27/08/2026
Zajęcia korekcyjno-kompensacyjne – czyli właściwie co?
W zaleceniach zawartych w opinii z poradni psychologiczno-pedagogicznej rodzice często znajdują zapis:
„Zaleca się objęcie dziecka pomocą psychologiczno-pedagogiczną w formie zajęć korekcyjno-kompensacyjnych w celu usprawniania funkcji percepcyjno-motorycznych.”
Brzmi fachowo. I dość skomplikowanie. 😉
Zajęcia korekcyjno-kompensacyjne to inaczej terapia pedagogiczna.
Sama nazwa „korekcyjno-kompensacyjne” oznacza, że z jednej strony pracujemy nad tymi funkcjami i umiejętnościami, które rozwijają się słabiej lub wymagają usprawnienia. Z drugiej – wykorzystujemy i wzmacniamy mocne strony dziecka, żeby mogły pomagać mu radzić sobie w obszarach, które sprawiają większą trudność.
Czyli nie skupiamy się wyłącznie na tym, czego dziecko jeszcze nie potrafi. Szukamy również tego, na czym możemy się oprzeć, żeby ułatwić mu uczenie się.
A czym są tajemnicze „funkcje percepcyjno-motoryczne”? To umiejętności, których dziecko potrzebuje każdego dnia podczas nauki.
👀 Percepcja wzrokowa – czyli to, jak dziecko odbiera, rozpoznaje i różnicuje informacje, które widzi. Jest potrzebna m.in. do rozpoznawania liter, zauważania różnic między podobnymi znakami, odnajdywania właściwego miejsca w tekście czy prawidłowego odwzorowywania.
👂 Percepcja słuchowa pomaga różnicować dźwięki mowy, zauważać ich kolejność, dzielić słowa na głoski i sylaby, łączyć głoski i sylaby oraz zapamiętywać informacje przekazywane ustnie.
✋ Funkcje motoryczne są potrzebne, żeby sprawnie wykonać to, co zaplanował mózg. Ważna jest sprawność ręki, ale również koordynacja wzrokowo-ruchowa – czyli współpraca tego, co widzi oko, z tym, co wykonuje ręka.
Do tego dochodzą m.in. pamięć, orientacja przestrzenna i koncentracja uwagi.
I właśnie nad tym przede wszystkim pracujemy podczas terapii pedagogicznej. Dobór ćwiczeń zależy od tego, które funkcje wymagają wsparcia u konkretnego dziecka. Na tej bazie pracujemy również nad umiejętnościami szkolnymi – czytaniem, pisaniem, liczeniem czy ortografią.
Bo czasem, żeby poprawić efekt widoczny w zeszycie, trzeba najpierw popracować nad tym, czego w zeszycie wcale nie widać.