pamiec.dopiewo.pl

pamiec.dopiewo.pl Gmina Dopiewo realizuje projekt historyczny o nazwie Wspólna Historia Pamięć i Przyszłość. 75 rocznica wybuchu II wojny światowej. Jeszcze we wrześniu 1939 r.
(1)

MIEJSCE PAMIĘCI NARODOWEJ W LASACH GMINY DOPIEWO
Aleksandra Pietrowicz*

Teren egzekucji
Na granicy gmin Dopiewo, Tarnowo Podgórne i Poznań, pomiędzy miejscowościami Zakrzewo, Sierosław, Dopiewo i Palędzie, otoczony z jednej strony torami kolejowymi linii z Poznania do Buku, a z drugiej strony szosą Poznań-Buk, rozciąga się kompleks leśny, na terenie którego w latach 1939-1943 miały miejsce masowe

rozstrzeliwania Polaków. Przed II wojną światową lasy Dąbrówka należały do Niemca Tempelhoffa, a leśniczym był w nich również Niemiec - Gustaw Lipski. Natomiast lasy palędzkie były własnością księcia Romana Czartoryskiego z Konarzewa, który już na początku okupacji został pozbawiony majątku. Pobliska wieś Zakrzewo była w większości zamieszkana przez Niemców, którzy od początku okupacji (wojska niemieckie zajęły ten obszar 9-10 września 1939 r.) okazywali wsparcie władzom hitlerowskim. Powyższe okoliczności mogły stanowić ważny powód wybrania właśnie tej okolicy na miejsce jednych z najwcześniejszych masowych egzekucji na terenie Wielkopolski. władze okupacyjne zakazały Polakom wstępu do lasu. Akcja "politycznego oczyszczania gruntu"
Teren Wielkopolski został włączony, postanowieniem dekretu Adolfa Hi**era z 8 października 1939 r., wraz z częścią przedwojennego województwa pomorskiego, łódzkiego i skrawkiem warszawskiego do Okręgu Rzeszy Kraj Warty (początkowo zwanego Okręgiem Rzeszy Poznań). 26 października 1939 r. pełnię władzy na tym obszarze przejął z rąk dowódcy poznańskiego okręgu wojskowego namiestnik, którym został Arthur Greiser, dotychczasowy szef zarządu cywilnego, będący jednocześnie zwierzchnikiem okręgowej organizacji partyjnej NSDAP (Gauleiter). Najważniejszym celem polityki Greisera było utworzenie na tym obszarze wzorcowego Okręgu III Rzeszy (Mustergau), który w ciągu dziesięciu lat miał uzyskać czysto niemieckie oblicze. Ludność niegermańska miała zniknąć z terenu Kraju Warty w wyniku bezpośredniej i pośredniej eksterminacji. Już z chwilą wkraczania do Wielkopolski oddziałów wojskowych rozpoczęła się realizacja tzw. „akcji Tannenberg”, mającej na celu likwidację osób zaliczonych przez agresora do warstw przywódczych polskiego społeczeństwa. Posuwające się tuż za oddziałami frontowymi grupy operacyjne policji bezpieczeństwa (Einsatzgruppen der Sicherheitspolizei und des SD) dokonywały aresztowań, a następnie egzekucji, w tym publicznych, przedstawicieli polskich elit. Zaliczono do nich księży, nauczycieli, lekarzy, weterynarzy, oficerów, wyższych urzędników, kupców, przemysłowców, właścicieli ziemskich, pisarzy, dziennikarzy, artystów, działaczy politycznych i społecznych, powstańców wielkopolskich i śląskich. Pozbawienie społeczeństwa polskiego inteligencji miało zapobiec odradzaniu się dążeń niepodległościowych oraz ułatwić sprowadzenie Polaków do roli posłusznej i taniej siły roboczej. 12 września 1939 r. Adolf Hi**er nazwał akcję eksterminacji polskich warstw przywódczych „politycznym oczyszczaniem gruntu” (politische Flurbereinigung). W egzekucjach przeprowadzonych na terenie całego Kraju Warty do 26 października 1939 r. (w okresie zarządu wojskowego) stracono łącznie około dziesięć tysięcy osób. Zbiorowe mordy miały miejsce na tym terenie do końca okupacji, jednak największe ich nasilenie przypadło na okres od września 1939 do połowy 1940 roku. Egzekucje na terenie lasów Dąbrówka-Palędzie
