CSC Adventure Academy

CSC Adventure Academy sekcje wspinaczkowe
sekcje narciarskie i snowboardowe
wyjazdy wspinaczkowe
wyjazdy narciarskie
całoroczne treningi


*więcej informacji wkrótce

Trzech biegaczy, trzy biegi, dwie imprezy biegowe i w sumie ponad 100 km po górach. Kiedy już za kilka godzin wielu z na...
13/08/2026

Trzech biegaczy, trzy biegi, dwie imprezy biegowe i w sumie ponad 100 km po górach.

Kiedy już za kilka godzin wielu z nas zaczyna długi weekend, na moment wracamy do minionego. Nie dlatego, że zapomnieliśmy wspomnieć o tym wcześniej, tylko czekaliśmy na jakieś ładne zdjęcia, bo chłopaki woleli byli tak pochłonięci kilometrami, że zapomnieli o robieniu zdjęć na trasie 😅

Najpierw wspomnimy Chudy Wawrzyniec, bo mieliśmy tam reprezentantów na dystansie 50 i 21 km. Tomek wybrał dłuższy wariant, i jak widać na zdjęciach, bawił się świetnie przez wszystkie siedem godzin tego biegu 😁Kamil postawił na wariant krótszy, ale coś chyba było za mało przewyższeń na trasie, bo nawet kropli potu nie widać na ujęciu z medalem. Można by się zastanawiać czy chłopaki się tam w ogóle zmęczyli 😜 Niewykluczone, że to też kwestia wytrenowania w tym sezonie, ale to tylko robocza teoria.

W tym gdzieś między Bielskiem-Białą a Szczyrkiem po 42km trasy hasał Marek w ramach Biegu Zbója. Marek stawia na organizację i żywienie w trakcie biegu, dlatego o żadnym kilometrze czy podbiegu nie wypowiadał się tak długo, jak o rozpiętości asortymentu na punktach odżywczych 🍕🍓🍲🍌

W te wakacyjne weekendy naprawdę trudno się zdecydować na co poświęcić czas czy gdzie pojechać 🙈Kuszą góry, kuszą festiw...
22/07/2026

W te wakacyjne weekendy naprawdę trudno się zdecydować na co poświęcić czas czy gdzie pojechać 🙈

Kuszą góry, kuszą festiwale muzyczne, kuszą wycieczki rowerowe, kuszą Mazury i wiele innych.

Wiolę skusiły uroki Wysoczyzny Elbląskiej, oraz wyjątkowo ciepły w tym roku Bałtyk, i pobiegła w Garmin Ultra Race Tolkmicko na dystansie 21,5km. Nie znamy prędkości jaką uzyskała Wiola, ale organizator prawie ją zdyskwalifikował za skracanie trasy. Na szczęście zapis z zegarka okazał się bardziej precyzyjny niż punkty kontrolne i Wiola została przywrócona, żeby odebrać należną sobie nagrodę za 3. miejsce w swojej kategorii 😎

Po przeciwległej stronie kraju, w urokliwym Lądku-Zdroju, odbywał się Dolnośląski Festiwal Biegów Górskich. Tam swój niedosyt w wakacyjnym kilometrażu górskim uzupełniał Kamil na trasie Złotego Maratonu (45km). Twierdził, że „bez finezji i polotu", ale 6:13h samo się nie biega. A i na zdjęciach wygląda na zadowolonego 😜

Tomek był trochę służbowo, trochę pobiegać. Więc wybrał się tak dla sportu na Nocny Trail (15km). I chyba go zjawy jakie górskie goniły, bo 6. miejsce OPEN i czas 1:29h są godne pozazdroszczenia 🤯

Również nocny, lecz bliższy względem domu, półmaraton miał miejsce w Piekarach Śląskich. Tam liczyć gwiazdy i kilometry pojechał Marek! Bardzo zachwalał, relacjonował że biegło się przyjemnie i płynnie w godzinach wieczornych 😁

„Wakaaaacje. Znowu są wakaaacje. Na pewno mam raaację. Wakacje znowu są" 🌞A przynajmniej dla tych, których to jeszcze do...
07/07/2026

