Szkoła od Nowa

Szkoła od Nowa Edukacja, pasja, porady, warsztaty

Trzeba przeczytać, ale przede wszystkim trzeba zacząć edukować młodych ludzi dokąd prowadzi świat tik tok i jak nimi man...
06/02/2026

Trzeba przeczytać, ale przede wszystkim trzeba zacząć edukować młodych ludzi dokąd prowadzi świat tik tok i jak nimi manipuluje.

ON AIR

Nauczycielu, nauczycielko, rozejrzyj się dobrze, bo bardzo możliwe, że właśnie jesteś nagrywany. Tak, Ty! Tak, teraz! A konkretnie - może właśnie jesteś bohaterem, bohaterką drugiego planu podczas live’a na TikToku, który w tej chwili prowadzi jeden z Twoich uczniów. Jesteś w szkole, na lekcji? Trudno. Po prostu w tym czasie pętasz się po ich życiu.

Pod wpływem sygnału na skrzynkę kontaktową wybraliśmy się w kilkudniową podróż do świata naszych uczniów i uczennic. Świata istniejącego równolegle do szkolnej rzeczywistości.

Pani Iwona przysłała nam filmik, na którym zarejestrowany jest fragment live’a. Trafiła na niego przypadkowo na TikToku. Akcja toczy się w klasie, podczas lekcji. Na filmie widać, że uczniowie podczas relacji na żywo dokuczają nauczycielce pod wpływem zachęt płynących od komentujących. W klasie panuje chaos, telefon z kamerką ukryty jest na kolanach, widać podłogę i nogi pod ławką. Nauczycielka wydaje się całkowicie bezbronna i bezradna, bo nie wie, jakie jest źródło tych chuligańskich zachowań i wulgarnych odzywek. Jak się czuje ta nauczycielka? To nękanie było jednorazowe czy powtarza się regularnie? Może po lekcji weszła do pokoju nauczycielskiego i nie podzieliła się z nikim swoim doświadczeniem, bo przecież inni sobie na pewno radzą, więc pomyślą o niej, że jest nieudolna?

Nie udało się nam ustalić szkoły, w której odbyła się ta pokazywana na żywo lekcja. Pani Iwona zgłosiła sprawę na stronę dyżurnet.pl [to zespół ekspertów NASK-a działający jako punkt kontaktowy do zgłaszania nielegalnych treści w Internecie].
Nie pokazujemy nagrań ani screenów, żeby nie promować “bohaterów” tego procederu oraz nie spowodować wtórnej wiktymizacji nauczycielki. Postanowiliśmy natomiast sprawdzić, jaka jest skala tego zjawiska, czy jest ono incydentalne, czy masowe. Pani Iwona napisała, że takich filmików widziała mnóstwo.

Instalujemy więc aplikację (przyznajemy, że dotąd omijaliśmy TikTok szerokim łukiem).

Trzymajcie się mocno! Ruszamy!

Po zalogowaniu się klikamy w przycisk “LIVE” w lewym górnym narożniku aplikacji. Jest godzina dziesiąta – czas, kiedy nauczyciele i uczniowie są w szkołach. Klik i jest! Relacja na żywo. Z klasy. Trwa lekcja geografii. Scrollujemy i są kolejne live’y. Informatyka, chemia, język polski, język angielski, religia, matematyka, lekcja wychowawcza. Co czwarty, piąty live w godzinach przedpołudniowych nadawany jest z jakiejś klasy, gdzieś w Polsce. Niekończąca się lista relacji na żywo z polskiej szkoły. W tle słychać nauczycieli prowadzących lekcje. Na ekranie twarze uczniów, uczennic - najczęściej z ostatnich klas szkół podstawowych lub początkowych klas szkół ponadpodstawowych (w odpowiedzi na pytania z czatu streamerzy mówią, z której są klasy, stąd i nasza wiedza). Szkoły podstawowe, licea, technika, szkoły branżowe.

TAPUJEMY, TAPUJEMY!

Podczas live’a na ekranie widać zazwyczaj dwie osoby, rzadziej jedną. Główną zasadą jest odpowiadanie komentującym, trzeba więc cały czas śledzić czat. Komentujący wysyłają tak zwane “gifty”, zadają pytania, wydają polecenia. Streamerzy odpowiadają, dziękują, zachęcają do “tapowania” (forma reakcji). Składają różne obietnice za określone wartości. Czasem się targują, negocjują cenę poszczególnych zachowań. Coś powiedzieć do pani? Zależy co i za ile. To wszystko półgłosem lub szeptem, w zależności od tego, na co pozwalają warunki lekcji.

