23/08/2026
W najbliższy piątek zapraszamy na 20.00. Gości, którzy jeszcze tego nie zrobili, prosimy o zgłoszenie chęci przybycia na adres: obserwatorium@gfo,pl w formie imię, nazwisko, piątek 28.08 + liczba osób towarzyszących (w tym dzieci).
Prognozy nie się nadmiernie optymistyczne, ale przed zaćmieniem też były słabe, a jednakie udało!
A teraz ciekawostka: dwa zdjęcia tego samego obiektu (kto wie co to za obiekt?), pierwsze, czarno - białe, wykonane teleskopem głównym, TEC160, w obserwatorium z założonym filtrem Ha, i drugie, wykonane teleskopem Seestar S50 z filtrem LP.
Pierwsze to złożenie 147 klatek po 60s każda, drugie 517 klatek po 10 sekund każda.
Możemy sobie teraz dokonać pewnego porównania.
Otóż TEC o ogniskowej 1280 mm w połączeniu z kamerą ASI ZWO1600MM z pikselem 3,8 mikrometra daje skalę, w której na jeden piksel przypada 0,6 sekundy łuku niebiańskich widoków :-)
Natomiast Seestar S50 przy ogniskowej 250 mm i pikselu matrycy 2,9 mikrometra daje skalę 2,4 sekundy łuku na piksel.
Pierwszy wniosek powinien być zatem taki, że obraz z TECa daje 4 razy większą rozdzielczość, niż z Seesatara.
Warto tu zauważyć, że w obu teleskopach są to wartość bliskie granicznym, wynikających z ograniczeń optycznych (0,86" dla TEC i 2,77" dla Seestar).
Tymczasem na zdjęciu widać wprawdzie, że rozdzielczość zdjęcia z TECa jest lepsza, ale chyba nie aż tak bardzo. Przyczyną jest fakt, ze seestar w czasie składania zdjęć stosując technikę drizzle próbuje z dość dobrym skutkiem poprawić tę rodzielczość dwukrotnie. Ostatecznie otrzymane w wyniku procesu atakowania setek klatek zdjęcie ma rozdzielczość tylko dla razy gorszą, niż obraz z TECa.
Druga uwaga jest nie mniej ciekawa.
Pojedyncze klatki w Seestarze są naświetlane tylko przez 10 sekund, pomimo że jest to przecież maleńki teleskop.
Jak to możliwe, że tak krótki czas wystarczy?
Tu na wyjaśnienie składają się aż cztery przyczyny.
1. Średnica obiektywu TECa jest 3,2 razy większa niż seestara (50 mm), co daje 10 razy więcej światła wpadającego do środka.
2. Ogniskowa Seestara jest 5 razy mniejsza niż TECa
Z tego powodu przy pojedynczym zdjęciu piksel matrycy Seestara dostawałby aż 25 razy więcej światła, niż piksel kamery w TECu, gdyby oba miały taką samą średnicę obiektywów i ten sam rozmiar piksela. Uwzględniając rozmiar piksela przewaga maleje do 16 razy.
Punkty 1 i 2 łącznie powodują, że piksel Seestara dostaje ok 1,6 razy więcej światła niż piksel kamery TECa.
3. Filtr Ha, przez który wykonano zdjęcie głównym teleskopem, ma tzw. szerokość połówkową 6nm, podczas gdy odpowiednia wartość dla filtra LP w Seestarze to 20 nm.
4. Pewną niewielką przewagę seestara S50 daje też nieco czulsza (ok 1,4 raza) matryca niż matryca kamery w TECu.
W czynnikach 3 i 4 trudno o proste liczbowe porównanie (trzeba by to sprawdzić doświadczalnie), ale niewątpliwie oba te czynniki dodatkowo poprawiają bilans czułości na korzyść seestara, pozwalając na znaczne skrócenie czasu naświetlania pojedynczej klatki.
Jaki wniosek płynie z tych przydługich dywagacji?
Ano taki, że astrofotografia jest tym prostsza, im krótsza jest ogniskowa teleskopu. Długie ogniskowe, poza koniecznością wydłużenia czasu naświetlania, wymagają jeszcze w tym czasie niezwykle precyzyjnego prowadzenia teleskopu za ruchem gwiazd.
Co dostajemy w zamian?
Lepszą rozdzielczość zdjęć, co ma duże znaczenie w przypadku małych kątowo obiektów: większości galaktyk, części mgławic i niemal wszystkich obiektów Układu Słonecznego poza Słońcem i Księżycem.