08/03/2022
Zapraszamy do lektury wywiadu udzielonego przez dr. Irenę Leszczyńską na temat aktualnej sytuacji na świecie.
Wojna w Ukrainie niesie ze są ogromne straty, których ciężko się doliczyć. Cierpienie ludzi uciekających przed wojną i stawiających jej czoła dotyka nas wszystkich. Z wielkim bólem dowiadujemy się z dnia na dzień nowych i przejmujących informacji, mających negatywny wpływ na nas i naszych najbliższych. W związku z zaistniałą sytuacją, Koło Nauk Psychologicznych PERSONA Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku przeprowadziło wywiad z Panią doktor Ireną Leszczyńską specjalizującą się w zakresie psychologii klinicznej, adiunkt WSB. Rozmowa dotyczy możliwych skutków tych tragicznych wydarzeń, ich wpływu na nasze zdrowie psychiczne, a także tego, co możemy zrobić by nie dać się pochłonąć całkowicie trudnym emocjom oraz jak pomóc ludziom wokół nas.
KNP: Dzień dobry Pani Doktor, jako doświadczona psycholog, teoretyk i praktyk, osoba z dorobkiem naukowym, a także terapeutka, mogłaby Pani wypowiedzieć się na temat aktualnej sytuacji w Ukrainie? Jakie są Pani myśli na ten temat?
I: Mam myśli takie jak u większości ludzi, że nikt się nie spodziewał, nie wyobrażał sobie, aby w XXI wieku, po ponad 70 latach od II wojny światowej znów pojawiła się tuż za naszymi granicami, że giną ludzie, cierpią nasi bliscy sąsiedzi, że szaleństwo Putina jest nie do opanowania. Będziemy znów potrzebni dla osób potrzebujących wsparcia psychologicznego – zarówno poszkodowanych w wojnie jak i obserwatorów tego zjawiska. W wyjaśnianiu aktualnych zjawisk znaczenia nabierają egzystencjalne teorie osobowościowe, które akcentują wartości i sens życia, a także idee wspólnotowe, znaczenie wsparcia społecznego.
KNP: Od dłuższego czasu poddani jesteśmy negatywnym bodźcom. Dalej stawiamy się pandemii, a teraz dodatkowo stajemy w obliczu wojny panującej obok nas, niosącej ze sobą wiele negatywnych skutków. Jaki wpływ dla naszego zdrowia psychicznego będzie miał ten przykry konflikt, czego możemy się spodziewać?
I: Możemy się spodziewać ogólnego pogorszenia kondycji psychicznej, wzrostu depresji, spadku nastroju, apatii, wycofania się z typowej aktywności. Jest to szczególnie niebezpieczne u osób, które są ze swej natury temperamentalno-osobowościowej bardziej wrażliwe i nie radzą sobie w sytuacjach silnego napięcia. To te osoby będą potrzebowały wsparcia i konsultacji. W sytuacji kryzysu większość ludzi ma poczucie braku wpływu na to co się dzieje, przeżywa obawę o przyszłość w wymiarze indywidualnym jak i globalnym. Brak kontroli i poczucia wpływu na to co się dzieje jest jednym z ważniejszych czynników zwiększających szeroko rozumiany dyskomfort psychiczny. Odnosząc aktualną sytuację do koncepcji salutogenezy A. Antonowskiego widzimy, że świat przestał być przewidywalny, sensowny i zrozumiały, ludzie odczuwają z tego powodu i strach - przed wojną i lęk -dokąd zmierza świat? co będzie z nami?. Ta sytuacja, podobnie jak pandemia pokazała ludziom jakie wartości w życiu są ważne i jak często ich nie doceniamy, koncentrując się na błahostkach.
A tak na płaszczyźnie zawodowej znów, po okresie pandemii mamy zwiększone zapotrzebowanie na pomoc psychologiczną. Sytuacje, z którymi zmaga się świat pokazały także znaczenie naszego zawodu, znaczenie profesjonalnie udzielanej pomocy psychologicznej, także tego, że należy instytucjonalnie tę pomoc rozszerzyć, aby więcej potrzebujących miało do niej dostęp. W mojej opinii niezbędne będzie zorganizowanie instytucjonalnego wsparcia o zdecydowanie szerszym zakresie. Aktualnie w systemie ochrony zdrowia dostęp do pomocy psychologicznej nie jest ani powszechny, ani łatwy, a także nie ma jeszcze wystarczającego przyzwolenia społecznego na tego rodzaju pomoc jako czegoś oczywistego. Pomocy szukają nie tylko osoby, które przekraczają cienką linię tzw. „normalnego” funkcjonowania ale także te, które funkcjonują w miarę dobrze, ale zachwiał im się system wartości, sens życia, brak wpływu na to, co się dzieje. Z badań wiadomo, że najlepiej w sytuacjach ekstremalnych funkcjonują osoby, które mają średnie zapotrzebowanie na kontrolę sytuacji, są wystarczająco zmotywowane do reagowania, ale także mają realistyczną ocenę sytuacji, że nie mogą mieć całkowitego wpływu na to co się dzieje. Nie przeżywają także poczucia winy z powodu aktualnej sytuacji , bo to przecież nie my jesteśmy autorami tego okrutnego scenariusza i wojny. W ciągu niespełna 3 lat dotknęły nas dwa wydarzenia o globalnej i ekstremalnej negatywnej sile „emocjonalnego rażenia” - pandemia i wojna tuż za naszymi granicami.