„Wakaaaacje. Znowu są wakaaacje. Na pewno mam raaację. Wakacje znowu są" 🌞

A przynajmniej dla tych, których to jeszcze dotyczy 😅 Dla pozostałych są to po prostu imprezy biegowe w wyższych temperaturach, względnie bez ryzyka nadejścia zmroku na trasie 😜

Jedną z takich imprez biegowych był np. Bieg Marudy!... Znaczy Marduły! Przepraszamy, zasugerowaliśmy się patrząc na nadsyłających zdjęcia 😉
Spłynęły do nas nieco rozbieżne opinie od ekipy w składzie: Basia, Kamila, Agata i Frodo. O ile nie spierali się o krajobrazy, bo wszyscy zgadzają się, że w Tatrach jest pięknie, to nie każdy z naszej ekipy uważa, że trasa była, łatwa, prosta i przyjemna. Nie będziemy tu wskazywać na nikogo palcem, nawet na Kamilę, ale jedna relacja z biegu opisywała te 30km jako „najtrudniejszy bieg w jakim biegła" 🤯 Tatry potrafią się dać we znaki, no ale na pewno było warto dla takich widoków ⛰⛰⛰

Za to na niewiele krótszej trasie (27km) w Beskidach Marek przekonywał się na żywo jak może wyglądać oksymoron, bo bo nazwa biegu Śmierdzący Leń mogła być nieco myląca 😅 Kameralny bieg zachęcił nieco ponad stu biegaczy, którzy nie raz cieszyli się gołąbkami na mecie nawet bardziej niż biegiem 😁😜

Dolomity to naprawdę piękne pasmo górskie w Alpach Wschodnich.Ale kto kojarzy mapę, rolki na Instagramie, oraz nasze z p...
01/07/2026

Dolomity to naprawdę piękne pasmo górskie w Alpach Wschodnich.
Ale kto kojarzy mapę, rolki na Instagramie, oraz nasze z poprzednich lat, na pewno już to wie 😁
Kilka osób z naszej ekipy znowu miało dużo szczęścia i w wyniku losowania mogli wystartować w La Sportiva Lavaredo Ultra Trail by UTMB w dystansie według swojego upodobania i uznania ⛰⛰⛰

Daro, Tomek i Miro zdecydowali się na trasę 50km, natomiast Kamil poczuł nutę szaleństwa i zapisał się na dystans 80km! 🤯

Chłopaki na zdjęciach wyglądają lepiej niż się czuli, bo według niektórych relacji, było ciężko 😅 Tomek chociażby wspomniał, że miał problemy żołądkowe i niechęć do żeli, ból przy każdym kroku biegowym i niemalże łzy w oczach kiedy już dotarł na metę.

Niestety czasami trasa, warunki lub po prostu organizm wygrywają z biegaczem, który zawsze chce dotrzeć do mety. Tak właśnie było u Kamila. Mimo świetnego przygotowania i astronomicznej ilości motywacji, którą przywiózł ze sobą, tego dnia kilometry okazały się silniejsze. Może to właśnie kwestia pogody, przewyższeń, dyspozycji, zmęczenia z podróży, a może wszystkiego po trochu. Najważniejsze, że nie forsował się do końca i pozwolił sobie zejść z trasy. DNF zawsze boli, ale jest wynikiem trudnego dialogu z samym sobą między ambicją i chęcią a możliwościami i zdrowiem. Będzie jeszcze okazja ponownie pokonać tę trasę przez Dolomity. Gloria Victis!