Pierwsza egzekucja w lasach Dąbrówka miała miejsce 13 października 1939 r. w pobliżu miejscowości Sierosław. Natomiast egzekucje w lasach palędzkich rozpoczęły się
8 listopada 1939 r. Rozstrzeliwania odbywały się przeciętnie 2-3 razy w tygodniu. W dniu egzekucji teren lasów był strzeżony przez okolicznych Niemców. Skazańcy przywożeni byli samochodami ciężarowymi (zwykle w transporcie było 2-5 ciężarówek), którym towarzyszyły dwa samochody osobowe z funkcjonariuszami policji bezpieczeństwa. Na każdej ciężarówce mogło znajdować się około 35, 36 osób. Szacuje się, że w okresie październik 1939 - luty 1940 do lasów wjechały co najmniej 134 ciężarówki ze skazańcami. Na tej podstawie oceniono, że na terenie kompleksu leśnego Palędzie Dąbrówka do lutego 1940 r. rozstrzelano przynajmniej 4.500 osób. Ofiarami egzekucji byli przede wszystkim więźniowie Fortu VII przy ul. Polskiej w Poznaniu, który pełnił w tym czasie role obozu koncentracyjnego oraz więzienia policji bezpieczeństwa. Większość z nich została stracona tylko dlatego, że okupant zaliczył ich do elity społeczeństwa polskiego. Byli wśród nich księża, zakonnice, oficerowie i podoficerowie Wojska Polskiego, urzędnicy państwowi, nauczyciele, wykładowcy i studenci Uniwersytetu Poznańskiego, ziemianie, działacze polityczni i społeczni, powstańcy wielkopolscy. Niektórzy zostali skazani na śmierć za posiadanie broni bądź odbiornika radiowego, a także za udział w tworzonych na początku wojny oddziałach Straży Obywatelskich. Wśród rozstrzelanych byli także Polacy zamieszkujący w okolicy kompleksu leśnego Palędzie-Dabrówka, którzy w jakiś sposób narazili się swoim sąsiadom Niemcom. Jedną z ofiar miał być zaledwie siedmioletni chłopiec w mundurku zucha. Za próbę uratowania mu życia właściciel majątku Dąbrówka, Tempelhoff, został przypuszczalnie wysłany na front wschodni, gdzie zginął. Przed wywiezieniem na egzekucje zwykle odbywała się parodia rozprawy sądowej przed sadem doraźnym policji bezpieczeństwa (Standgericht). W jego skład wchodzili m.in. SS-Sturmbannfuehrer Franz Sommer, szef Einsatzkommando 15 (działającego w ramach Einsatzgruppe VI dowodzonego przez SS-Oberfuehrera Ericha Naumanna), komisarz kryminalny Herbert Lange, dowódca Sonderkommando, złożonego z funkcjonariuszy SS stanowiących załogę Fortu VII, SS-Sturmbannfuehrer Helmut Bischoff, szef placówki policji bezpieczeństwa i SD w Poznaniu oraz SS-Haupsturmfuehrer Oskar Achterberg. Trasa przejazdu kolumny samochodów wiodła przez Ławicę, Wysogotowo i Dąbrowę bądź przez Swadzim i Lusowo. W czasie ciężkiej zimy 1939/1940 rok mieszkający w pobliskich miejscowościach Polacy musieli odśnieżać drogi, po których jechał konwój. W przypadku pierwszej egzekucji Polacy pracujący w lesie wykopali dół, który miał stać się grobem skazańców. Jednak już w listopadzie 1939 r. doły przygotowywali okoliczni Niemcy (często członkowie Hi**er Jugend) pod kierunkiem Ortsbauerfuehrera Hugo Wernera. Oni także obstawiali miejsce egzekucji, pilnując by nie było przypadkowych świadków. Skazańcy prowadzeni byli na miejsce egzekucji związani po czterech. Najczęściej musieli oni wejść do wykopanego dołu i tam byli zabijani strzałami z pistoletów. W egzekucjach uczestniczyli zwykle jako obserwatorzy członkowie sądu doraźnego, a także komisarz kryminalny Walter Mueller. W konwoju i bezpośrednio w rozstrzeliwaniu brali udział funkcjonariusze policji bezpieczeństwa Heinrich Finke, Erich Stielau, Josef Kaczeis, Friedrich Schroeder, Herbert Dehmel, August Knebel. Okoliczni Niemcy zakopywali następnie doły, maskowali je mchem, obsadzali świerkami. Początkowo skazańcy grzebani byli w swoich ubraniach i z osobistymi drobiazgami. Potem musieli przed wejściem do dołu rozebrać się do bielizny, zdjąć także buty oraz oddać wszystkie osobiste przedmioty. Rzeczy przedstawiające jakąś wartość były zwożone po egzekucji do gospodarzy niemieckich z Zakrzewie Thiela i Wernera i tam dzielone. Świadkowie widzieli m. in. futra, sutanny, mundury wojskowe, buty oficerskie. W pobliżu miejsc egzekucji znajdowane były czapki studenckie. Egzekucje Polaków miały miejsce na tym terenie również w późniejszym okresie, np. zimą 1942/1943 rok. Po jednej z egzekucji udało się przypadkowemu świadkowi ustalić w oddziale XII lasów palędzkich pięć mogił o długości około 20 m i szerokości około 2 m każda. Ofiarami byli, tak jak poprzednio, więźniowie Fortu VII, skazywani za działalność konspiracyjną, słuchanie radia, a także za drobne nawet "przestępstwa" (np. nielegalny handel, nie dość uległy stosunek do niemieckiego pracodawcy, opuszczenie miejsca zamieszkania bez policyjnego zezwolenia itp.). Latem i wczesną jesienią 1944 roku doły kryjące ciała rozstrzelanych zostały rozkopane. Wydobyte zwłoki palono na prowizorycznych stosach, a popioły wrzucano ponownie do dołu i zakopywano, bądź rozrzucano po okolicy. Okupant zacierał w ten sposób ślady popełnionych zbrodni. Akcję, trwającą około 6 tygodni, prowadziło specjalne Wetterkommando, kierowane przez SS-Haupsturmfuehrera Hansa Legatha. Do wydobywania i palenia zwłok wykorzystywani byli więźniowie obozu karnego w Żabikowie, którzy następnie zostali straceni. Wobec trudności z ustaleniem lokalizacji dołów śmierci, sprowadzono nawet byłego leśniczego Gustawa Lipskiego, który w międzyczasie został funkcjonariuszem SS w obozie koncentracyjnym Auschwitz. Przypuszczalnie jednak nie udało się Niemcom odnaleźć wszystkich miejsc kaźni. Wskutek akcji zacierania śladów zbrodni nie możliwe były powojenne ekshumacje i ustalenie, kim byli rozstrzelani. Znane są nazwiska zaledwie kilku ofiar, przede wszystkim mieszkańców okolicznych miejscowości. Byli wśród nich: budowniczy Jeziorny, stolarz Antoni Bąkowski, trzej kolejarze polscy z Palędzia i powstańcy wielkopolscy Jakub Jankowski, Stanisław Woźniak, Jakub Górzyński, Stanisław Dziewulski właściciel majątku Jankowice k. Tarnowa Podgórnego oraz członkowie jego rodziny: żona Irena 1o voto Kwilecka i jej dzieci z pierwszego małżeństwa Barbara, Irena i Jan. Odnalezione doły śmierci
