18/08/2026
Pomimo prawomocnego wyroku terrorystyczna banda Godek i Brauna dalej blokują wejście do Szpitala na Zaspie. W niedzielę 16 sierpnia zorganizowali kolejną comiesięczną demonstrację pod Szpitalem. Temat monitorują aktywistki z Fundacja Widzialne.
Tym razem Miasto Gdańsk przyjęło taktykę uniku: nie wysłano żadnego urzędnika, więc zgodnie z ustawą zgromadzenia nie miał kto rozwiazać i przerwać tych krzyków, bo policja nie ma takich uprawnień. Może to zrobić tylko przedstawiciel_ka gminy.
Władze Gdańska komunikują nam jadno:
"boimy się terrorystów Godek i Brauna, więc na ich zgromadzenie nikogo nie wyślemy."
100 lat temu przez taką bierną postawę faszyści w Niemczech doszli do władzy. A teraz dochodzą u nas. Na naszych oczach.
‼️Mimo deklaracji miasta o chęci działania, na dzisiejsze zgromadzenie pod szpitalem nie przyszedł żaden przedstawiciel ani przedstawicielka urzędu. ‼️
🔴 To było pierwsze zgromadzenie po prawomocnym wyroku sądu, na podstawie którego rozwiązanie zgromadzenia pod szpitalem w styczniu było zgodne z prawem 🔴
🤯Dlaczego miasto Gdańsk mimo tego potwierdzenia godzi się na to, aby pod szpitalem na Zaspie dalej puszczano krzyki dzieci, wyzywano lekarzy i lekarki od morderców i zakłócano spokój pacjentek i pacjentów?
😡 Jesteśmy wściekłe, że tak to wygląda. Na debacie z udziałem wiceprezydenta Gdańska, Piotra Borawskiego, prof. Maciej Socha, bardzo przejmująco mówił o tym, jak zgromadzenia pod szpitalem wpływają na personel i pacjentki🤬😭
👉🏼 Miasto ma wszystkie informacje, aby działać. Miasto ma prawomocny wyrok sądu, potwierdzający, że zgromadzenia pod szpitalem, naruszają prawo.
Nie rozumiemy, czemu dziś miasto kompletnie zlekceważyło mieszkańców i mieszkanki, nawet nie próbując monitorować, co się dzieje na zgromadzeniu.