Co to się działo minionego weekendu! Ustanowiono nowe rekordy Polski w biegu 10-dobowym w Sofii w kategorii kobiet i męż...
12/05/2026

Co to się działo minionego weekendu!
Ustanowiono nowe rekordy Polski w biegu 10-dobowym w Sofii w kategorii kobiet i mężczyzn! Ale jakkolwiek są to osiągnięcia tytaniczne, to my nie o tym 😜
Ale zostańmy przy wyczynach motywowanych szczytnym celem.
W niedzielę ogólnoświatowo odbył się bieg Wings for Life World Run. Każdy miał okazję biegać zdalnie z aplikacją, ale Tomkowi udało się zapisać na bieg na żywo w Poznaniu. Atmosfera i asfalt tak go niosły, że przebiegł trzy kilometry więcej niż planował, i dopiero po 36,6km meta, kierowana przez Adama Małysza, go dogoniła obwieszczając koniec tego long runa weekendowego. Z minusów imprezy nadmienił tylko, że spalił czoło. No cóż. Oprócz węglowodanów, mógł wziąć też na trasę olejek do opalania albo czapkę z większym daszkiem 😅
A w sobotę trójka naszych wybrała się do Myślenic na Garmin Ultra Race in Poland na trasę 27km.
Pierwszego na mecie można było spotkać Kamila. Nie wiemy kogo najbardziej zaskoczył jego czas (2:57h - przyp. red), samego Kamila, czy jego support, który nie zdążył dotrzeć na metę, bo najbardziej pozytywne założenia nie były tak optymistyczne jak ostateczny wynik 😜
Ale Kamil jeszcze nie zdążył dobrze złapać oddechu ani zrobić zdjęć na mecie, a po nieco ponad dwudziestu minutach dogonił go tam Miro!
Jednak wynik na stoperze, to jedno, a to Wiola, która przybiegła kolejne dwadzieścia minut za Mirem, skradła im show, bo pierwsze miejsce w kategorii wiekowej jest tylko jedno 🥇😎

Z czystym sumieniem ten rok można przypisać pod hasło „przewyższenia". Ledwo co CSC biegało w Górach Stołowych, a już w ...
29/04/2026

Z czystym sumieniem ten rok można przypisać pod hasło „przewyższenia". Ledwo co CSC biegało w Górach Stołowych, a już w miniony weekend widzieliśmy ich znowu na szlakach górskich, tym razem w Pieninach podczas Pieniny Ultra-Trail. Trzech naszych biegało szlakami Wielkiej Prehyby (przyp. red. - 44km), a jeden relacjonował dla Kingrunner ULTRA. Z zawieszką „media" w okolicach trasy oraz mety realizował się Tomasz Manjura i czekał aż nasi biegacze wrócą na metę w Szczawnicy. W „niewielkich" odstępach między sobą na mecie meldowali się następująco:
🥇Bartłomiej Wower - znając go, to leciał tak po jakieś oscypki, bo na metę wbiegł z czasem 5:10h 😜
🥈Kamil Szymański - chyba nie jest takim fanem górskich specjałów, albo chciał sobie nabić więcej aktywnych minut tygodniowo w Garmin Connect, bo na mecie można go było spotkać po 5:56h.
🥉Marek Żeliński - jako fan wycieczek górskich, i raczenia się pełną ofertą punktów odżywczych, nie gonił chłopaków, tylko cieszył się np. widokami na Tatry oraz trasą w pełnej jej okazałości przez 6:50h.
Patrząc na załączone materiały, zdecydowanie można powiedzieć, że każdemu z wymienionych w Szczawnicy się podobało 😁

Kwiecień to super miesiąc. Wychodząc rano do pracy nie zawsze wiadomo jak się ubrać, popołudniu jest już przyjemnie i pa...
15/04/2026

