Mgr Tomasz Giza

Mgr Tomasz Giza Trener • Dietetyk • Wykładowca • Konsultant
🏆 Mistrz Świata & Mr. Universe
📚 2400 h rocznie uczę i edukuję innych
👉 Więcej na:
https://tomaszgiza.com

Uroczystość oficialnego otwarcia Studia GIZAFIT Osowa Góra za nami. I mam w sobie ogromną wdzięczność.Za Waszą obecność....
13/09/2026

Uroczystość oficialnego otwarcia Studia GIZAFIT Osowa Góra za nami. I mam w sobie ogromną wdzięczność.

Za Waszą obecność. Za energię którą wnieśliście w te wydarzenie. Za pytania, rozmowy, śmiech, wzruszenie, zdjęcia robione do ostatniej chwili. Razem stworzyliśmy coś więcej niż tylko otwarcie kolejnego punktu na mapie Bydgoszczy.

Stworzyliśmy społeczność ludzi, którzy chcą brać odpowiedzialność za swoje zdrowie, uczyć się nowych rzeczy, dzielić się dalej pozytywną energią i zarażać innych zdrowym stylem życia.

I to czuło się naprawdę mocno - Wasza obecność w takiej liczbie osób przerosła nasze najśmielsze oczekiwania. Także dziękujemy za tak POZYTYWNE przywitanie !

Na otwarciu rozmawialiśmy o tym dlaczego właśnie obiekt został Podzielony na poszczególne strefy. Co każda strefa ma na celu i jakiego rodzaju aktywności można w niej robić. Problemem większości klubów fitness jest to, że osoby które tam chodzą tak naprawdę nie wiedzą co należy robić.

Opowiedziana została historia - dlaczego akurat to czym się zajmujemy robimy z takim zaangażowaniem. Strefa wejściowa została tak właśnie zaprojektowana by pokazać tę historię.

Ogromne podziękowania dla wszystkich zaangażowanych w realizację tego projektu.
Dla wykonawców - wiem że bywałem ciężkim inwestorem, ale kawał dobrej roboty. DZIĘKUJĘ

Dla mojej narzeczonej za 4 miesiące mojej niskiej obecności i słuchania często o tym samym, czyli remoncie. DZIĘKUJĘ.

Dla Was mieszkańców Osowej Góry za tak duże zaufanie , część z Was zaczęła już przed otwarciem przyjeżdżać do Nas do Nakła nad Notecią i korzystać z usług w których się specjalizujemy. DZIĘKUJĘ.

Dlatego dziękuję Wam. Za ciekawość, otwartość, chęć zmiany na lepsze i niesamowitą energię.

Oficjalne otwarcie robi się tylko raz. Ale mam ogromną nadzieję, że to, co tutaj zaczęliśmy, dopiero będzie pracowało.

Do zobaczenia na miejscu !

Ściskam,
Tomek

List do młodszego mnie...Cześć.Urodziłeś się w Polsce – więc naturalnie interesuje Cię, kim jesteś.Ale zanim zapytasz „k...
03/08/2026

List do młodszego mnie...

Cześć.
Urodziłeś się w Polsce – więc naturalnie interesuje Cię, kim jesteś.
Ale zanim zapytasz „kim jestem?”, usłyszysz wiele głosów, które będą próbowały ci to powiedzieć za Ciebie. Uważaj na to!

W dzieciństwie nauczą Cię pokory rozumianej jako poczucie gorszości.
Będziesz słyszał: „Trafiło się ślepej kurze ziarno”, „Kto Ty jesteś? P***k mały” – jakby samo Twoje istnienie było przypadkiem, a ambicja – zuchwałością.

W szkole będą ci mówić, jaki masz być.
W programie znajdziesz teorię bez praktyki.
Będziesz uczył się regułek, a nie życia.
Docenią Cię, jeśli będziesz przeciętny, przewidywalny i cichy.

Ale ty… ty zaczniesz czuć, że to nie dla ciebie...
Bo poczucie gorszości zacznie się w tobie przekształcać.
Najpierw w bunt, potem w głód rozwoju, aż w końcu – w partnerstwo.

Zamiast zazdrościć, zaczniesz inspirować.
Zamiast dewaluować – budować.