Czujemy się jak Plastuś, który dyskretnie uchyla wieko piórnika i podgląda ukradkiem przez szparkę. Wtem słyszymy swój nick - prowadzący głośno zauważył, że dołączyliśmy. To nas na chwilę speszyło, ale na prowadzącym nasza obecność nie robi żadnego wrażenia – jesteśmy tylko kolejnym cennym numerkiem zwiększającym liczbę osób oglądających live’a.

TAK, ŻEBY NAUCZYCIEL NIE ZAUWAŻYŁ

Live’y są robione bardzo dyskretnie. Telefon czasem znajduje się na kolanach pod ławką, ale najczęściej leży gdzieś na ławce - można się domyślać, że bywa ukryty w torbie, w piórniku, w szaliku, w czymś maskującym urządzenie. Uczniowie siedzą w ławkach i najczęściej zachowują porządek, stosują się do poleceń nauczyciela, nawet coś notują (lub udają) w zeszytach, ale ich uwaga jest gdzie indziej. Patrzą w telefon leżący na ławce, więc trudno z pozycji nauczyciela dostrzec, że coś jest nie tak. Obserwującym odpowiadają przyciszonym głosem, żeby nauczyciel się nie zorientował, nie zauważył. Myślisz, że u Ciebie to niemożliwie, bo uczniowie odkładają telefony? Nie bądź tego pewna. Mają po dwa.

CELEM NIE SĄ NAUCZYCIELE

Nie natknęliśmy się w naszych obserwacjach na podobnie przemocowe zachowania wobec nauczycieli jak te z nadesłanego filmiku. Może po prostu mieliśmy szczęście albo pecha. Podczas live'ów komentujący co prawda zachęcają do prowokowania nauczycieli, ale prowadzący zazwyczaj ignorują te polecenia. Najwyraźniej to nie zwiększa zainteresowania, nie przynosi “giftów”. Deklarują za to darczyńcom różne nieoczywiste formy podziękowań, np. że pokażą gołe stopy czy pocałują się przed kamerą.

WAY OF LIFE

Nagrywanie live'ów wydaje się być jakby częścią ich życia, codzienną rutyną. Do południa transmisje ze szkoły, z klas, z toalet, ze szkolnych szatni i korytarzy, bo tam spędzają czas młodzi ludzie. Po południu przenoszą się do domów. Odnieśliśmy wrażenie, że to ma charakter naturalnej, życiowej czynności, koniecznej do dostarczenia niezbędnej do życia energii. Czasem ma się wrażenie, że prowadzącym live’a nie towarzyszą żadne emocje, a czasem widać wyraźne pobudzenie, nerwowe tiki i kompulsywne zachowania. Liczba viewersów ich ekscytuje. Podczas live'ów można zarabiać. Walutą są “gifty”. Być może prowadzenie takich live'ów jest też sposobem na zarabianie pieniędzy.

WULGARYZMY NIE ROBIĄ WRAŻENIA

Podczas transmisji na pytania o nic prowadzący odpowiada odpowiedziami o niczym. Bo to są live’y o niczym. Wieje nudą. Jaka lekcja? Która klasa? Kiedy ferie? Jak ma imię ten w białej bluzie? Wulgaryzmy oraz obraźliwe komentarze zdają się zupełnie nie dotykać prowadzących, spływają po nich jak po kaczce, nawet powieka im nie drgnie. Na wulgarne komentarze czasem odpowiadają w podobnie wulgarny sposób, ale najczęściej je ignorują.

LIVE’Y NIE SĄ DOMENĄ “PATOLOGII”

Bohaterami dziesiątek obejrzanych przez nas live'ów są dzieci o bardzo różnym kapitale społecznym, co widać i słychać w języku, którym się posługują, w strojach, dodatkach, po sposobie zachowania wobec siebie i nauczycieli. To również uczniowie z tzw. dobrych szkół i dobrych domów.

Streamerzy są całkowicie wyłączeni z udziału w lekcji - skupiają się na ekranie telefonu. Choć trafiliśmy też na relację, podczas której dwoje prowadzących kontroluje zarówno live, jak i lekcję, a w pewnym momencie wciągają się w rozmowę z nauczycielką, odpowiadając pełnymi zdaniami na temat podatków i płacy minimalnej - prowadzą bardzo sensowną dyskusję i używają bogatego języka. Można powiedzieć, że ten jeden live miał nawet walor edukacyjny. Trafialiśmy też na takie, przy których uszy więdły od wulgaryzmów. Pojawiały się seksualne podteksty i język przemocy. Mieliśmy więc szeroki przegląd młodych osób na różnych poziomach kapitału kulturowego i społecznego. Wszyscy zajęci tym samym - nie bardzo wiadomo czemu służącym transmitowaniem fragmentu ich szkolnego dnia.

NIEBEZPIECZNE ZWIĄZKI

Obserwującym może być każdy. Tak jak my. Zorientowaliśmy się, że częścią obserwujących są inni uczniowie w tych samych klasach, którzy najwyraźniej też potajemnie korzystają w trakcie lekcji z telefonów. Prowadzący ma też możliwość dodania na ekran osoby obserwującej i toczy z nią wówczas “pojedynek”.

Widzieliśmy siwego staruszka, który dzielnie zachęcał do tapowania. Zapytany przez prowadzące live’a dziewczynki, gdzie pracuje, powiedział, że jest emerytem. Zachichotały. Widzieliśmy milczącego gościa - na oko czterdziestoletniego - który nakładał na twarz coraz to inne przerażające nakładki i co jakiś czas pociągał łyk piwa z butelki. Notabene wielokrotnie trafialiśmy też na live’y, podczas których uczniowie i uczennice palili ukradkiem elektroniczne papierosy. Tak, na lekcji!

OSZUSTWO I BRAK WERYFIKACJI

Teoretycznie live’y na TikToku mogą robić tylko użytkownicy, którzy ukończyli 18 lat. Czyli wszystkie, które obejrzeliśmy, prowadzone są na kontach stworzonych przez młode osoby poświadczające nieprawdę. Po drugie, operator w żaden sposób nie weryfikuje informacji przy zakładaniu konta, poza identyfikacją adresu email. Młode osoby nie są więc chronione przez TikTok, co od dawna podnoszą organizacje zajmujące się ochroną praw i wizerunku młodych osób w internecie.

LIVE’Y W DOMACH

Rodzice powinni mieć świadomość, że dzieci nagrywają live’y również z domów. Że dokumentują czasem ich rodzinne życie. Takie live’y mogą być źródłem wielu informacji dla potencjalnych przestępców. Czasem to rodzice lub opiekunowie stają się tematem i obiektem live’ów. Na jednym z nich widzieliśmy scenę kręconą w kuchni. Prowadzący nagrywa z tyłu postać mamy lub babci. Gdy zachęcony przez obserwujących kłuje ją palcem w pośladki, ta przestrzega go, że zachowuje się jak “pe..ał” i może mieć z tego powodu nieprzyjemności wśród kolegów. I każdy użytkownik TikToka mógł sobie śledzić tę rodziną scenkę rodzajową odbywającą się w kuchni pewnego domu.

TO TYLKO TELEFON

Uderzający jest brak tremy, niczym nieskrępowana odwaga udziału w publicznej transmisji w roli głównego aktora, bycia jak na scenie, wystawienia się na ocenę publiczną przy tak dużym potencjalnie zasięgu. Bo jednocześnie dobrze wiemy, że nasi uczniowie mają ogromne trudności z publicznymi wystąpieniami w świecie rzeczywistym, z komunikowaniem się z innymi, nawet z rówieśnikami, jeśli komunikacja nie odbywa się za pośrednictwem elektronicznych nośników.

Zastanawia nas, czy młodym osobom towarzyszy świadomość konsekwencji wystawiania się na widok publiczny. Czy na pewno rozumieją, że każdy może to obejrzeć, nagrać i wykorzystać w różnych celach? Odnosimy wrażenie, że mają złudne poczucie bezpieczeństwa i kontroli, przekonanie o chwilowości, nietrwałości, nieprawdziwości. Wydaje się im, że w każdym momencie mogą live wyłączyć, obserwujących zablokować, dać bana, unieszkodliwić, zakończyć transmisję, wyjść z aplikacji i ostatecznie wyłączyć telefon.

ZASIĘG MIĘDZYNARODOWY?

Z ciekawości zrobiliśmy szybką próbę w innych krajach europejskich, żeby sprawdzić, czy to tylko polska domena. W Holandii, Hiszpanii, Norwegii, Szkocji i Anglii nie trafiliśmy na szkolne live’y. We Włoszech jednak młode osoby też je nagrywają podczas lekcji. Czy ma to związek z zasadami dotyczącymi używania telefonów w szkołach obowiązującymi w poszczególnych krajach? Wydaje się, że tak.

〰️ 〰️ 〰️ 〰️ 〰️ 〰️ 〰️

Refleksja 1.

Sprawa walki o ochronę wizerunku młodych osób nabiera w tym kontekście szerszego znaczenia. To nie jest tylko kwestia wykorzystania wizerunku dzieci przez dorosłych, ale również problem tego, że dzieci same czynią swój wizerunek (i nie tylko swój) publicznym bez wiedzy i zgody dorosłych. I z tej odpowiedzialności za brak ich bezpieczeństwa, za brak ograniczeń, za przyzwolenie na swobodne korzystanie przez młode osoby z mediów społecznościowych i pełen dostęp do platform cyfrowych – z tej odpowiedzialności nikt nas, dorosłych nie zwolni.

Refleksja 2.