Kwiecień to super miesiąc. Wychodząc rano do pracy nie zawsze wiadomo jak się ubrać, popołudniu jest już przyjemnie i pachnie wiosną, ale z okazji tej właśnie wiosny niektórzy kichają i łzawią na samą myśl o pyłkach 🤧
Ale kwiecień w CSC kojarzy się jednoznacznie pozytywnie. Otóż odbył się doroczny zjazd CSC w ramach Kudowska Sztafeta Górska! Stawiliśmy się tam licznie, bo wszystkich sztafet z naszym udziałem i osób towarzyszących było w sumie pięć!
I chętnie pochwalimy się naszymi wynikami. A co! 😎 Także zamknięta kategoria naszej ekipy prezentuje się następująco:
1. miejsce 🥇 Tomasz Manjura - Bartosz Bulenda - Karolina Dul - Nie dość, że byli pierwsi w naszej kategorii, to jeszcze wybiegali 2. miejsce w kategorii MIX z czasem 7:05h i ze stratą niecałych trzech minut do pierwszej sztafety MIX! Na dokładkę mieli 6. miejsce w OPEN, więc gnali jakby nie zauważali w ogóle przewyższeń 🙉
2. miejsce 🥈Bartłomiej Wower - Dariusz Wójcicki - Mirosław Adamczyk - Z czasem 9:13h dorwali 24. miejsce OPEN, ale gdyby kategoria „seniorzy młodsi" złoto było ich. Przed startem wprowadzali współbiegaczy w błąd w kwestii swojego przygotowania prezentując nam załączoną poniżej grafikę w stylu The Simpsons.
3. miejsce 🥉Piotr Cyba - Kamila Kozak - Wójcicka - Wojciech Trzaska - Nasze podium zamyka dumnie sztafeta w kategorii MIX z czasem 9:35h, także deptali po piętach sztafecie wspomnianej akapit wyżej 😉
4. miejsce 🏅Kamil Szymański - Michał Żeliński - Jakub Knobloch - Chłopaki oddawali się raczej idei idącej za nazwą ich trio „Sekcja Krajoznawcza" niż się ścigali momentami, a szczególnie na pierwszym etapie. Także wynik 10:17h i 41. miejsce OPEN nie jest dobry, ale nie jest też zły. Można powiedzieć, że jest średni, a to chyba super 😉😉😉
5. miejsce 🏅Rafał Cyba - Agata Pietrala - Wioletta Nizar - Ta ekipa z kolei ścigała się z Sekcją Krajoznawczą. Z wynikiem 10:44h można przyjąć, że druga i trzecia zmiana siedziała niedaleko za plecami chłopaków z miejsca czwartego, więc nie mogli sobie pozwolić na zbyt dużo zdjęć krajobrazu ⛰⛰⛰

Z nieskrywaną radością każdy wspomina ten weekend i na pewno myślimy jak się podzielić etapami w edycji 2027 😁

W minioną niedzielę kalendarz biegowy w Polsce mocno stał półmaratonami, więc jakoś tak wyszło, że CSC obstawiało aż trz...
24/03/2026

W minioną niedzielę kalendarz biegowy w Polsce mocno stał półmaratonami, więc jakoś tak wyszło, że CSC obstawiało aż trzy różne 😁

Zacznijmy od najbardziej rekordowego. I to rekordowego z dwóch powodów.
W Warszawie odbył się największy bieg uliczny u naj w kraju - Półmaraton Warszawski. Na linii startu stawiło się aż 25 000 biegaczy! To mniej więcej jakby wszyscy mieszkańcy Lublińca poszli nagle biegać albo około 1/4 Chorzowian 🤯 I naszym szybkim rodzynkiem był tam pośród tłumu Kamil 😁 Wynik Kamila jest drugim rekordowym aspektem Półmaratonu Warszawskiego, bo jego czas netto wyniósł 1:32h! On tam chyba nie biegł, ale leciał przez stolicę. Na pewno ostrzy sobie zęby i poprawia sznurówki żeby przy kolejnej okazji urwać jeszcze te dwie minuty 😜

W tym samym czasie również w stolicy Polski, tylko tej dawnej, nadejście wiosny celebrowali Barbara, Paweł i Michał na trasie Półmaratonu Marzanny. Tego dnia wszelkie półmaratońskie siły opatrzności chyba jednak były z Kamilem, bo Michał i Paweł zgodnie spuentowali swoje wyniki hasłem „miałem być dziesięć minut szybciej"😅 Ale tak to już bywa, że nie zawsze jakoś to tempo jest zgodne z założeniem, a i skurcz łydki bywa nieprzewidzianą „atrakcją". Jedynie Basia wydawała się zadowolona ze swojego wyniku 😎

Kiedy ww. biegacze byli prawie na swoich półmetkach, z rynku Żywca wystartował Półmaraton Żywiecki i pośród tłumu dało się dostrzec Marka! Dziarsko wyruszył po raz kolejny dookoła Jeziora Żywieckiego, upodobawszy sobie trasę tego biegu, chociaż jest mocno asfaltowo-górska patrząc na jej profil. Prawie dogonił samego siebie sprzed roku, ale na pewno jeszcze nadarzy się okazja żeby ścigać się z własnym cieniem.

