27/01/2019
Trochę dukielskiej historii po angielsku. Przeczytajcie oryginał, później tłumaczenie w opisie. Enjoy!
https://www.facebook.com/224719961235320/photos/a.481924248848222/759251977782113/?type=3&eid=ARBAAHOnzkmh5IfkHcQ1uXy8PYQFYGYT3Ic8pofAbdukvAg0evMNZ1hyRDiilebEeeScNa-rA5RwmnqU&__xts__%5B0%5D=68.ARCDQ2pwNKJIFgYtSk5N5jr5qYagPvRm_IxHqgN1f_tEjPBRiqTlP6E-Rdsy3HSbEMMAwUvDdJVFMru-CuaY5hHp2eXOs3RuocUsyGURf5zFwQuzROCIAR2HIzGbGFnaB8NikuXIsWOBZMCKV8KoHeg3TGH5mFK5XyXjemPBzjmxD65aXtxHKyjkz1n73O4IrsaUrE2whqoebi1cWG7HbZsWsHKXk5VwkLPamZZUD1UPV9HAYTYXd1xxz6UoHX8Jp_Cw8bBKFxVqiaGVlxR4iEmiwfcN9IlCYXsavSyE-8uysW7zeYm7E8pA_i08p2MBPUCg8IPq7SER-7-rzldEgr4cQvFHE4T9rjYUpBeYoK8zBBo6BCxF&__tn__=EHH-R
List hrabiny Romelii Starzeńskiej z domu Ruthers van der Loeff do bratanka jej męża, hrabiego majora Michała Kleofasa Augusta, który na co dzień posługiwał się trzecim imieniem. Pamiątka pochodzi z Archiwum Akt Dawnych w Warszawie pod sygnaturą 1/378/0/-/36. Treść listu tłumaczona linia w linię dla tych, co nie mogą rozczytać (w zwykłym tłumaczeniu byłaby lepsza składnia):
"Sucha|
3 luty 1929|
Drogi Auguście!|
Przykro mi, że Twoje relacje|
z Walerią są złe.|
Może wszystko będzie|
OK niebawem. Ona jest bardzo|
dobrą kobietą, ale jej serce|
jest złamane. Widziałam to w|
jej oczach. Aktualnie ona jest w Bóbrce z synem.|
Spotkałam ostatnio moich zagranicznych|
przyjaciół, nawet mojego świętej pamięci|
męża przedwojennego przyjaciela.|
Mam na myśli Pablo Picasso.|
On nie wiedział, że Alex|
zmarł i dał mi olejny|
obraz...i wziął mój|
pamiętnik. Pablo narysował ponad|
20 dziwnych rysunków.|
Mam bardzo przerażające nowości.|
Masz rację, że Adam|
Męciński został zabity dzięki|
truciźnie od Piłsudskiego.|
Adam miał areszt domowy przez|
swój monarchizm, jego strażnik|
dał mu truciznę i przed|
jego śmiercią napisał list do Adama|
syna.|
Starzeńska|"
Widzimy, że w liście jest ważna wzmianka o tym, jak niewygodną politycznie osobą był za życia książę Adam de Albarosa Męciński z Kurozwęk na Żarkach i Dukli, twórca epizodycznego państweka, Królestwa Albarosy. Podzielił los wielu niewygodnych ludzi dla Piłsudskiego. Śledztwo przeprowadził major August Starzeński, który miał układy z najwyższymi władzami w Belgii. Niestety Królestwo Belgii nie zainterweniowało w tej sprawie, obawiając się międzynarodowego konfliktu. Niedługo potem, by wyciszyć śledztwa, Starzeńskiego wysłano w stan spoczynku, tj. przestał być attaché wojskowym w Belgii.