Wkrótce po zakończeniu wojny, na zlecenie Sądu Grodzkiego w Poznaniu,
wójt gminy Dopiewo Stanisław Bąkowski sporządził 18 kwestionariuszy opisujących lokalizację i rozmiary dołów śmierci, których położenie udało się ustalić
(w kwestionariuszach użyto określenia "groby", choć nie spoczywały już w nich ciała pomordowanych, spalone w 1944 roku). Według zeznań świadków podobnych miejsc było w lasach znacznie więcej, w sumie około 30. Trudności z udokumentowaniem miejsc masowych mordów wynikały z faktu, że w czasie okupacji Polacy nie mieli wstępu na teren lasów palędzko-zakrzewskich. Choć niektórzy z okolicznych mieszkańców odważyli się dotrzeć na miejsca egzekucji i prowizorycznie je oznaczyć, to z upływem lat znaki te znikały. Ponadto miejsca egzekucji były natychmiast maskowane i obsadzane świerkami. Wreszcie część śladów po dołach śmierci została zatarta w 1944 roku. Ostatecznie w 1945 roku zlokalizowano:
w lasach Dabrówka:
1/ teren o długości 7 m i szerokości 1,5 m w oddziale # # #, 2 km od wsi Zakrzewo, w odległości 100 m na północ od drogi do Pokrzywnicy,
2/ teren o długości 18 m i szerokości 1,5 m w oddziale XX, 1,5 km od Zakrzewa, na lewo od drogi do Dopiewa
3/ teren o długości 11 m i szerokości 1,5 położony w tym samym oddziale, jak w pkt. 2.
4/ teren o długości 15 m i szerokości 1,5 m położony w tym samym oddziale, jak w pkt. 2.
5/ teren o długości 14 m i szerokości 1,5 m, położony w tym samym oddziale, jak w pkt. 2.
6/ teren o długości 9 m i szerokości 1,5 m, położony w tym samym oddziale, jak w pkt. 2.
7/ teren o długości 19 m i szerokości 1,5 m, położony w tym samym oddziale, jak w pkt. 2.
8/ teren o długości 10 m i szerokości 1,5 m, położony w tym samym oddziale, jak w pkt. 2. w lasach Palędzie:
1/ teren o długości 7 m i szerokości 1,5 m w oddziale XII, położony 600 m od wsi Zakrzewo, w odległości 8 m na prawo od drogi do Dopiewa
2/ teren o długości 8 m i szerokości 1,5 m, położony w odległości 500 m na prawo od drogi do Dopiewa
3/ teren o długości 12 m i szerokości 1,5 m, położony jak w pkt. 2.
4/ teren o długości 6 m i szerokości 1,5 m, położony jak w pkt. 2.
5/ teren o długości 14 m i szerokości 1,5 m, położony jak w pkt. 2.
6/ teren o długości 10 m i szerokości 1,5 m, położony jak w pkt. 2.
7/ teren o długości 5 m i szerokości 1,5 m, położony jak w pkt. 2.
8/ teren o długości 12 m i szerokości 1,5 m, położony jak w pkt. 2.
9/ teren o długości 8 m i szerokości 1,5 m, położony jak w pkt. 2.
10/ teren o długości 9 m i szerokości 1,5 m, położony jak w pkt. 2. Odnaleziono także jedno z miejsc palenia zwłok - w oddziale VII lasu. Pobliskie drzewa miały opalona korę. W roku 1946 zidentyfikowane miejsca pogrzebania rozstrzelanych zostały obramowane i ustawiono na nich krzyże. Miejsca masowych egzekucji Polaków w lasach Palędzia i Dąbrówki są otoczone pamięcią i opieką okolicznych mieszkańców, zwłaszcza młodzieży szkolnej.


* autorka, Aleksandra Pietrowicz, jest pracownikiem naukowym Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Poznaniu, a także jedną z autorek publikacji „Polityczne oczyszczanie gruntu. Zagłada polskich elit w Wielkopolsce (1939–1941)”.

31/05/2026

W Wielkopolsce znajduje się wiele miejsc pamięci narodowej. Wiążą się one m.in. z tragicznymi wydarzeniami II wojny światowej oraz martyrologią Polaków.

Oznacza się je specjalnym znakiem przedstawiającym dwa nagie miecze grunwaldzkie połączone ze zniczem na czarnym tle.

Zachęcamy Państwa do odwiedzenia ich podczas weekendowych podróży i oddania czci pomordowanym. Zapraszamy do dzielenia się historią tych miejsc lub zdjęciami w komentarzach.

Można zgłaszać kandydatów do XVII edycji Nagrody Honorowej Prezesa IPN „Świadek Historii”.
18/05/2026

Można zgłaszać kandydatów do XVII edycji Nagrody Honorowej Prezesa IPN „Świadek Historii”.

Ogłaszamy otwarcie XVII edycji Nagrody Honorowej Prezesa IPN „Świadek Historii”.

🏅 Nagroda została ustanowiona przez Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej w 2009 r. Nagroda może być przyznana instytucjom, organizacjom i osobom fizycznym szczególnie zasłużonym dla upamiętniania historii Narodu Polskiego, których działalność jest zbieżna z ustawową działalnością Instytutu Pamięci Narodowej w obszarach edukacyjnym, naukowym i wydawniczym oraz jednocześnie współpracującym z IPN – wspierającym piony w realizacji ustawowej działalności. Może być także przyznana pośmiertnie. Nagrodę przyznaje Kapituła, której przewodniczy Prezes Instytutu Pamięci Narodowej.

ℹ Zgłoszenia przyjmujemy do 31 lipca 2026 r. Wypełnione formularze można złożyć osobiście w siedzibie oddziału lub przesłać pocztą (decyduje data stempla pocztowego) na adres: Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Poznaniu, ul. Rolna 45 a, 61-487 Poznań.

🔎 https://tiny.pl/zyyjgc9j6

Dziś obchodzimy Święto Konstytucji 3 maja. Dokument wprowadzony w 1791 roku był pierwszym tego typu w Europie i drugim n...
03/05/2026

Dziś obchodzimy Święto Konstytucji 3 maja. Dokument wprowadzony w 1791 roku był pierwszym tego typu w Europie i drugim na Świecie. Świętowanie wprowadzenia konstytucji było zakazane podczas zaborów, wznowione dopiero w 1919 roku. W trakcie II wojny światowej obchody 3 maja zostały zdelegalizowane, co zostało podtrzymane przez władze komunistyczne w 1951 roku. Dopiero od 1990 roku Święto Konstytucji 3 maja należy do uroczyście obchodzonych polskich Świąt. Co ciekawe w tym samym dniu podobne święto od 2007 roku obchodzą Litwini.

Źródło: Gmina Dopiewo - strona oficjalna

📰 Zapraszamy do lektury najnowszego numeru dwutygodnika Nasz Głos Poznański, w którym sporo materiałów z Gmina Dopiewo -...
23/04/2026

📰 Zapraszamy do lektury najnowszego numeru dwutygodnika Nasz Głos Poznański, w którym sporo materiałów z Gmina Dopiewo - strona oficjalna, Sołectwo Zakrzewo, Sołectwo Dąbrowa👇
https://naszglospoznanski.pl/.../uploads/ngp_260413_321.pdf

| | |

Dzisiaj pod pomnikiem Bohaterów Getta odbyły się uroczystości upamiętniające 83. rocznicę wybuchu powstania w getcie war...
19/04/2026

Dzisiaj pod pomnikiem Bohaterów Getta odbyły się uroczystości upamiętniające 83. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim - największego zbrojnego zrywu Żydów podczas II wojny światowej, a zarazem pierwszego powstania miejskiego w okupowanej Europie.

19/04/2026
ℹ️ "Niemieckie zbrodnie w Lasach Palędzia i Dąbrówki koło Zakrzewa w latach 1939-1942" - to nazwa projektu historycznego...
18/04/2026

ℹ️ "Niemieckie zbrodnie w Lasach Palędzia i Dąbrówki koło Zakrzewa w latach 1939-1942" - to nazwa projektu historycznego, który doprowadził do oznaczenia w roku 2022 szlaku Pamięci Narodowej w lasach na terenie Gmina Dopiewo - strona oficjalna.

Na terenie lasu znajdują się cztery kwatery prawdopodobnie z największą liczbą grupowych mogił:
- Kwatera Studentów Uczelni Poznańskich,
- Kwatera Siedmiu Grobów,
- Kwatera Duchownych,
- Kwatera Zapomniana.

