13/08/2026
Trzech biegaczy, trzy biegi, dwie imprezy biegowe i w sumie ponad 100 km po górach.
Kiedy już za kilka godzin wielu z nas zaczyna długi weekend, na moment wracamy do minionego. Nie dlatego, że zapomnieliśmy wspomnieć o tym wcześniej, tylko czekaliśmy na jakieś ładne zdjęcia, bo chłopaki woleli byli tak pochłonięci kilometrami, że zapomnieli o robieniu zdjęć na trasie 😅
Najpierw wspomnimy Chudy Wawrzyniec, bo mieliśmy tam reprezentantów na dystansie 50 i 21 km. Tomek wybrał dłuższy wariant, i jak widać na zdjęciach, bawił się świetnie przez wszystkie siedem godzin tego biegu 😁Kamil postawił na wariant krótszy, ale coś chyba było za mało przewyższeń na trasie, bo nawet kropli potu nie widać na ujęciu z medalem. Można by się zastanawiać czy chłopaki się tam w ogóle zmęczyli 😜 Niewykluczone, że to też kwestia wytrenowania w tym sezonie, ale to tylko robocza teoria.
W tym gdzieś między Bielskiem-Białą a Szczyrkiem po 42km trasy hasał Marek w ramach Biegu Zbója. Marek stawia na organizację i żywienie w trakcie biegu, dlatego o żadnym kilometrze czy podbiegu nie wypowiadał się tak długo, jak o rozpiętości asortymentu na punktach odżywczych 🍕🍓🍲🍌