30/04/2026
Witajcie Kochani po długiej ciszy 🤍
Czas wyjaśnić kilka spraw związanych z moją nieobecnością i nagłym zniknięciem.
Większość osób, które współpracowały ze mną na co dzień, wie, co kryje się pod rąbkiem tajemnicy. A rozwiązanie tej tajemnicy brzmi… sensowna rodzinka się powiększy 👶 Tak, spodziewam się dziecka, stąd praktycznie z dnia na dzień musiałam zniknąć z pola codziennej bitwy, by zapewnić mojemu wymarzonemu maleństwu 100 procent bezpieczeństwa.
Ostatnie miesiące były dla mnie czasem ogromnego stresu. Stresu związanego z utrzymaniem ciąży i zdrowiem mojej córeczki - kolejna zagwostka rozwiązana, spodziewam się drugiej dziewczynki 🎀
W związku z tym do ostatniej chwili przetrzymywaliśmy lokal, w którym prowadzone były terapie. Dlaczego?
Bo stał się on nie tylko miejscem pracy, ale przede wszystkim miejscem, w którym spełniły się moje marzenia. Miejscem pełnym Waszych historii, cudownych przygód, małych i dużych sukcesów, a niejednokrotnie i wspólnych łez szczęścia i zmęczenia. Do dnia dzisiejszego nie wyobrażałam sobie, że zamknę te drzwi i nie wrócę już nigdy do tych czterech ścian. Nie wyobrażacie sobie, ile siły, odwagi i emocji kosztowała mnie decyzja o oddaniu tego miejsca. Pozostawię ten elaborat uczuć w swoim sercu.
I tak od dziś Grunwaldzka 207 i lokal nr 7 mają nowego nabywcę. Jednak nie przestaje istnieć. Mam nadzieję znaleźć siłę i czas na merytoryczne wspieranie Was, tworzenie ciekawych wpisów i wskazówek - czyli wracamy do korzeni 🙂 A kiedy spełnię swoją najważniejszą rolę po raz drugi, zostając mamą - wrócę na pewno. Jeszcze nie wiem do końca gdzie i jak, ale wrócę.
Tymczasem chciałabym z całego serca podziękować Wam za ogrom zaufania, którym mnie obdarzyliście, powierzając pod moją opiekę swoje dzieci 🤍 Dziękuję za każdą opowiedzianą historię, za każdy uśmiech, dobre słowo, ale i te konstruktywne uwagi. Możliwość pracy z Państwem i Państwa dziećmi była dla mnie ogromną radością i dumą, szczególnie gdy obserwowałam postępy w rozwoju moich podopiecznych. Mam nadzieję, że udało mi się spełnić Państwa oczekiwania - bo ja lepszych partnerów we współpracy nie mogłam sobie wymarzyć!
Oczywiście nie mogę nie wyróżnić w swoich podziękowaniach nieocenionej roli mojego męża, który znosił moje nieobecności w domu, szalone pomysły i wymysły. Wspierał mnie w gorszych i lepszych chwilach, zawsze był gotów jako niezastąpiona ekipa sprzątająca po warsztatowych ekscesach, wcielał się w rolę Mikołaja i miał wiele innych super mocy 💪
I przede wszystkim, z całego serca dziękuję mojej największej inspiracji, bez której to miejsce ani mój zachwyt integracją sensoryczną nie zaistniałyby w mojej głowie - mojej starszej córce Julce 🤍 Kiedyś, mam nadzieję, wspomnisz nasze popołudnia spędzone w gabinecie, wspólne zabawy na huśtawkach, nocowankę i milion naszych rytuałów związanych z tym miejscem.
I tak, z kręcącą się w oku łezką, mówię Wam - do zobaczenia 🥹 Trzymam kciuki za wszystkich moich małych bohaterów, którzy dawali mi siłę i powera do działania.
Wasza Paulina 🫶🏻