08/08/2026
Exodus byłej czarownicy
https://satower.org/ex-witch-exodus
Przez wiele lat wędrowałam po duchowej pustyni. Moja podróż wiodła mnie wieloma ścieżkami, które – jak wierzyłam – wszystkie prowadziły do tego samego celu. Przyjęłam bogów i boginie krainy, po której wędrowałam. Szydziłam z chrześcijan, którzy twierdzili, że ich droga jest jedyną i mówili o bezwarunkowej miłości, a jednocześnie stawiali ultimatum każdemu, kto nie podzielał ich poglądów. Stosowali taktykę zastraszania, która skazywała mnie i osoby o podobnych przekonaniach na wieczne potępienie w ogniu piekielnym.
Zamiast tego wybrałam wiarę, która dawała mi liczne szanse poprzez reinkarnację na osiągnięcie oświecenia i zjednoczenie się z całością. Czyż to nie był ten sam Bóg? Czy pewnego dnia nie trafimy wszyscy do tego samego celu, niezależnie od wybranej ścieżki?
I wtedy to się stało… Miłość niczym wodospad zalała mnie i porwała swoimi falami. Była to miłość tak silna i potężna, że po prostu nie mogłam się jej oprzeć, zaprzeczyć jej ani odmówić. Przez chwilę rozkoszowałam się w Jego ramionach pełnych miłości, a aż pewnego dnia doznałam wizji.
Zobaczyłam dwie procesje ludzi: jedni kroczyli w białych szatach, a towarzyszył im Jezus na białym koniu; drudzy nosili wielobarwne szaty i nieśli berło bogini. Widziałam je jako dwa królestwa stojące po przeciwnych stronach i wtedy zdałam sobie sprawę, że ich drogi prowadzą do zupełnie innych celów.
Drogi Przyjacielu,
widzę, jak Twoje serce walczy z Twoją wolą. „Czułem Boga” – mówi Twoje serce. „I pragnę Go, chcę ponownie doświadczyć tej miłości”. Wola odpowiada: „Nie, nie odłożę tego, co znalazłem w Wicca”. Choć wola tłumi serce, nie jest w stanie wykorzenić tej tęsknoty.
Gorąco zachęcam Cię do rozmawiania i pisania z chrześcijanami o Jehowie, którego jeszcze nie znasz, ale ostatecznie wszystko sprowadzi się do walki pomiędzy… Twoją wolą a Twoim sercem. Twoje serce nadal będzie tęsknić za Jehową, a Twoja wola nadal będzie się opierać. Masz dwie możliwości: zamknąć przed Bogiem drzwi albo pozwolić Mu wejść.
Wicca może doprowadzić Cię tylko do pewnej granicy, ponieważ to Ty odgrywasz w niej aktywną rolę. Teraz jednak znajdujesz się w sytuacji, w której to Bóg przejmuje inicjatywę i zaprasza Cię do bliskiej relacji ze Sobą. Gdyby Wicca mogła dać Ci to, co naprawdę oferuje Bóg – głęboką, osobistą jedność z Nim – nie czułbyś tego pragnienia. Ale nie może. Tylko przyjęcie zaproszenia, by Bóg w Tobie zamieszkał, może wypełnić tę pustkę.
Dzielę się z Tobą tym, co sam odnalazłem, bo widzę, jak bardzo Twoje serce tego szuka. Mówię Ci to prosto z serca… wpuść Go.
„Ja wam ogłaszam to, co czcicie nie znając. Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką. Nie służy Mu też posługa rąk ludzkich, jakby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie, oddech i wszystko.
Z jednego pnia wyprowadził też cały ród ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi, i ustalił wyznaczone czasy oraz granice ich zamieszkania. Mieli oni szukać Boga z nadzieją, że szukając Go po omacku, naprawdę Go znajdą, choć przecież nie jest On daleko od nikogo z nas. Bo w Nim żyjemy, ruszamy się i jesteśmy, jak to zresztą powiedzieli niektórzy z waszych poetów: »Jesteśmy bowiem z Jego rodu«.
Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy uważać, że Bóstwo jest podobne do złota, srebra lub kamienia, misternie rzeźbionego ludzkim kunsztem i zamysłem. Bóg nie zważał na te czasy nieświadomości, lecz teraz wzywa wszystkich ludzi na całym świecie do nawrócenia. Wyznaczył bowiem dzień, w którym będzie sprawiedliwie sądził świat przez Człowieka, którego do tego ustanowił, dając na to wszystkim gwarancję poprzez wskrzeszenie Go z martwych.”
Przymierze znane jako „zbawienie” opiera się na fakcie, że Bóg umiłował Cię pierwszy – zanim jeszcze oddałeś Mu swoje serce! Bóg pragnie pojednania ze wszystkimi swoimi dziećmi i chce, aby żadne z nich nie zostało sprowadzone na manowce. Na jakim etapie procesu odnowy jesteś dzisiaj? Być może odszedłeś od Boga i błąkałeś się po pustyni – tak jak ja. Twoim „Egiptem” mogą być magia i czary, ale nie muszą. Każda wiara bądź jej brak, które oddalają nas od Boga, mogą sprawić, że zaczniemy błądzić. Jego serce przepełnia miłość do Ciebie, a Jego jedynym pragnieniem jest to, abyś odbudował z Nim relację. Niezależnie od Twojego grzechu Biblia przypomina nam: „On jest wierny w odpuszczaniu”. Nic nie może Cię oddzielić od miłości Boga w Chrystusie Jezusie.
Chociaż nie istnieje żadna „magiczna” formuła zbawienia, a samo bezrefleksyjne wypowiedzenie modlitwy nie zapewni zbawczej łaski, Pismo Święte mówi jasno: jeśli uwierzymy w Jezusa jako Syna Bożego oraz w Jego śmierć i zmartwychwstanie, będziemy zbawieni. Modlitwa to po prostu rozmowa z Bogiem i potwierdzenie naszej wiary. Jeśli pragniesz odnowienia relacji z Ojcem, wystarczy, że zaczniesz z Nim rozmawiać i poprosisz Go o pomoc w walce ze swoją niewiarą.
Jeśli jesteś wiccaninem lub poganinem, dziękuję Ci za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że zechcesz na nowo poznać prawdziwą naturę Jezusa i nie będziesz oceniać Jego nauk przez pryzmat omylności niedoskonałych wierzących.
For many years I walked in a spiritual desert. My journey took me down many paths that I believed all lead to the same destiny. I embraced the gods and goddesses of the land in which I roamed. I scoffed at Christians who claimed their way was the only way and who spoke of unconditional love, yet pla...