania - zakłada że światło odbite od czepka nie zmienia kierunku oraz że większy kąt po którym teraz do nas biegnie w powietrzu to kąt pod jakim pokonało całą swoją drogę. Strzelczyk ma dokładnie to samo tylko na odwrót. Strzelczyk widzi że ofiara jest wyżej niż jest w rzeczywistości chyba że posiłek znajduje się centralnie nad jego głową. Skoro cel znajdujący się centralnie nad jego głową nie podlega zniekształceniu czemu nasza rybka nie idzie na łatwiznę? Otóż w takiej pozycji narażona jest na to że sama zostanie czyimś pokarmem dlatego przybiera pozycje w której ucieczka jest łatwiejsza. Z reguły plują one pod kątem od 45° do 110°. Ichtiolodzy spostrzeżegli że ulubionym kątem tych rybek jest kąt 75° w stosunku do poziomu. Ten kąt roztacza przed nimi możliwość strącania ofiar z gałązek biegnących horyzontalnie. Jednak czy strzelczyk indyjski potrafi pluć perfekcyjnie od pierwszego razu. To zagadnienie zaintrygowało Shele'go Templ'a z Bristolu. Według niego ryby te nie muszą się tego uczyć jednak wciąż nie ma na to pewnej odpowiedzi albowiem wiele z jego strzelczyków chybiało za pierwszym razem lub wyskakiwało ze zbiornika . Informacje z dziedziny fizyki zaczerpnięte zostały ze wspaniałej książki - "kudłata nauka " Jeśli ciekawi was jak zwierzęta radzą sobie z prawami fizyki serdecznie zapraszam do lektury. A oto nasz mały bohater w akcji.

Take a closer look at the weird and wonderful life of the Archer Fish and the Velvet Worm in this great video from BBC animal show 'Weird Nature'. See how a ...

03/06/2017

Ryba Św Piotra - Piotrosz
Piotrosz to interysując ryba. Legenda głosi że czarna plama z boku jej ciała to nic innego jak odcisk palca Św Piotra. To jednak nie jedyna rzecz która czyni go niezwykłym. Używa on kamuflażu lecz nie po to aby się ukryć, jego płetwy przypominają kepy wodorostów wykorzystują by zbliżyć się do ofiary. To nie koniec osobliwości, potrafi wysuwać szczęki do przodu! Piotrosze są samotnikami ewentualnie pływają w małych grupach. Zamieszkują one Atlantyk głównie europejską część na głębokościach około 200 m . Piotrosz odznacza się też niezwykłym wyglądem. Oto i link byście mogli się przekonać że naprawdę jest niezwykłą rybą https://m.youtube.com/watch?v=LJmdW76A4zU

01/06/2017

Tylko nie w kuli!!!
Gdy kupujemy rybky myślimy o akwarium dla nich jedno jednak jest pewne nie kula!!! Dlaczego? Otóż ryby ślepą w kuli, są narażone na stres. W dodatku od pływania w kółko wykrzywia im się kręgosłup .W szczególności nie powinno się trzymać złotych rybek! Może wam się wydawać że żyję długo np 10 lat ale w prawdziwym akwarium może żyć nawet 100 lat. W dodatku w takiej kuli nie da się zainstalować filtru. Jeśli macie taką kulę możecie co najwyżej dać ją ślimaką lub krewetką im to nie przeszkadza. Akwarium dla złotej rybki powinno mieć co najmniej 30 litrów. Zachęcam też was do przygarniecia ryb źle traktowanych w sklepie. Może nie będą długo żyć ale będą szczęśliwe a wy przekonacie się czy ryby to wasze hobby.

Adres

Al. Jana Pawła II 1
Gdynia
81-345

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kochamy ryby umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria