11/08/2026
Przyszedł czas pożegnać się z Maria Correnson School w Wasso – miejscem, które na zawsze pozostanie w moim sercu.
Na pożegnanie dzieci przygotowały odpowiedzi na listy od uczniów z Creogedania. Do kopert wkładały własnoręcznie wykonane rysunki i drobne upominki. Każdego dnia na moim biurku pojawiał się kolejny list. Każde dziecko chciało napisać choć kilka słów, narysować serce i zostawić cząstkę siebie. Patrzyłam na ich zaangażowanie i wzruszałam się każdego dnia.
Tutaj życie płynie inaczej. Prościej.
Dzień zaczyna się o piątej rano. O siódmej są już pierwsze zajęcia, o 7.45 cała szkoła spotyka się na wspólnym śpiewie i modlitwie. Od 8.00 rozpoczynają się lekcje. Nie ma krótkich przerw między nimi – pierwsza dłuższa jest dopiero o 10.00, kiedy dzieci jedzą drugie śniadanie. O 13.20 jest lunch, a później nauka trwa aż do 16.00.
Po lekcjach część dzieci wraca do domów, a te mieszkające w internacie piorą swoje ubrania, odrabiają lekcje, bawią się przez chwilę, jedzą kolację o 19.00 i około 21.00 kładą się spać. I tak wygląda każdy ich dzień. Prosto, skromnie i z ogromną wdzięcznością za to, co mają.
Największym darem tego miejsca okazali się jednak ludzie. Nauczyciele, których tutaj poznałam, stali się moimi przyjaciółmi. Spędziliśmy wiele godzin na rozmowach o edukacji, dzieciach i marzeniach związanych z przyszłością tej szkoły. Uczyliśmy się od siebie nawzajem – ja dzieliłam się swoim doświadczeniem i pomysłami, a oni pokazali mi, jak z ogromnym sercem i oddaniem można uczyć, nawet gdy możliwości są bardzo ograniczone. Ich pokora, otwartość i pragnienie rozwoju zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Wiem, że nasze drogi jeszcze kiedyś się spotkają.
Udało się również zrealizować moją misję bioetyczną. Przeprowadziłam zajęcia o rozwoju prenatalnym dla wszystkich klas oraz miałam możliwość wygłoszenia wykładu dla katechistów. Rozmawialiśmy o pięknie życia, jego wartości i godności od pierwszych chwil istnienia. Jestem wdzięczna za otwarte serca, ciekawe pytania i gotowość do wspólnego poszukiwania odpowiedzi.
Wyjeżdżam bogatsza nie o rzeczy, ale o ludzi. O setki dziecięcych uśmiechów, mocnych uścisków, szczerych rozmów i doświadczeń, które zostaną ze mną na całe życie. Ta szkoła dała mi znacznie więcej, niż sama mogłam tutaj zostawić.
Dziękuję, Wasso. Dziękuję dzieciom, nauczycielom, siostrom i wszystkim, których spotkałam na swojej drodze. Zabieram Was w swoim sercu. Do zobaczenia ❤️🇹🇿