Sytuacja pokazała, że wszystko jest względne, wolność, demokracja, przekraczanie granic tych fizycznych ale też w konsekwencji psychicznych. Pokazała także, w wymiarze filozoficznym jak ważne są wartości, jaka jest hierarchia tych wartości w obliczu tego typu wydarzeń ekstremalnych. Pokazała, że jak trzeba potrafimy się pięknie zjednoczyć i pomagać.
KNP: W sytuacji zagrożenia życia duża część ludności Ukrainy ucieka przed wojną do Polski. Jakiego wsparcia psychologicznego może udzielić każdy z nas uchodźcom?
I: Każdego rodzaju wsparcia – od materialnego do duchowego przekazu solidarnościowego. Poparcia idei obrony przed agresorem i wsparcia w najprostszy wydaniu, to co nam serce podpowiada, aby udzielić pomocy - poprzez zainteresowanie, rozmowę, rozeznanie najpilniejszych potrzeb, także tych materialnych. Pomaganie w obszarze swoich możliwości. Z najnowszych informacji wiadomo, że do Polski dotrze za chwilę ponad milion uchodźców z Ukrainy.
KNP: Jakiej rady udzieliłaby Pani osobie, która bardzo przejmuje się wojną? Jak nie pozwolić opanować się lękowi, panice oraz natłokowi negatywnych myśli i uczuć?
I: Uporządkować nasze spostrzeganie świata: na pewne sprawy nie mamy wpływu, możemy mieć tylko nadzieję, że rozsądek samozachowawczy w wymiarze globalnym zwycięży. Skoncentrować się bardziej na potrzebujących pomocy, a nie na sobie. Możemy wspierać, pomagać naszym kolegom studentom, sąsiadom, znajomym Ukraińcom i prawdopodobnie ich bliskim, którzy przyjadą w nasze strony. Ale też kolegom z Rosji, bo to jest wojna Putina, a nie Rosjan. Wielu spośród nich nie identyfikuje się z kursem obranym przez Putina, już wiemy jakie dramaty przechodzą przeciwnicy wojny w Rosji.
Potępiamy wojnę, ale nie możemy osobiście za nią odpowiadać. Nie mamy wpływu na to co się dzieje, choćbyśmy wszyscy bardzo chcieli, aby wojna już się zakończyła. Nasz lęk, poczucie zagubienia powinien być mniej znaczący w porównaniu z dramatem ludzi, którzy uciekli przed wojną. Negatywne emocje, które pochłaniają naszą energię należy zaprząc w działanie - jest to najlepszy przepis na radzenie sobie z trudną emocjonalnie sytuacją. A działań może być bardzo dużo, od aktywności w mediach społecznościowych, poprzez konkretną pomoc tę materialną i psychiczną studentom z Ukrainy, rodzin, którzy już są w Polsce i do których dołączą uciekinierzy. W sytuacjach kryzysu ludzie mają tendencje do spontanicznych i impulsywnych zachowań, nie wiedzą, co robić, w dobrej wierze zaczynają np. wysyłać pieniądze. Oczywiście możemy to zrobić, ale w pierwszej kolejności zweryfikujmy to, komu przekazujemy środki. Pamiętajmy o tym, że akcja pomocy przybrała także uporządkowany charakter, np. wszystkie akcje na terenie naszego województwa są koordynowane przez odpowiednie urzędy, także na naszej uczelni zorganizowana jest zbiórka dla potrzebujących.
KNP: Wśród nas znajdują się również osoby, które odczuwają pewnego rodzaju pustkę emocjonalną, zupełnie nieprzejęte tym całym zdarzeniem. Czy to świadczy o czymś złym? Jaka może być tego przyczyna?
Czy zauważyła już Pani Doktor u ludzi jakieś mechanizmy obronne pomagające uchronić się od złych myśli? Czy może mieć to negatywny wpływ? Czy powinniśmy zwrócić na to szczególną uwagę?
