16/09/2021
Czytając dzisiejszy post Pana Rafała Chudego na blogu Monitor Leśny, bardzo się rozczarowaliśmy jego postawą 😞 Post dotyczył wyjazdu do Ukrainy i Mołdawii organizowanego przez ZO SITLiD w Łodzi mającego na celu inspirowanie środowiska inżynierów i techników leśnictwa i drzewnictwa do realizacji zadań statutowych, zdobycia nowych doświadczeń i wiedzy , w związku z powyższym postanowiliśmy zabrać głos w sprawie.
Może przypomnimy Panu Rafałowi, czym jest stowarzyszenie, które dziś Pan „opluł” 🧐
SITLiD jest to Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Leśnictwa i Drzewnictwa. Powstało ono w czasach powojennych. W 1950 roku powstał ośmioosobowy Komitet Organizacyjny. Dziewiątego stycznia 1951 roku komitet ten doprowadził do Zjazdu Organizacyjnego i uchwalenia statutu nowej organizacji społeczno-zawodowej – Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Leśnictwa i Drzewnictwa. Organizacja ta powstała w latach powojennych ze względu na olbrzymią dewastację leśnictwa i przemysłu drzewnego w tamtych czasach. Głównymi celami statutowymi organizacji w latach powojennych było:
- tworzenie nowych technik i technologii w leśnictwie i drzewnictwie,
- podnoszenie kultury technicznej, etyki i kwalifikacji zawodowych,
- popularyzacja w społeczeństwie zagadnień technicznych leśnictwa i drzewnictwa.
Pomimo znacznego upływu lat zadania statutowe są nadal aktualne, zmienił się tylko ich zakres i sposób realizacji. Proszę więc nie zapominać, jak ważny wkład w Polskie leśnictwo miało stowarzyszenie SITLiD 💪☺️
Proszę również pamiętać, że wszyscy członkowie płacą składki członkowskie i są to główne fundusze, dzięki którym stowarzyszenie może prężnie działać, a ZO SITLiD w Łodzi jest dziś jednym z większych oddziałów w Polsce ❗️
Nawet jeśli stowarzyszenie na działanie celów statutowych otrzymuje darowizny, to takie działania są zgodne z literą prawa. Czy może według Pana stowarzyszenia gdzie są leśnicy, nie mają prawa otrzymywać darowizn, bo z tego, co nam wiadomo, wiele stowarzyszeń otrzymuje darowizny, dzięki czemu członkowie mają możliwość rozwoju i realizowanie założonych celów. Chyba o to w tym wszystkim chodzi 🙃
Kolejną sprawą jest fakt upublicznienia pisma, które nie było kierowane do Pana. Jesteśmy ciekawi, skąd Pan je otrzymał ❓Czy posiada Pan zgodę autora pisma na jego publikację w sieci? Czy wie Pan, jakie konsekwencje prawne można ponieść za udostępnienie korespondencji bez zgody autora? Może Panu podpowiemy, w końcu wszyscy w leśnej braci powinniśmy sobie pomagać. Tak więc poniżej dla Pana ułatwienia przedstawiamy prawną wykładnię o naruszeniu tajemnicy korespondencji:
„Korespondencja elektroniczna, przesyłana za pośrednictwem poczty e–mail, również jest pismem w rozumieniu art. 267 § 1 kk, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Różnica wynika jedynie z rodzaju nośnika, na którym znajduje się informacja oraz z tego, że korespondencja w formie elektronicznej nie posiada fizycznego zabezpieczenia, tak jak jej odpowiednik w formie tradycyjnej. Pomimo tego wymaga jednak otworzenia, lecz w sposób elektroniczny.
To czy korespondencja ma formę pisemną i zawarta jest w zamkniętym piśmie czy też ma formę elektroniczną i zawarta jest w prywatnych danych cudzego konta na portalu społecznościowym, nie ma znaczenia dla stwierdzenia, że podlega ona ochronie z art. 267 § 1 kk (tak: wyrok Sądu Rejonowego w Białymstoku z dnia 22 kwietnia 2015 r., VII K 922/14).
Karą za dopuszczenie się występku naruszenia tajemnicy korespondencji jest grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”
Może nie powinien nas dziwić Pana artykuł, ponieważ czego można się spodziewać po osobie, która z góry ocenia innych 😔 Na podstawie kilku artykułów o obywatelach Ukrainy czy Mołdawii w swoim poście ocenił Pan oba narody jako bardzo złe. Jesteśmy ciekawi czy był Pan w tych krajach, czy ma Pan doświadczenia z nimi związane, aby wysnuwać tak daleko idące wnioski do tego godzące w obywateli obu Państw? Zrobił Pan dokładnie to samo, co kiedyś robiono nam Polakom. Pamięta Pan czasy, kiedy sporo osób wyjeżdżało do pracy do Niemiec i jako naród byliśmy postrzegani jako „złodzieje samochodów”? Czy wszyscy nimi byli? Czy takie oskarżenia w stosunku do każdego z naszych rodaków nie były krzywdzące⁉️
Jesteśmy bardzo rozczarowani Pana postawą. „Pluje” Pan na brać leśną, z której sam Pan pochodzi. Pamiętamy również post, w którym napisał Pan, że „będzie modlił się za skurwionych leśników”🙁 proszę swoich niepowodzeń w Lasach Państwowych nie przelewać na wszystkich pracowników LP, na wszystkich leśników, a tym bardziej na SITLiD. Takie określenia braci leśnej nie przystoi osobie wykształconej i inteligentnej. Może warto zając się merytorycznymi artykułami o podłożu naukowym, zachęcić nas do czytania Pana bloga bez zastanawiania się, kiedy znów Pan nas obrazi. Nie zapominajmy, że leśnictwo w Polsce jest na wysokim poziomie i Pana próba zdyskredytowania Lasów Państwowych niestety godzi we wszystkich pracowników LP. Obrażając działanie Lasów Państwowych, obraża Pan praktycznie każdego pracownika.
Jeszcze raz prosimy o niepisanie postów dla wywołania burzy, która nie ma merytorycznych podstaw. SITLiD to wspaniałe stowarzyszenie 💚 gdzie brać leśna może na sobie polegać, proszę tego nie burzyć. Czy warto niszczyć to, co staramy się budować? Czy jeśli stowarzyszenie działałoby niezgodnie z prawem to czy nadal miałoby prawo bytu i z roku na rok większą liczbę członków, a jeśli działa zgodnie z prawem po co ta burza? Liczymy na Pana większą rozwagę w kolejnych postach.
Darz Bór 🌲🌳
https://www.forest-monitor.com/pl/biuro-podrozy-lasy-panstwowe/?fbclid=IwAR2RGpiharWq8DNK9yiCBcMYWuOULtYwq8RE1J02-MIpCW15YUHL6dFaxEE
Dziś bardzo krótko i na temat. Skoro ostatnio było o powoływaniu przez pracowników Lasów Państwowych swoich własnych fundacji i stowarzyszeń i ich finansowaniu z kapitału Lasów Państwowych kosztem …