„Słońce, plaża, napój wedle upodobania i grupy wiekowej"Takie skojarzenia zazwyczaj przychodzą na myśl, kiedy ktoś rzuci...
09/03/2026

„Słońce, plaża, napój wedle upodobania i grupy wiekowej"
Takie skojarzenia zazwyczaj przychodzą na myśl, kiedy ktoś rzuci hasło „Gran Canaria". Ale jest wąska grupa osób, której ta rajska sceneria niedaleko wybrzeża Afryki kojarzy się zgoła inaczej, bo na pewno nie z banalnie pojmowanym wypoczynkiem 😜
W trakcie weekendu, który tak nagle nas dziś pożegnał, odbywała się impreza Transgrancanaria. Atrakcji było sporo! Dystanse dla małych i dużych, dla tych którzy planują zarówno 12km w pięknej scenerii jak i dla tych, którzy w tej pięknej scenerii chcą się męczyć cały dzień 🌧🌞🌤
Na taki właśnie aktywny weekend wybrali się Kamil i Tomasz.
Pierwszy, już w czwartek, biegł Tomek, który zdecydował się na dystans 22km. Tak zasuwał i z taką gracją, że jeszcze dzień później niektórzy w Polsce próbowali śledzić jego zmagania na trasie (wiem co mówię 😅 - przyp. aut.). Ostatecznie uplasował się w pierwszej setce na 97. miejscu 🤯🤯🤯
Dzień później wyspę na dystansie 47km zwiedzał Kamil. O jego rozgrzewkę zadbał już kierowca busika, który dozował emocje i nie chciał żeby zawodnicy zbyt długo czekali na starcie 😜 Na trasie, oprócz przewyższenia, z atrakcji na pewno należy wymienić bardzo zmienną na wyspie pogodę. Od deszczu po upalne słońce, w momencie kiedy zawodnicy już tego słońca na pewno nie pragnęli 😆 Jednak i Kamil pozostawił większość stawki, czyli prawie tysiąc osób, z tyłu! To na pewno dodaje mu skrzydeł na kolejne, tegoroczne starty 😁

I drobna wzmianka na koniec.
Tego weekendu zakończyliśmy również zmagania w ramach CITY TRAIL w sezonie 2025/26. Ponieważ tylko Michałowi, spośród CSC, brakowało trzeciego startu żeby łapać się do klasyfikacji medalowej, dumnie stawił się na linii startu! Biegł na swój rekord sezonu, ale złośliwy kamień na ostatnim kilometrze nieco pokrzyżował mu plany i wynik wyszedł mniej rekordowy niż mógł, chociaż i tak bardzo zadowalający 😅

Góra św. Anny znana jest z tego, że przyciąga pielgrzymów, ale epizodycznie zjeżdżają się tam również biegacze z okolicy...
20/01/2026

Góra św. Anny znana jest z tego, że przyciąga pielgrzymów, ale epizodycznie zjeżdżają się tam również biegacze z okolicy bliższej i dalszej na Ultramaraton Annogórski. Nazwa może być nieco myląca, bo w ramach imprezy odbywa się również bieg na dystansie 21km, w którym znowu pobiegli ochoczo Marek i Kamil 😁
Warunki były mocno zimowe i mrozik trzymał od rana, ale nasi dziarsko ruszyli na trasę. Kamil nawet poprawił swój czas z zeszłego roku o 15min, także jest czego winszować! 🏆 Może to kwestia pogody, może uświęconego miejsca, a może po prostu jest coraz bardziej „w gazie", ale to dopiero styczeń, a już czekamy w jakiej formie będzie w kolejnych miesiącach 😁

Adres

Kościuszki 11
Chorzów
41-500

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy CSC Adventure Academy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria