16/12/2013
Niecodzienną imprezę zainaugurowała gra uliczna po starym Fordonie. W tym samym czasie ożyła fordońska synagoga, w której ruszyły warsztaty fotograficzne Marka Noniewicza.
Można było tam także obejrzeć kopie dzieł Leona Wyczółkowskiego, udostępnione przez Muzeum Okręgowe, oraz instalację plastyczną Natalii Wiśniewskiej „Rdzeń”, składającą się z tabliczek, ze słowem przepraszam, usypanym z rdzy w 60 językach.
Przez kila godzin, przez częściowo odrestaurowany obiekt, przewinęły się tłumy osób spragnionych obejrzenia zabytkowego wnętrza. – Pochodzę stąd. W synagodze byłem jako dziecko, gdy funkcjonowało w niej jeszcze kino.
Teraz przyprowadziłem jestem oczarowany. To jest zupełnie inne miejsce, niż wtedy. Surowe mury przydały mu powagi i klimatu dawnej świątyni – uważa Maciej Makowski, który przyjechał na fordońską imprezę aż z Błonia.
Tłumy widzów pojawiły się także na Rynku, gdzie najpierw wystąpił Teatr Pantomimy DAR, a wieczorem widowiskowy odbył się pokaz tańca z ogniem. Ogromnym powodzeniem cieszyło się zwiedzanie starego Fordonu, które poprowadził Henryk Wilk, wytrawny znawca dziejów dawnego miasteczka.
W kościele św. Mikołaja odbył się koncert „Dźwięki mis tybetańskich”, w wykonaniu zespołu Sondi Avaruus, a potem odprawiona została msza święta po łacinie. Organizatorki niecodziennego przedsięwzięcia nie kryły radości z odzewu na ich propozycje. – W najśmielszych marzeniach nie przypuszczałam, że nasza impreza spotka się z tak olbrzymim zainteresowaniem.
Dobrze, że na naszej drodze pojawiła się wspaniała grupę sprzymierzeńców, z ks. dr. Romualdem Bulińskim na czele i w ten sposób udało nam się zrealizować ten nieco szalony pomysł – cieszy się Hanna Kasica, pomysłodawczyni przedsięwzięcia, wicedyrektorka Zespołu Szkół nr 20 i zapowiada jego kontynuację w następnych latach. (źródło Express Bydgoski)