04/08/2026
Warto podejmować małe kroki.
Bo nigdy nie wiesz, dokąd Cię zaprowadzą.
Dokładnie rok temu pierwszy raz założyłam na siebie uprząż.
Chciałam spróbować swoich sił we wspinaniu. Chciałam spróbować, byłam gotowa… a jednak w pewnym momencie strach wziął górę. Wycofałam się. Nie dałam rady.
Pamiętam, że coś wtedy we mnie pękło.
Pomyślałam: „Przecież nie może tak być.”
Jeżeli chcę iść dalej. Jeżeli chcę zrobić krok naprzód. Jeżeli naprawdę czegoś chcę, nie mogę pozwolić, żeby strach za każdym razem decydował za mnie.
Wiedziałam, że nie pozbędę się go z dnia na dzień. Ale mogę zacząć go oswajać.
Nie chciałam, żeby strach decydował za mnie. Nie chciałam za każdym razem rezygnować z czegoś, czego pragnę.
Postawiłam sobie cel 👉 nauczę się wspinać. Zrobię pełny kurs wspinaczkowy. Nauczę się rzeczy, które wtedy wydawały mi się kompletnie poza moim zasięgiem.
I dzisiaj mogę powiedzieć: zrobiłam to.
Jeszcze rok temu nie wyobrażałam sobie, że kiedykolwiek będę prowadzić drogę na własnej asekuracji. Wydawało mi się to odległe, niedostępne, wręcz nierealne.
A dzisiaj?
Zrobiłam to.
Nie dlatego, że przestałam się bać. Nie dlatego, że nagle stałam się odważna. Tylko dlatego, że małymi krokami zaczęłam oswajać to, czego się bałam.
I właśnie to chcę Ci dzisiaj powiedzieć.
Jeśli zaczynasz coś nowego i czujesz strach, niepewność czy niepokój, to jest okej. Nie musisz od razu zrobić wszystkiego.
Wystarczy jeden mały krok.
Potem następny.
I kolejny.
Bo nigdy nie wiesz, gdzie te małe kroki zaprowadzą Cię za rok.
Rok temu wycofałam się ze strachu. Dzisiaj jestem w miejscu, którego wtedy nie potrafiłam sobie nawet wyobrazić.
Tamten dzień nie był porażką.
Był początkiem drogi. 🤍
Nie musisz wiedzieć, jak dotrzesz do celu.
Wystarczy, że zrobisz kolejny krok.