Przez kompleks leśny wiedzie 5 km Szlak Pamięci łączący wszystkie miejsca pamięci. W tych lasach, w latach 1939 – 1942 niemieccy okupanci w masowych i tajnych egzekucjach zamordowali kilka tysięcy Polaków z Wielkopolski. Byli to: powstańcy wielkopolscy, profesorowie Uniwersytetu Poznańskiego, studenci, harcerze, nauczyciele, duchowni, ziemianie, urzędnicy, działacze społeczni i polityczni. Zginęli tylko dlatego, że byli Polakami.

Mordów na polskich obywatelach dokonywali funkcjonariusze niemieckich grup operacyjnych – Einsatzgruppen. Działały one w ramach ludobójczej operacji o kryptonimie „Tannenberg”. Zadaniem tych formacji była fizyczna eliminacja polskich warstw przywódczych w pierwszych miesiącach drugiej wojny światowej. Od 1940 r. akcji likwidacyjnych dokonywali funkcjonariusze poznańskiego Gestapo. Współsprawcami tych mordów byli niemieccy mieszkańcy Zakrzewa i okolic.

W połowie 1944 r. w celu zatarcia śladów zbrodni, ciała ofiar zostały przez Niemców wydobyte z mogił i spalone na specjalnych, drewnianych stosach. Szczątki zostały ponownie pochowane. Akcję przeprowadziło niemieckie Sonderkommando Legath w ramach „Akcji 1005”.

Po zakończeniu drugiej wojny światowej w lasach Palędzie, Dąbrówka k. Zakrzewa odnaleziono i zidentyfikowano osiemnaście masowych mogił. Część z nich upamiętniono. Są to: Kwatera Duchownych, Kwatera Siedmiu Grobów, Kwatera Studentów Uczelni Poznańskich i Kwatera Zapomniana. Dokładna ilość pomordowanych Polaków w tych lasach nie jest znana. Szacuje się, że zamordowano tu od kilku do kilkunastu tysięcy ofiar.

Kwatera studentów uczelni poznańskich
W tym miejscu jesienią 1939 r. Niemcy dokonali jednej z wielu masowych egzekucji polskich obywateli. Podczas egzekucji las był otoczony przez miejscowych, uzbrojonych niemieckich mieszkańców Zakrzewa i okolic. Polakom zakazano wstępowania do niego pod groźbą kary śmierci. W dniu mordu, od strony dzisiejszej ulicy Gajowej w Zakrzewie, wjechały do lasu samochody ciężarowe, eskortowane przez samochody osobowe. Prowadzili je funkcjonariusze SS. Polskim więźniom w lesie nakazano wysiąść z samochodów i powiązanych prowadzono nad wcześniej wykopany przez niemieckich mieszkańców Zakrzewa i okolic dół śmierci. Ofiary musiały się rozebrać, a następnie funkcjonariusze SS i SD zabijali je z krótkiej broni strzałami w tył głowy. Mogiła została przez sprawców starannie zasypana i zamaskowana roślinnością. Zabrane ofiarom przed ich rozstrzelaniem rzeczy osobiste (ubrania i kosztowności) dzielono pomiędzy uczestników egzekucji. Po zakończeniu drugiej wojny światowej w lasach Palędzie, Dąbrówka k. Zakrzewa odnaleziono i zidentyfikowano osiemnaście masowych mogił. W tym miejscu odkryto jedną mogiłę z prochami zamordowanych Polaków. Miała ona 7 metrów długości. Wiosną 1968 r. przeprowadzono tutaj ekshumację. Odnaleziono jedynie drobne fragmenty kości. Pozostałe szczątki zostały spalone przez Niemców w 1944 r. 10 maja 1971 r. z inicjatywy Zrzeszenia Studentów Polskich przy Akademii Medycznej w Poznaniu doszło do odsłonięcia pomnika. Przez współczesnych, grób ten został symbolicznie nazwany „Kwaterą Studentów Uczelni Poznańskich” z uwagi na informacje o odnalezieniu w tym miejscu w okresie okupacji niemieckiej czapek studenckich z okresu II Rzeczypospolitej.

