Ciszej. Projekt edukacyjno-terapeutyczny.

Ciszej. Projekt edukacyjno-terapeutyczny. Zajęcia Ciszej to spotkania zbudowane z treści zintegrowanych, które się ze sobą przeplatają.
(1)

W ich zakres wchodzą: elementy sylwoterapii (terapii lasem), arteterapii i mindfulness.

Czas ferii na Pomorzu. Nie wszyscy wyjeżdżają, ale żeby obserwować przyrodę nie trzeba  jechać daleko, wystarczy wyjść z...
20/01/2026

Czas ferii na Pomorzu. Nie wszyscy wyjeżdżają, ale żeby obserwować przyrodę nie trzeba jechać daleko, wystarczy wyjść z domu. A czasami nie trzeba nawet wychodzić.

Ciszej. Projekt edukacyjno-terapeutyczny. Zajęcia w przedszkolach. Warsztaty przyrodnicze dla dzieci i dorosłych.

Z cyklu: przyniesione ze szkoły.Z Saszą, uczniem klasy pierwszej, rozmawiamy luźno o wchodzeniu na drzewa.-Dzieci powinn...
08/01/2026

Z cyklu: przyniesione ze szkoły.
Z Saszą, uczniem klasy pierwszej, rozmawiamy luźno o wchodzeniu na drzewa.
-Dzieci powinni umieć wchodzić na drzewa.-oświadcza Sasza stanowczo.
-Dlaczego tak uważasz?-pytam.
-A no bo, jak się w lesie spotka wilka, to żeby uciec.
-Jak spotkasz wilka, to wilk sam ucieknie. Wilki boją się ludzi i omijają ich z daleka, jak tylko wyczują zapach. - mówię.
Sasza przetrawia informację, zastanawia się chwilę.
-No dobra, ale jak niedźwiedź? Jak się napotka niedźwiedzia?
-Hm - mówię- No tak…z niedźwiedziami rzeczywiście może być różnie.- Ale wiesz, niedźwiedź to drapieżnik i szybkie zwierzę. Ucieczką można go sprowokować do ataku, w dodatku on sam potrafi świetnie wspinać się na drzewa. Więc pomyśl, czy jest sens uciekać i to jeszcze w dodatku na drzewo?
-Jest sens - odpowiada Sasza z przekonaniem. - Tylko trzeba być odważnym i wdrapać się wysoko. Bo niedźwiedź jest duży i ciężki. A dziecko małe i lekkie. Więc jak się wdrapie wysoko wysoko i dojdzie do cienkich gałązek, to dziecko da radę. A niedźwiedź spadnie.
I jak tu nie kochać tej pracy.

Ciszej. Projekt edukacyjno-terapeutyczny. Zajęcia w przedszkolach. Warsztaty przyrodnicze dla dzieci i dorosłych.

Ciszej w lesie, wczoraj zapadało, zawiało, a dziś całe to wielkie piękno topnieje i zmienia się w szarość, jedyną pewną ...
01/01/2026

Ciszej w lesie, wczoraj zapadało, zawiało, a dziś całe to wielkie piękno topnieje i zmienia się w szarość, jedyną pewną rzeczą jest zmiana. Według chińskiego kalendarza nadchodzący rok jest rokiem konia, co, podobno, oznacza czas dynamicznych zmian.
Wolałabym rok ślimaka, ale nic tu do wolenia nie ma, życzę więc, sobie i Wam w nadchodzącym czasie akceptacji zmian, mocy, by je przyjmować i trwać, jak ta jeżyna, co zielona pod śniegiem.
Życzę Wam też znajdowania osób, rzeczy i miejsc, z których można czerpać dziecięcą radość.
Serdecznie polecam las.

Ciszej. Projekt edukacyjno-terapeutyczny. Zajęcia w przedszkolach. Warsztaty przyrodnicze dla dzieci i dorosłych.

Już przybywa,choć jeszcze nie widać, trzeba wierzyć i czekać cierpliwie. W tych szaroczarnych dniach życzę Wam, bliższym...
23/12/2025

Już przybywa,choć jeszcze nie widać, trzeba wierzyć i czekać cierpliwie. W tych szaroczarnych dniach życzę Wam, bliższym i dalszym, światełka, co w ciemnościach świeci.

Ciszej. Projekt edukacyjno-terapeutyczny. Zajęcia w przedszkolach. Warsztaty przyrodnicze dla dzieci i dorosłych.

PAMIĘĆPamięć ludzka to byt ulotny.Podczas pierwszego z wielu spotkań zgromadziliśmy się w dziesięć osób. Wszyscy byliśmy...
09/12/2025

PAMIĘĆ
Pamięć ludzka to byt ulotny.
Podczas pierwszego z wielu spotkań zgromadziliśmy się w dziesięć osób. Wszyscy byliśmy mieszkańcami Gdyni.
Nikt z nas nie potrafił sobie przypomnieć, kiedy dokładnie zniknęły duże drzewa posadzone przy centralnej ulicy Świętojańskiej. Nie potrafiliśmy przypomnieć sobie gatunku, nie potrafiliśmy się zgodzić nawet co do wysokości.
Z pomocą przyszedł internet, stąd wiemy, że rosły tam klony, które zostały wycięte podczas remontu ulicy w 2005 roku.
To nasza pamięć. A pamięć miejsc, pamięć drzew?
Jeszcze do niedawna byliśmy przekonani, że drzewa żyją, fotosyntetyzują i nie mają pojęcia, co dzieje się wokół. Dziś już nawet przedszkolaki wiedzą, że drzewa potrafią się ze sobą porozumiewać i są obdarzone zmysłami, które zapewniają im kontakt ze światem.
Wiemy, że w niedostępny dla nas, roślinny sposób rozróżniają barwy światła, ba,widzą nawet światło odległych gwiazd i potrafią wykorzystywać je do swojego wzrostu.
Wiemy też, że oprócz warstw korka i warstw ligniny w pniach drzew odkłada się pamięć o latach suchych i mokrych. Drzewa potrafią "pamiętać" wydarzenia z przeszłości, takie jak okresy suszy, czy ataki szkodników i dostosowywać swoje działania do tych wspomnień.
Ciekawe, co jeszcze potrafią zapamiętać drzewa. Czy oprócz informacji o suszach zapisują w sobie wspomnienia o prac budowlanych, które uszkodziły glebę wokół korzeni? Czy pamiętają o drzewach, które rosły obok nich, a zostały wycięte?
Jako edukatorka przyrodnicza i pracująca zawodowo ogrodniczka wiem, że należy być ostrożną snując tego rodzaju przypuszczenia. Biologia jest nauką opartą na doświadczeniu i nie ma w niej miejsca na puszczanie wodzy fantazji.
Z drugiej strony, to właśnie rozważania z pogranicza metafizyki i poezji pomogły mi w stworzeniu tego tekstu.
Pamięci gdyńskich zielonych miejsc.
Link do nagrania w komentarzu.

Projekt Moje zielone miejsce został sfinansowany ze środków stypendialnych Marszałka Województwa Pomorskiego.

Na leśnej górce, zielonym miejscu mojego, dorosłego już dziecka wycięto sosny, dęby i topole i teraz wyrosły tam bloki. ...
27/11/2025

Na leśnej górce, zielonym miejscu mojego, dorosłego już dziecka wycięto sosny, dęby i topole i teraz wyrosły tam bloki. Mijałam je codziennie idąc na spacer z psem. Czułam niezgodę, żal i smutek, ale też myślałam o tym, że za kilka lat wszyscy zapomną, że kiedykolwiek rosły tam drzewa.
Te myśli i emocje współbrzmiały z historiami, które słyszałam od mieszkańców Gdyni podczas prowadzonych przeze mnie warsztatów i spacerów.
W opowieściach uczestników powracał motyw wycinania drzew i krzewów, znikania zielonych przestrzeni w mieście i żal za miejscami, z którymi związane były losy i wspomnienia.
Pomyślałam, że jedyne, co mogę zrobić, to poprzez głosy mieszkańców miasta oddać głos znikającej gdyńskiej przyrodzie.
Na podstawie świadectw mieszkanek i mieszkańców Gdyni powstał tekst zatytułowany WIELOGŁOS GDYŃSKI. Kronika zniknięć zielonych miejsc. Ostatnie historie dzikich plaż. Opowieści łąk, lasów i pojedynczych drzew. W komentarzach linki do tekstu w wersji do czytania, oraz audio. W nagraniu udział wzięli uczestnicy projektu.

Projekt Moje zielone miejsce został sfinansowany ze środków stypendialnych Marszałka Województwa Pomorskiego.

Odgrzebując się z nawałnicy rzeczy, jaka na mnie spadła w tym tygodniu, poniewczasie, ale lepiej późno, niż później, dzi...
27/11/2025

Odgrzebując się z nawałnicy rzeczy, jaka na mnie spadła w tym tygodniu, poniewczasie, ale lepiej późno, niż później, dziękuję osobom czytającym teksty Wielogłosu, osobom słuchającym, życzliwym bibliotekarkom z Filli nr 10 oraz Biblioteka Gdynia, a także tym wszystkim, których opowieści przyczyniły się do powstania tekstu. Niech moc miechunki będzie z Wami!
Foty zrobiła Pani Jesienia, wolontariuszka z biblioteki.

Projekt Moje zielone miejsce został sfinansowany ze środków stypendialnych Marszałka Województwa Pomorskiego.

14 listopada, czyli w zeszły piątek odbyło się nagranie Wielogłosu gdyńskiego, czyli kroniki zniknięć zielonych miejsc.C...
17/11/2025

14 listopada, czyli w zeszły piątek odbyło się nagranie Wielogłosu gdyńskiego, czyli kroniki zniknięć zielonych miejsc.
Chciałabym wyrazić wdzięczność uczestnikom, którzy mówili w imieniu drzew, łąk dzikich plaż i stawów.
Jako że udział w projekcie był anonimowy, nie oznaczam opowiadających, tylko wyrażam ogromną wdzięczność.
Dziękuję wszystkim, którzy poświęcili swój czas, aby opowiedzieć ostatnie grzybnych miejsc, piaszczystych wzgórz i dziuplastych drzew.
Tekst powstał w ramach projektu Moje zielone miejsce finansowanego ze środków Marszałka Województwa Pomorskiego. Partnerem projektu jest Biblioteka Gdynia.
Głosu znikającym miejscom udzielają mieszkanki i mieszkańcy Gdyni, którzy wzięli udział w projekcie.
Wersja audio, nagrana z udziałem uczestników, oraz wersja do samodzielnego czytania dostępna będzie od grudnia na stronie Biblioteki Gdynia.

W zeszły łikend, jak co roku o tej porze pociągnęłam pod Połchowo, tam, gdzie na skarpie, w kolczastych jeżynach rosną m...
29/10/2025

W zeszły łikend, jak co roku o tej porze pociągnęłam pod Połchowo, tam, gdzie na skarpie, w kolczastych jeżynach rosną miechunki. Podrapałam ręce i podarłam bluzę, ale nic to, mam miechunki, całe naręcze i nie zawaham się ich użyć.
Miechunka jest moim ulubionym roślinnym gadżetem edukacyjnym, bo może być materiałem do teatralnych zabaw oddechowych, stolikową piłką dmuchaną, nosem Rudolfa, albo magiczną latarnią, co świeci w ciemnościach.

Ciszej. Projekt edukacyjno-terapeutyczny. Projekt edukacyjno-terapeutyczny. Zajęcia w przedszkolach. Warsztaty przyrodnicze dla dzieci i dorosłych.

Ostatnie spotkanie w ramach projektu Moje zielone miejsce. W listopadzie nagranie i czytanie tekstu WIELOGŁOSU GDYŃSKIEG...
20/10/2025

Ostatnie spotkanie w ramach projektu Moje zielone miejsce. W listopadzie nagranie i czytanie tekstu WIELOGŁOSU GDYŃSKIEGO, czyli Kroniki zniknięć. Opowieści lasów i pojedynczych drzew. Historii stawów, rzeczek i łąk. Czytanie odbędzie się w siedzibie partnera projektu czyli Bibliotece Gdynia, o datach niebawem, a poniżej przedpremierowo jedna z opowieści.
Projekt jest finansowany ze środków Marszałka Województwa Pomorskiego.
OPOWIEŚĆ MŁODEGO LASU NA STAREJ JEDNOSTCE. Historia o opuszczeniu, nadziei i zniknięciu. Mówi Paula.
Paula: To było moje zielone miejsce, bo ja mieszkam niedaleko, na Dembińskiego i często chodziłam tam na spacer z psem, no i w zasadzie wiedziałam, że to miejsce kiedyś zniknie, że jest przeznaczone pod zabudowę, ale rozum swoje, a serce co innego.
Może też dlatego, że ja obserwowałam cały ten proces zarastania, sprowadziłam się tu, będzie piętnaście lat temu. Jak rozstałam się ze swoim partnerem to wynajęłam kawalerkę na Dembińskiego no i przeżywałam to rozstanie, bo bardzo było bolesne i chodziłam tam, na jednostkę posiedzieć. Czuło się tam taki klimat opuszczenia, te porzucone budynki, te rowy po wyprutych z ziemi instalacjach i to mi też współgrało z nastrojem, bo sama tak się czułam, wypruta i opuszczona. Na początku to przyjeżdżali złomiarze, a potem już nikt, bo już nie było co kraść. Tylko wszędzie walało się szkło i jakieś powywlekane z tych budynków meble.
Ja wtedy jeszcze miałam starego psa, co tylko przy mnie siedział i tak to rozstanie w sobie przeżywałam. Ale z czasem zaczęłam też obserwować, co się wokół mnie dzieje. Na początku patrzyłam w ziemię, bo tam w dziurach w betonie pojawiały się mchy i porosty i to wyglądało jak jakby takie mini skalniaki.
Z czasem zaczęły pojawiać się w betonie jakieś małe kwiatki, potem jeżyny i siewki drzew i było tak, jakby ten las, co jest wokół tak obejmował to miejsce i przywracał mu życie. I ja też, z czasem, jak te siewki zaczęły się robić większe, ja też zaczęłam czuć się dobrze i też jakoś odżyłam i zaczęłam sobie to moje życie odbudowywać. Z czasem umarł stary pies, a ja wzięłam nowego psa i przed pracą i po pracy chodziłam z nim do lasu na spacery.
Piękny był ten młody las, brzozy, buki i modrzewie, już prawie całkiem zarósł te opuszczone budynki .
Największe wrażenie robiły na mnie te drzewa, co wyrastały na dachach i też modrzewie, bo to był jakiś drzewny superekspres, tak szybko rosły. I jakoś tak było, że pod koniec zimy, pod koniec lutego wyjechałam, a na psa załatwiłam sobie zastępstwo, trochę ponad tydzień to trwało. Jak już wróciłam, to poszłam do lasu i mnie zatkało, bo nie było już lasu, cały las w pęczkach leżał, nie było już moich modrzewi, stałam tam i płakałam i nie mogłam uwierzyć.
Moje zielone miejsce zniknęło.

Moje drzewo mocy to buk położony praktycznie, bo przy codziennej psiej ścieżce. Położony w dosłownym sensie.Kiedy go mij...
08/10/2025

Moje drzewo mocy to buk położony praktycznie, bo przy codziennej psiej ścieżce.
Położony w dosłownym sensie.
Kiedy go mijam, dotykam liści, dotykam gałęzi i czerpię moc, siłę i nadzieję.
Jakieś trzy, cztery zimy temu przewróciła go wichura, ale to nie zniechęciło go do życia, wiosną wypuścił świeże liście, tak samo następnej wiosny. Mija kolejny rok, a on wciąż zielony.
Cóż, skoro nie można w górę, to trudno, nisko przy ziemi też da się rosnąć.

Ciszej. Projekt edukacyjno-terapeutyczny. Zajęcia w przedszkolach. Warsztaty przyrodnicze dla dzieci i dorosłych.

Już w najbliższą niedzielę poprowadzę spotkanie z niezwykłą pisarką Jurgą Ville. Zapraszam rodziców z dziećmi wraz z Gda...
02/10/2025

Już w najbliższą niedzielę poprowadzę spotkanie z niezwykłą pisarką Jurgą Ville. Zapraszam rodziców z dziećmi wraz z Gdańsk Miasto Literatury. Będzie o ośmiornicach i ich niezwykłych zdolnościach, o uważności na świat oraz o tym, jak poruszać trudne tematy w literaturze skierowanej do dzieci. Po spotkaniu odbędą się warsztaty plastyczne dla najmłodszych. Link do wydarzenia w komentarzu.

Ciszej. Projekt edukacyjno-terapeutyczny. Projekt edukacyjno-terapeutyczny. Zajęcia w pr… Wyświetl więcej

Adres

Gdynia

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ciszej. Projekt edukacyjno-terapeutyczny. umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Ciszej. Projekt edukacyjno-terapeutyczny.:

Skróty

Udostępnij