26/08/2021
Pan Kamil trafił do nas po dwu letniej nauce języka angielskiego w innej szkole językowej, bo stwierdził, że coś już musi zmienić, gdyż nie widzi znaczących postępów pomimo wysiłku jaki wkłada w naukę.
Z dotychczasową lektorką wypełniał głównie kserówki i uczył się z książki w tradycyjny sposób.
Brakowało mu bardzo mówienia i rozmowy po angielsku na zajęciach. Bardzo mało miał okazji, żeby coś powiedzieć samodzielnie po angielsku.
A gdy już się odezwał, to lektorka od razu wyłapywała błędy i go poprawiała. Zniechęcało go to tak bardzo, że ciągle miał strach przed odezwaniem się po angielsku 😬.
Aż w końcu 4 tygodnie temu zadzwonił do nas, umówił się od razu na lekcję próbną i zapisał się na kurs indywidualny VIP.
Wczoraj miał spotkanie biznesowe z kontrahentami z Danii. Przyznał nam się, że po raz pierwszy w życiu ODWAŻYŁ sam oprowadzić ich po swojej firmie, opowiedział im po angielsku wszystko co i jak robią 😎. Dopiero na sam koniec do rozmowy o szczegółach kontraktu dołączył jego tłumacz.
A Duńczycy na to, że nadal chcą rozmawiać bezpośrednio z właścicielem firmy (Panem Kamilem), a nie przez "pośredników".
Łezka w oku się kręci, gdy słyszymy takie historie od naszych wspaniałych kursantów 🥰.
Dziękujemy z całego serca za zaufanie! ❤️