Kwatera siedmiu grobów
W tym miejscu jesienią 1939 r. Niemcy dokonali kilku tajnych egzekucji. W tym czasie las otoczony był przez miejscowych, uzbrojonych niemieckich mieszkańców Zakrzewa i okolic. Polakom zakazano wstępowania do niego pod groźbą kary śmierci. W dniu rozstrzeliwań od strony dzisiejszej ulicy Gajowej w Zakrzewie wjeżdżało do lasu od dwóch do sześciu samochodów ciężarowych, eskortowanych przez samochody osobowe. Prowadzili je funkcjonariusze SS. Kolumna samochodów z więźniami każdorazowo wyruszała z Fortu VII w Poznaniu, trasami przez Ławicę lub Lusowo do Zakrzewa. Polskim więźniom nakazano w lesie wysiąść z samochodów i powiązanych prowadzono nad doły śmierci, uprzednio wykopane przez niemieckich mieszkańców okolicznych miejscowości. Ofiary musiały się rozebrać, a następnie funkcjonariusze SS i SD zabijali je z krótkiej broni strzałami w tył głowy. Mogiły były przez sprawców starannie zasypywane i maskowane roślinnością. Zabrane ofiarom przed ich rozstrzelaniem rzeczy osobiste (ubrania i kosztowności), składowano w magazynach u niemieckich gospodarzy i następnie dzielono między uczestników egzekucji.Po zakończeniu drugiej wojny światowej w tych lasach odnaleziono i zidentyfikowano osiemnaście masowych mogił. W tym miejscu odkryto siedem masowych mogił z prochami zamordowanych Polaków:
- Mogiła I (18 metrów długości)
- Mogiła II (11 metrów długości)
- Mogiła III (15 metrów długości)
- Mogiła IV (14 metrów długości)
- Mogiła V (9 metrów długości)
- Mogiła VI (19 metrów długości)
- Mogiła VII (10 metrów długości)

Kwatera zapomniana
W tym miejscu w latach 1939 – 1942 niemieccy okupanci przeprowadzili szereg masowych i tajnych egzekucji polskich obywateli. W tym czasie las był otoczony przez miejscowych, uzbrojonych niemieckich mieszkańców Zakrzewa i okolic. Polakom zakazano wstępowania do niego pod groźbą kary śmierci. W dniu mordu, od strony dzisiejszej ulicy Niezłomnychj w Zakrzewie, wjechały do lasu samochody ciężarowe, eskortowane przez samochody osobowe. Prowadzili je funkcjonariusze SS. Egzekucji dokonywano kilka razy w tygodniu. Polskim więźniom w lesie nakazano wysiąść z samochodów i powiązanych prowadzono nad dół śmierci, wcześniej wykopany przez niemieckich mieszkańców Zakrzewa i okolic. Ofiary musiały się rozebrać, a następnie funkcjonariusze SS i SD zabijali je z krótkiej broni strzałami w tył głowy. Mogiły zostały starannie zasypane i zamaskowane roślinnością przez sprawców. Zabrane ofiarom przed rozstrzelaniem rzeczy osobiste (ubrania i kosztowności) składowano w magazynach u niemieckich gospodarzy i w późniejszym czasie dzielono między uczestników egzekucji. Po zakończeniu drugiej wojny światowej w tych lasach odnaleziono i zidentyfikowano osiemnaście masowych mogił. W tym miejscu odkryto dziewięć masowych mogił z prochami zamordowanych Polaków. Z biegiem lat ich lokalizacja uległa zapomnieniu, dlatego kwatera ta została nazwana „Kwaterą Zapomnianą”.
- Mogiła I (8 metrów długości)
- Mogiła II (12 metrów długości)
- Mogiła III (6 metrów długości)
- Mogiła IV (14 metrów długości)
- Mogiła V (10 metrów długości)
- Mogiła VI (5 metrów długości)
- Mogiła VII (12 metrów długości)
- Mogiła VIII (8 metrów długości)
- Mogiła IX (9 metrów długości)

