01/10/2026
⬇️⬇️⬇️
Po pierwsze: rozumie, ale nie zawsze odpowiada.
Zwłaszcza kiedy pytasz je o angielski w domu. To, że nagle robi się nieśmiałe albo mówi „nie wiem”, nie musi oznaczać, że naprawdę nie wie. Może po prostu się blokować.
Po drugie: rozumie więcej, niż potrafi powiedzieć.
Może nie odpowie pełnym zdaniem, ale rozumie polecenie, pytanie czy sytuację.
Po trzecie: zaczyna poprawiać samo siebie.
„He go… he goes!” - to naprawdę dobry znak. Dziecko zaczyna zauważać swoje błędy i samo szuka poprawnej formy.
Po czwarte: zaczyna używać angielskiego spontanicznie.
Podczas zabawy, gry, piosenki… albo nagle w domu... kiedy nuci piosenkę z zajęć lub wraca do nowo poznanego słówka.
I po piąte: mówi, z błędami, ale mówi.
I paradoksalnie - to może być bardzo dobry znak.
Bo dziecko, które próbuje powiedzieć coś po angielsku i czasem się pomyli, jest już na etapie używania języka, a nie tylko odtwarzania materiału.
Więc jeśli czasem masz wrażenie, że Twoje dziecko „nic nie umie”, zatrzymaj się na chwilę...
Może po prostu nie pokazuje Ci wszystkiego, co już potrafi 💙💙💙