Urodziłeś się w Polsce, więc zrozumiesz, czym jest ciągłe porównywanie się do innych.
Ale dojdziesz do miejsca, gdzie porównania zamienisz na współodczuwanie,
a krytykę – na świadome wsparcie.

Zaczniesz widzieć, że sukces to nie próżność.
To po prostu Twoja osobowość w ruchu.
Twoje „ile jeszcze chcesz osiągnąć?” to nie chciwość – to samorealizacja.

Pamiętaj:
Polska kultura często stawia na przeciętność,
ale Ty jesteś wyjątkowy – i masz prawo taki być.

Nie wszyscy to zrozumieją.
Niektórzy będą próbować Ci podcinać skrzydła, wytykać palcem,
ale znajdziesz ludzi, którzy zrozumieją Cię bez słów –
i to z nimi zbudujesz swoje życie.

W dorosłości postawisz na edukację, ale nie tę z ławek szkolnych.
Wybierzesz drogę, w której wiedza łączy się z emocją, z poczuciem wartości, z zabawą.

Będziesz uczył innych, jak rosnąć – tak, żeby przy Tobie czuli się ważni.

To wszystko wydarzy się nie mimo Polski.
Ale dzięki temu, że ją znasz od środka – i wybrałeś inaczej.

Zawsze szukaj swojej ścieżki.
Nie po to, by uciec od przeszłości.
Ale po to, by stać się kimś, kto świadomie ją przekracza.

Z dumą,
starszy Ty

Przyszła do mnie mama z synem.Marek (historia prawdziwa, imię zmienione, po to aby skupić się na zjawisku) , 14 lat, 120...
25/07/2026

Przyszła do mnie mama z synem.

Marek (historia prawdziwa, imię zmienione, po to aby skupić się na zjawisku) , 14 lat, 120 kilogramów. Siadają naprzeciwko mnie.

Pytam w czym mogę pomóc.
Odzywa się mama.
Syn ma schudnąć, ona pracuje, wraca do domu a on jej nie słucha, nie odrabia lekcji i trzeba coś z tym zrobić.
Marek siedzi obok. Cicho. Patrzy w podłogę.
Przez całą tę rozmowę nie powiedział ani jednego słowa, bo nie dała mu dojść do głosu.

Pani Natalio niech zgadnę, syn całymi dniami gra w Playstation i zaczął palić trawę?
Mama: Panie Tomku, nie! On gra w Nintendo. (musiałem sprawdzić co to ;) )

Zapytałem gdzie w tym czasie jest ojciec.
Taty nie ma.
Poprosiłem mamę żeby wyszła na spacer. Powiedziałem że za godzinę wróci i będziemy mieli plan. Była zaskoczona, ale wyszła.

Zostałem z Markiem sam.
Pierwsze pytanie było proste: Sam chciałeś tu przyjść czy mama kazała?
Mama kazała.
Kiwnąłem głową. Rozumiem. Mama wraca z pracy i codziennie drze ryja?
Marek po raz pierwszy podniósł wzrok i się uśmiechnął.
Tak. Dokładnie tak.

Zacząłem go pytać o gry. W co gra. Jak długo. Czy gra z kolegami przez internet czy sam. Słuchałem go tak jak słucha się kogoś kto ma coś ważnego do powiedzenia, bo miał swoją historię.
Rozumiałem go doskonale. Nie dlatego że przeczytałem o tym w książce. Dlatego że sam przez to przeszedłem i mialem podobnie. W dzieciństwie grałem godzinami bo czułem, że to jest moja odskocznia. Ten sam schemat, ten sam świat który daje to czego nie ma się w domu. Poczucie sprawczości. Poczucie że się jest w czymś dobry. Poczucie że ktoś nawet jeśli to tylko awatar w internecie jest obok. Gry nie są problemem Marka.
Gry są odpowiedzią na problem którego nikt nie chce zobaczyć.
Kiedy chłopak zobaczył że może ze mną normalnie porozmawiać wstał i poszliśmy ćwiczyć. Sam. Bez przekonywania. Bez rozkazów. Bo nie potrzebował kolejnej osoby która mu mówi co ma robić.
Potrzebował kogoś kto go wysłucha.

Piszę to do Ciebie rodzicu który wraca z pracy zmęczony i widzi dziecko z tabletem, konsolą, telefonem.
Wiem że jesteś wykończony. Wiem że sam ogarniasz wszystko. Wiem że chciałbyś żeby ktoś Ci w tym pomógł i masz rację że potrzebujesz wsparcia.
Ale jest jedno zdanie które musisz usłyszeć:
Nikt Ci nie wychowa dziecka. Żaden trener, żaden dietetyk, żaden psycholog.

My możemy pomóc. Ale nie zastąpimy obecności.
Czasy kiedy mówiło się "dzieci i ryby głosu nie mają" minęły. Hasła "co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie" i "prawo głosu będziesz miał jak będziesz miał własną kasę" odeszły razem z pokoleniem które je głosiło.

Dziecko które nie ma głosu w domu znajdzie go gdzie indziej.
W grach gdzie jest kimś. W grupie rówieśników która go przyjmuje bez warunków. W substancjach które wyciszają napięcie którego nie umie nazwać.

Marek nie je za dużo dlatego że jest leniwy. Nie gra za dużo dlatego że jest nieodpowiedzialny. Nie waży 120 kilogramów dlatego że brakuje mu dyscypliny.
Waży 120 kilogramów dlatego że jedzenie i gry dają mu to czego potrzebuje każde dziecko poczucie że jest ok. Że coś kontroluje. Że gdzieś pasuje.

Dopamina z gier i jedzenia jest prosta, szybka i zawsze dostępna.
Twoja uwaga sorry, ale to prawda… trudna do zdobycia, rzadka i obwarowana warunkami dziecko przegrywa z tym co zawsze czeka na ekranie.
Nie mówię tego żeby Cię winić.
Mówię to żeby pokazać mechanizm i opisać zjawisko, bo kiedy go rozumiesz, możesz zacząć go zmieniać.
Zacznij od jednej rzeczy.
Wróć dziś do domu i zamiast pytać czy odrobił lekcje zapytaj w co gra. Posłuchaj odpowiedzi. Nie oceniaj. Nie poprawiaj. Tylko posłuchaj.
Pięć minut uwagi bez agendy robi więcej niż godzina rozkazów.
Sam byłem takim Markiem w dzieciństwie. Nikt mnie nie pytał w co gram.
Poszedłem w kulturystykę i to mnie uratowało.
Nie każde dziecko znajdzie swój sport. Ale każde potrzebuje kogoś kto zapyta i poczeka na odpowiedź.

Ściskam,
Tomek

17/07/2026

Spontaniczne nagrane przemyślenia, które pojawiają się w różnych sytuacjach i które mają skłonić Was do refleksji.

Tym razem pytanie brzmi: czy potrafisz wyjść ze swojej strefy komfortu? Czy w ogóle jesteś w stanie ją rozpoznać? Oraz dlaczego nie warto przepuszczać okazji by coś zmienić w życiu.

Piszcie w komentarzach Wasze przemyślenia!

Przekaz na czwartkowy wieczór.Dziś wieczorem - wyjdź na zewnątrz.Nieważne czy jesteś nad morzem, w górach, w ogrodzie cz...
16/07/2026

Przekaz na czwartkowy wieczór.

Dziś wieczorem - wyjdź na zewnątrz.
Nieważne czy jesteś nad morzem, w górach, w ogrodzie czy na balkonie w mieście. Wyjdź. Usiądź. Odłóż telefon.
I zanim zaczniesz planować jutro, zanim zaczniesz scrolować u sprawdzać co tam w internecie, zanim zaczniesz myśleć co masz jeszcze dziś do zrobienia , usiądź na zewnątrz i zatrzymaj się na chwilę.

Pomyśl o trzech rzeczach które Cię dziś spotkały. Niekoniecznie wielkich. Może dobra kawa rano. Może rozmowa która Cię rozśmieszyła. Może widok który na chwilę zatrzymał oddech.

A potem zapytaj partnera o to samo.
Nie przy okazji. Nie między jednym spojrzeniem w telefon a drugim. Naprawdę zapytaj.
Za co on albo ona jest dziś wdzięczna. Co było dziś dobre. Co chciałby zapamiętać z tego dnia.