Kwatera duchownych
W tym miejscu wczesną jesienią 1939 r. Niemcy dokonali pierwszej masowej egzekucji w tych lasach. Został on otoczony przez miejscowych, uzbrojonych niemieckich mieszkańców Zakrzewa i okolic. Polakom zakazano wstępowania do niego pod groźbą kary śmierci. W dniu mordu wjechały do lasu, od strony dzisiejszej ulicy Niezłomnych w Zakrzewie, dwa samochody osobowe i jeden samochód ciężarowy z więźniami. Polskim więźniom w lesie nakazano wysiąść z samochodów i powiązanych prowadzono nad dół śmierci - jedyny, który wykopali polscy robotnicy. Pozostałe doły w tym lesie kopali miejscowi Niemcy. Ofiary musiały się rozebrać, a następnie funkcjonariusze SS zabijali je z krótkiej broni strzałami w tył głowy. Mogiła została przez sprawców starannie zasypana i zamaskowana roślinnością. Zabrane ofiarom przed ich rozstrzelaniem rzeczy osobiste (ubrania i kosztowności) dzielono pomiędzy uczestników egzekucji. Bezpośrednimi sprawcami tego mordu byli funkcjonariusze SS i SD wchodzący w skład specjalnej grupy operacyjnej – Einsatzgruppe VI, a ofiarami polscy więźniowe niemieckiego obozu koncentracyjnego – Fort VII w Poznaniu. Jedna z mieszkanek Zakrzewa, będąca bezpośrednim świadkiem tego „transportu śmierci”, zeznała po zakończeniu drugiej wojny światowej, że słyszała 37 pojedynczych strzałów. Po zakończeniu drugiej wojny światowej w lasach Palędzie, Dąbrówka k. Zakrzewa odnaleziono i zidentyfikowano osiemnaście masowych mogił. W tym miejscu odkryto jedną mogiłę z prochami zamordowanych Polaków. Miała ona 7 metrów długości. Grób ten został symbolicznie nazwany „Kwaterą Duchownych” z uwagi na informacje o odnalezieniu w tym miejscu, w okresie okupacji niemieckiej, elementów stroju duchownych katolickich.

Szlak Pamięci Narodowej o długości 5 km
Łączy cztery miejsca pamięci narodowej. W bezimiennych grobach, w lasach pomiędzy Zakrzewem, Palędziem i Dąbrówką, spoczywa od 5000 do kilkunastu tysięcy ofiar zbrodni hitlerowskich z czasów II wojny światowej. W okresie od października 1939 do lutego 1943 r. okupant hitlerowski dokonał masowych egzekucji Polaków. To więźniowie Fortu VII, wojskowi, urzędnicy państwowi, studenci, nauczyciele akademiccy, ziemianie, działacze polityczni i społeczni, powstańcy wielkopolscy, harcerze, księża i zakonnice, a także mieszkańcy gmin Dopiewo i Tarnowo Podgórne. Początkowo egzekucje odbywały się od 2 do 3 razy w tygodniu. Później do 1943 r. egzekucji dokonywano z mniejszą częstotliwością. Latem i jesienią 1944 r. Niemcy rozkopali masowe groby i palili szczątki w przewoźnym krematorium i na prowizorycznych stosach. Popioły ponownie zakopywano w dołach śmierci. Nie udało im się odnaleźć wszystkich grobów. Po wojnie w 1946 r. zidentyfikowano większość miejsc spoczynku pomordowanych Polaków. Nie udało się odnaleźć listy ofiar. Niektórzy twierdzą, że można ją odnaleźć, inni, że jest to niemożliwe, bo dokumenty, podobnie jak groby, zostały zniszczone przez wycofującego się okupanta.

📸 Michał Juskowiak / BS

| Instytut Pamięci Narodowej w Poznaniu | | Sołectwo Dąbrowa | Sołectwo Zakrzewo

Adres

Ulica Leśna 1c
Dopiewo
62-070

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy pamiec.dopiewo.pl umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do pamiec.dopiewo.pl:

Skróty

Udostępnij

Kategoria