09/03/2022
Poukładanie wszystkiego w głowie i w sercu zajęło mi dłuższą chwilę. Ucieczką od myśli i lęku okazała się codzienność, która daje też siły do działania. A potem przychodzi wdzięczność. Coś, co jeszcze dwa tygodnie temu braliśmy za pewnik teraz jest przywilejem.
Dziś od rana dużo zmiennych myśli. Rano pojawiła się złość, pomyślałam o tym, że nie chcę kwiatów, za to bardzo pragnę mieć pewność, że wysiane nasiona zdążą wydać plony, a zamiast życzeń chciałabym od mężczyzn pokoju. Wiem, że to dość powierzchowne podejście, ale pozwoliłam przepłynąć takim właśnie myślom. Kiedy złość minęła przyszły myśli o sile, jedności kobiet.
Jest taka legenda inuicka o morskiej bogini o imieniu Sedna - jej ojciec Agnut wrzucił ją do morza, a kiedy ta złapała się burty on odciął jej palce - i wtedy stała się rzecz niesamowita, bowiem z zakrwawionych palców powstały wieloryby, orki, foki, ryby - zapełniając oceany życiem.
Kobiety mają w sobie niesamowitą siłę. Tam, gdzie pojawia się destrukcja, kobiety mają moc transformacji, kreacji, tworzenia i to właśnie ten dar może zmienić świat na lepsze.
Więcej opowiem o Sednie przy okazji naszego wspólnego opowiadania z Edytą
w cyklu, który planujemy o legendach morskich.
Dzięki Edycie znowu zachciało mi się chcieć.
Jestem. Jestem kobietą. Mam wpływ na to, co dzieje się wokół, mogę stworzyć bezpieczną przestrzeń dla innej Kobiety, mogę dać jej wsparcie, mogę sprawić, że ona poczuje się bezpieczna. Że będzie mogła zasnąć spokojnie bez obaw o bezpieczeństwo swoich dzieci.
💙
Poznałam tutaj wspaniałe Kobiety, dziewczyny. Niesamowita ilość uśmiechów, ciepła, wsparcia. Dziękuję Wam za to 💙
Dziewczyny! Samych wspaniałości💙💙💙