I: Może to być reakcja obronna, ucieczka od problemu, aby nie konfrontować się z negatywnymi uczuciami. Lepiej nie słuchać, nie reagować, bo to może być bolesne. Maska obojętności, która może przykrywać trudne emocje, których nie wolno pokazywać, bo jestem twardy. Osoby, które autentyczne nie przejmują się tym, co się dzieje mogą mieć także cechy osobowości antyspołecznej, nie identyfikują się z traumą, którą przeżywają mieszkańcy Ukrainy. Nie oceniajmy powierzchownie, spróbujmy zrozumieć co się może za tym kryć, albo jakie są powody takich zachowań. Pamiętajmy także o tym, że cała ta niezwykle trudna sytuacja wciąga nas siłą rzeczy w dialog ideologiczny i po części polityczny, są to sprawy i trudne i drażliwe i także one mogą być przyczyną zachowań, które mogą być dla nas niezrozumiałe. Obserwujmy, nie oceniajmy, spróbujmy zrozumieć intencje.
KNP: Wiele z nas poświęca nadmierną ilość czasu na śledzenie informacji dopływających ze świata mające negatywne znaczenie, zjawisko to nazywane jest doomscrollingiem. Jaki wpływ może mieć na nas ta czynność oraz jak można jej przeciwdziałać?
I: Jest to co prawda źródło informacji, ale bezustanne dostarczanie naszemu mózgowi bodźców o charakterze negatywnym zmniejsza poczucie realności tego co się dzieje wokół nas . Popadamy w spiralę negatywnych myśli, wobec czego poziom stresu się powiększa i nie jesteśmy w stanie myśleć racjonalnie. Stawiajmy granice swojemu doomscrollingowi, miejmy nad tym kontrolę, wyznaczmy sobie czas, aby śledzić informacje w określonych porach, kiedy media podsumowują wydarzenia. Pamiętajmy też, że za przekazywanymi informacjami może też kryć się zjawisko manipulowania, celowego oddziaływania na nasze emocje.
Pamiętajmy, że niektóre kraje mogą stosować propagandę i dezinformację. Doskonale to widać zwłaszcza w Internecie. Jeśli chcemy wiedzieć, co się dzieje, to starajmy się przeglądać sprawdzone media, obserwować osoby, co do których mamy zaufanie i wiemy, że publikują sprawdzone informacje.
KNP: Jak my, osoby studiujące psychologię, niebędące psychologami możemy wspierać innych, a także dbać o siebie w obliczu panującej wojny obok nas?
Jak każdy z nas może wesprzeć swoje najbliższe środowisko, rodzinę, przyjaciół?
I: Nie trzeba znać wysublimowanych technik pomocy, aby wspierać innych w obecnej sytuacji. Obecny dramat wojenny ma cechy ostrego kryzysu, ale my nie jesteśmy na pierwszej linii frontu. Najlepszą i zawsze najbardziej skuteczną pomocą jest ta która płynie z naturalnej potrzeby poczucia wsparcia społecznego – wyrażania solidarności i przekazu: jestem z Tobą , możesz na mnie liczyć w każdej sytuacji, będę pomagał tyle ile będę mógł. Swoją drogą jako studenci psychologii macie żywe wykłady z pomocy psychologicznej i praktykę…..
Zadeklarujmy nasze wsparcie, warto także zapytać, czy ktoś chce naszej pomocy i w jaki sposób możemy pomóc. Jeśli zdecydujemy się kogoś wysłuchać, musimy pamiętać, że to to mogą być trudne rozmowy i czy damy radę to zrobić. Czasami zwykłe bycie z osobą, która według nas potrzebuje pomocy jest ważniejsze niż słowa. Pamiętajmy, że każdy jest inny i nie zawsze nachalna pomoc (chociaż w dobrej intencji) może być sensowna, bądźmy zatem uważni w tej kwestii.
Ja ze swej strony zaangażowałam się w to, aby pomagać znajomym Ukraińcom, aby jak najszybciej powstało Centrum Wsparcia Psychologicznego dla studentów na naszej uczelni. Jako członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Psychologicznego poparłam także oświadczenie:
OŚWIADCZENIE ZARZĄDU GŁÓWNEGO POLSKIEGO TOWARZYSTWA PSYCHOLOGICZNEGO
Warszawa, dnia 04 marca 2022 r.
„Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie, albowiem jestem zespolony z ludzkością.
Przeto nigdy nie pytaj, komu bije dzwon: bije on tobie” – pisał angielski poeta John Donne.
Polskie Towarzystwo Psychologiczne nie może pozostać milczące wobec tragedii, jaka dzieje się w Ukrainie.
Wyrażamy głęboki sprzeciw wobec rosyjskiej agresji na naród ukraiński i apelujemy o jak najszybsze zakończenie wojny wyniszczającej strony konfliktu.
Jednocześnie popieramy zaangażowanie w działania pomocowe kierowane do osób potrzebujących.
Członkowie Zarządu Głównego
Polskiego Towarzystwa Psychologicznego
Jako Koło Nauk Psychologicznych PERSONA Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku dziękujemy serdecznie Pani Doktor Irenie Leszczyńskiej za udzielenie nam tego, jakże ważnego wywiadu.