14/09/2025
Garmin Ultra Race Radków — 56 km po Górach Stołowych, czyli realizacja pomysłu, który kiełkował od dawna
Wczoraj w końcu zrealizowałem coś, co chodziło mi po głowie od dłuższego czasu — wystartowałem w Garmin Ultra Race na dystansie 56 km. Trasa? Góry Stołowe w pigułce: Wodospad Pośny, Fort Karola, Lisia Przełęcz, Skalne Grzyby, Niknąca Łąka, Skały Puchacza, Narożnik, Szczeliniec Wielki, Błędne Skały… i jeszcze kilka miejsc, które znałem, ale wczoraj wyglądały zupełnie inaczej 😅
Choć byłem w tych górach wielokrotnie, organizatorzy poprowadzili trasę tak sprytnie, że momentami czułem się jak turysta bez mapy. Pogoda? Idealna na ultra — trochę deszczu, ale zanim pomyślałem o kurtce, już było po wszystkim.
To był mój pierwszy oficjalny start na dystansie większym niż maraton. Celem było zmieścić się w limicie czasu i sprawdzić, jak ciało i głowa zareagują. Po trzecim punkcie kontrolnym było ciężko — nogi zabetonowane, tempo żółwia. Ale po Błędnych Skałach wróciła moc i ruszyłem w stronę mety jak gazela… no dobra z tą gazelą to mocno przesadzone ale liczy się efekt.
✅ Pomysł zrealizowany. Zmieściłem się w limicie. Góry pokonane. Mega satysfakcja na mecie. A teraz czas na regenerację.
🙏 Wielkie dzięki dla Motzarta za support i obecność na miejscu — bez Ciebie byłoby dużo trudniej!