Ilu z Was siedzi wieczorem obok drugiej osoby i każde jest gdzie indziej myślami, telefonem, zmęczeniem. Jesteście razem. I jesteście osobno.

Jeden wieczór. Trzy rzeczy. Jedna rozmowa.
To wystarczy żeby poczuć że wakacje to nie tylko miejsca które odwiedzacie. To też chwile które razem zauważacie.

Ściskamy,
Tomek i Dorota

Patrzą, ale nie widzą... Żeby było łatwo, najpierw musi być trudno.I to jest coś, czego wielu nie rozumie.Widzą mięśnie,...
14/07/2026

Patrzą, ale nie widzą...

Żeby było łatwo, najpierw musi być trudno.
I to jest coś, czego wielu nie rozumie.

Widzą mięśnie, ale nie widzą porannych treningów.
Podziwiają sukces, ale nie liczą setek godzin pracy.
Słyszą dobre słowa, ale nie znają trudnych przeżyć.
Patrzą na podium, ale nie czują, ile razy trzeba było iść pod górkę.
Chcieliby zwycięstw, ale nie stają do zawodów.
Patrzą na efekty, ale nie patrzą na wyrzeczenia.
Zazdroszczą wolności, ale nie mają odwagi zaryzykować.
Pragną bliskości, ale boją się odsłonić.
Marzą o zmianie, ale nie sięgają po pomoc.
Potrafią zadbać o innych, ale siebie odkładają na trzeci plan.
Chcą mieć więcej klientów, ale nie myślą jak rozwiązać ich problem.

A prawda jest prosta – żeby mieć dobre, trzeba przejść przez wyrzeczenia.
Żeby było łatwiej, najpierw musi być trudniej.
Najpierw dajesz, dopiero potem zbierasz.
I to właśnie różni tych, którzy tylko patrzą, od tych, którzy naprawdę idą dalej.

Ściskam,
Tomek

Randka z samym sobą.W dzieciństwie uciekałem w gry.Dziś rozumiem że to był mechanizm obronny. Byłem dzieckiem które nie ...
05/07/2026

Randka z samym sobą.

W dzieciństwie uciekałem w gry.
Dziś rozumiem że to był mechanizm obronny. Byłem dzieckiem które nie miało wpływu na to co dzieje się wokół. Więc kompensowałem sobie tym. W grach byłem kimś. Miałem kontrolę. Wygrywałem. Na ekranie wszystko było prostsze.

Potem uciekłem w kulturystykę.
Chciałem udowodnić że jestem coś wart. Że mogę osiągnąć coś wielkiego nawet jeśli ktoś w to nie wierzy. Wygrałem Mr Universum. Mistrzostwa Świata. Największe tytuły.
Tylko komu to udowodniłem?

Dużo pracuję. Lubię to co robię. Ale jestem na tyle świadomy żeby zauważyć że czasem po prostu uciekam w pracę. Uciekam od emocji które siedzą we mnie i czekają cierpliwie aż w końcu na nie spojrzę.

Mało kto o tym mówi.
Pracuję z psychologiem. Robię własną pracę. Zacząłem rozumieć schematy.
Dlaczego dana sytuacja powoduje u mnie gniew. Dlaczego irytuje mnie gdy ktoś mnie nie słucha. Dlaczego wkurzam się gdy daję komuś dobre rady a on ich nie wykorzystuje. Dlaczego staję się poirytowany gdy ktoś krzyczy.

Każde z tych pytań ma swoją odpowiedź. I każda odpowiedź prowadzi głębiej.
Jestem dziś dużo bardziej świadomym człowiekiem niż byłem. I nie wstydzę się tego powiedzieć.

Bo każdy ma swoje ucieczki.
Ktoś ucieka w alkohol. Ktoś w wieczorne podjadanie. Ktoś w pornografię. Ktoś w internet. Ktoś w gry. Ktoś w pracę. Ktoś w bycie zajętym, bo kiedy jesteś zajęty nie musisz czuć.
Nie mówię tego żeby oceniać. Mówię bo sam przez to przechodzę.

Kiedy nazywasz schemat przestaje mieć nad Tobą taką władzę.
Randka z samym sobą to nie luksus. To konieczność, jeśli chcesz coś zmienić.

