25/08/2026
Co można robić w ramach etnologii/antropologii kulturowej?
Na przykład badać różnice i punkty styku różnych tradycji mitologicznych, jak robi to Mikołaj Jarmakowski, doktorant w naszym instytucie. Jego badawczy wysiłek krąży wokół słowiańskich, bałtyckich i indoeuropejskich tradycji mitologicznych, obrzędowych i mitopoetyckich. Tak Mikołaj opowiada o folklorystycznym wycinku tych badań:
W ubiegłym roku miałem wielką przyjemność gościć w Pracowni Etnolingwistycznej im. Profesora Jerzego Bartmińskiego w Lublinie. Jest to zbiór kilkunastu tysięcy unikatowych zapisów, materiałów i źródeł etnograficznych, stanowiących szeroką dokumentację tradycyjnej kultury wsi polskiej drugiej połowy XX wieku. Podjęta w archiwum Pracowni Etnolingwistycznej praca badawcza nakierowana była głównie na dźwiękowe i tekstowe zapisy obrzędowości kolędniczej i weselnej, którą badam w moim doktoracie zatytułowanym „Po dworze chodziła, cały dwór krasiła. Dziewczyna na wydaniu i pani młoda w słowiańskiej mitopoetyce obrzędowej. Tradycje polskie, serbskie i białoruskie”. Dzięki otrzymanej w archiwum pomocy (w tym miejscu podziękowania przekazuję pani doktor Katarzynie Prorok) zapoznałem się z kartotekami badań terenowych, zapisami pieśni i nagraniami, które stanowić będą istotne źródło mych badań.
Czego dotyczą te badania? Na poziomie podstawowym – odnoszącym się do materiału badawczego – są to pochodzące głównie z XIX i XX w. zapisy dotyczące elementów obrzędowości dorocznej i weselnej, w której w rozmaitych typach działań i towarzyszących im pieśniach wyrażane są treści mitopoetyckie odnoszące się do postaci dziewczyny na wydaniu i pani młodej. Mowa więc zarówno o różnych typach kolędowania wiosennego i zimowego („dunajowanie”, kolędowanie wołoczobne i konopielne, Kraljice, chodzenie z Kustem i wiele innych), jak i o ściśle już weselnych obrzędach przejścia, w których cielesna i duchowa transformacja kobiety jest aktem centralnym.
Centralność tego aktu odnosi się do poziomu ludzkiego i kosmicznego: i to jest drugi wymiar, który dotyczy tego, co Profesor Jerzy Bartmiński nazywał „poetyką paralelizmów w pieśniach ludowych”, a co w języku współczesnej antropologii możemy określić, przykładowo, mianem „ontologii analogistycznej” (za Philipem Descolą). Widzimy więc, że w ogólnie rozpatrywanej obrzędowości i kosmologii ludowej Słowian wszelkie stany duchowe, cielesne czy uczuciowe, a także relacje społeczne, były rozpoznawane i przeżywane jako część więcej-niż-ludzkiego kontinuum zdarzeń. Porównawcza analiza typów tych paraleli (np. dziewczyna – roślina, dziewczyna – Słońce) jest więc jednym z wymiarów mych badań, zaś ich cel to odtworzenie możliwie starszej, genealogicznie prasłowiańskiej ich warstwy przechowanej i przekazanej w tradycji ustnej.
Dochodzimy w końcu do trzeciego wymiaru, który zarysowuje się na styku antropologicznej teorii rytuału i tzw. zwrotu ontologicznego oraz badań nad językiem. Co to znaczy – w języku pierwotnego doświadczenia mitycznego – iż tonąca w Dunaju dziewczyna na wydaniu zostaje porwana przez rajskiego ptaka, zaprowadzona do lasu i do „kumory”, po czym jej wianek jest kulany na stole jak Słoneczko po niebie? Czy w sytuacji, w której realne doświadczenie życiowe – inicjacja małżeńska – dzieje się niejako „przez pryzmat” mitopoetyckich treści z pieśni, mamy do czynienia z mateforycznym wyłącznie objaśnieniem zdarzeń, czy raczej (ku czemu się skłaniam) typem pierwotnej metonimii, w której chwilowo zniesione zostają granice ludzkiego i więcej-niż-ludzkiego?
Fot.: zdjęcie z badań w Pracowni Etnolingwistycznej im. Profesora Jerzego Bartmińskiego w Lublinie.
Jeśli też chcielibyście uprawiać etnologię/antropologię kulturową, zapraszamy na studia magisterskie do naszego instytutu. Link do rekrutacji w komentarzu.