Pozdrawiam tych którzy budują, wspierają i dzielą się dobrem.
I pozdrawiam tych którzy krytykują, zazdroszczą niszczą i hejtują.
Szczerze tym drugim życzę tej randki ze sobą bardziej niż komukolwiek innemu.

Ściskam,
Tomek

02/07/2026

Zostaw w komentarzu słowo RAPORT a wyślę Ci link do bezpłatnego raportu który pokazuje dlaczego wiedza to za mało i co tak naprawdę blokuje zmianę.

Zapytaj dowolnego człowieka czy wie że cukier szkodzi.
Wie.
Zapytaj czy wie że trzeba się ruszać.
Wie.
Zapytaj czy wie że sen jest ważny, stres niszczy ciało i warzywa powinny być w każdym posiłku.
Zapewne też wie.

To jest moment w którym warto się zatrzymać.
Bo wiedza nigdy nie była problemem. Problem leży gdzie indziej.
Wiemy co jeść. Nie jemy.
Wiemy żeby ćwiczyć. Nie ćwiczymy.
Wiemy żeby wcześniej kłaść się spać. Scrollujemy do północy.
Gdyby wiedza wystarczyła wszyscy byliby zdrowi, szczupli i wypoczęci.
Nie są.
Bo między wiedzą a działaniem jest coś czego samo czytanie nie przeskakuje. Mechanizm który sprawia że wiesz co robić a i tak tego nie robisz.
I właśnie o tym mówię w raporcie.

Ściskam,
Tomek

Spotkaliśmy się ze znajomymi.Niezdrowe jedzenie. Trochę alkoholu. Śmiech do późna.Jeden z nich patrzy na mój talerz i py...
29/06/2026

Spotkaliśmy się ze znajomymi.

Niezdrowe jedzenie. Trochę alkoholu. Śmiech do późna.
Jeden z nich patrzy na mój talerz i pyta ze zdziwieniem: "Tomasz, Ty takie rzeczy?" Ogólnie często widzę takie zdziwienie gdy zrobie coś na co mam ochotę.
Ja na to: czasem Tomasz Giza ma Tomasza Gizę w d**ie i chce się odprężyć.
Na co dzień jem zdrowo, trenuję regularnie i dbam o siebie. Robię to bo lubię i wiem że to jest dla mnie dobre. Nie z przymusu, nie z wyrzutów sumienia.
Ale 4 razy w roku na pewno się zdarzy. Myślę że to normalne ;)

Przestań. Przestań milczeć.Przestań chować pretensje i udawać że wszystko jest ok. Ktoś Cię zranił, coś Cię uwiera, coś ...
25/06/2026

Przestań.
Przestań milczeć.
Przestań chować pretensje i udawać że wszystko jest ok. Ktoś Cię zranił, coś Cię uwiera, coś leży Ci na sercu od tygodnia. I chodzisz z tym sam. Uśmiechasz się. I chodzi to za Tobą.
Przestań oczekiwać że ktoś się domyśli. Partner nie jest telepatą. Szef nie jest telepatą. Znajomy nie jest telepatą. Nikt nie wie co czujesz jeśli mu tego nie powiesz. A potem dziwisz się że nic się nie zmienia.
Przestań uciekać w milczenie kiedy jest trudno. Cisza nie rozwiązuje konfliktów. Daje im czas żeby urosły. To co dziś jest małą nieporozumieniem, za miesiąc milczenia staje się murem.
Przestań strzelać fochy zamiast mówić wprost. Wiesz o co chodzi. On wie o co chodzi. Oboje udajecie że nie wiecie. I oboje jesteście zmęczeni tą grą.
Przestań odkładać trudną rozmowę na lepszy moment. Lepszy moment nie przyjdzie. Przyjdzie kolejny powód żeby znowu poczekać.

A zamiast tego powiedz jedno.
Dziś, nie jutro.
Powiedz jedną trudną rzecz której nie powiedziałeś od dawna. Nie wszystko naraz. Jedno zdanie, wprost, bez owijania w bawełnę.
Większość problemów w relacjach nie wynika z tego że ludzie się nie lubią.
Wynika z tego że przestali mówić.

Ściskam,
Tomek

Adres

Bydgoszcz

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Mgr Tomasz Giza umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Mgr Tomasz Giza:

Skróty

Udostępnij