Na obejrzanych filmikach rzadko kiedy nauczyciele reagują. Najczęściej zdają się robić swoje i nie wnikać. Powód? Może dyskrecja uczniów jest na tyle duża, że nauczyciele naprawdę niczego nie zauważają, nie słyszą. A może świadomie ignorują sygnały, bo niby co nauczyciel ma zrobić w sytuacji, gdy uczeń używa telefonu do bezprawnego relacjonowania lekcji albo pali elektronicznego papierosa? Odebrać nie może, bo nie można dotykać własności ucznia. Wrzucić do kosza nie wolno, bo jeszcze przypadkiem ozdobiony byłby znakiem krzyża i nauczyciel mógłby zostać oskarżony o obrazę uczuć religijnych i zawieszony w obowiązkach. Policji wezwać też nie może, bo gdyby przypadkiem policjant zadzwonił kajdankami albo i nie, to jednak nauczyciel mógłby zostać oskarżony o spowodowanie traumy. I oczywiście ze wszystkiego musiałby się tłumaczyć przed wszelkimi możliwymi instancjami od dyrektora, kuratora, po rodziców. Także z faktu, że był ofiarą nękania przez uczniów. To oczywiście skrajne scenariusze, ale -jak wiemy - wcale nie hipotetyczne. Ryzyko jest ogromne. I nauczyciele mają tego świadomość. Wiedzą też, że w kryzysowych sytuacjach nikt w systemie oświaty się za nimi nie wstawi.

Refleksja 3.

Potrzebujemy natychmiastowego wsparcia. Konieczne są pilne działania. Wewnętrzne regulacje statutowe określające zasady używania telefonów na terenie szkoły to walka z wiatrakami. W przypadku ich łamania nauczyciele i dyrektorzy są bezradni, nie mają wystarczających narzędzi, a potencjalne konflikty oznaczają dalsze pogarszanie warunków pracy i jeszcze większe zniechęcenie do wykonywania zawodu.

Można skorzystać z dobrych praktyk i rozwiązań funkcjonujących w innych krajach. Kierunek sejmowych prac nad ograniczeniem używania mediów społecznościowych do 15 roku życia jest dobry, ale pamiętajmy, że wszystkie konta, z których korzystają dziś na TiktToku osoby małoletnie, są zadeklarowane jako konta co najmniej 18-latków. Zatem bezwzględnie konieczne są regulacje nakładające na platformy cyfrowe obowiązek realnej weryfikacji wieku użytkowników i zakładające dotkliwe sankcje za niedopełnienie tego obowiązku.

〰️ 〰️ 〰️ 〰️ 〰️ 〰️ 〰️

Przypominamy, że działa Bezpłatny Telefon Zaufania dla Nauczycieli prowadzony przez Fundację Twarze Depresji i oferuje wsparcie psychologiczne pod numerem +48 510 338 182. Linia działa w każdy poniedziałek w godzinach 13:00–17:00. Możecie tam uzyskać pomoc i emocjonalne wsparcie w trudnych sytuacjach.



Ministerstwo Edukacji Narodowej
Ministerstwo Cyfryzacji

04/01/2026

Jest taki stan w szkole, który nie wybucha nagle, ale rozlewa się powoli, dzień po dniu. To permanentny tryb gaszenia pożarów.

Uczeń wybucha, ktoś wysyła „pilne” w dzienniku, konflikt na korytarzu, łzy w toalecie, napięcie w klasie. Reagujemy, interweniujemy, uspokajamy. I działa… chwilowo.

Z perspektywy socjoterapii to klasyczny mechanizm funkcjonowania w chronicznym braku regulacji. Działamy na objaw, nie na przyczynę. Układ nerwowy uczniów i nauczycieli pozostaje w stanie mobilizacji: gotowość do walki lub ucieczki, ograniczenie empatii i refleksji, szybkie reakcje zamiast myślenia długofalowego. Relacje w klasie stają się powierzchowne, komunikacja - transakcyjna, a napięcie, które nigdzie nie znajduje ujścia, wybucha w najmniej odpowiednim momencie.

I tu wchodzi bardzo istotny czynnik, o którym często zapominamy: dom.
Jeżeli dziecko w domu spędza większość czasu przy ekranie, izolowane od realnych interakcji, jego umiejętność regulowania emocji rozwija się w ograniczonym zakresie. Ekran zastępuje prawdziwe kontakty, tłumi naturalne sygnały społeczne, a impulsy emocjonalne nie mają przestrzeni, by zostać nazwane, zrozumiane czy wyrażone. W domu, w którym emocje są bagatelizowane, nagradzane jedynie zachowania „spokojne” lub „grzeczne”, dziecko nie uczy się radzić z frustracją, złością czy lękiem.

W takich warunkach szkoła staje się miejscem, w którym dziecko funkcjonuje dłużej niż w domu bez ekranu, jedyną przestrzenią, gdzie emocje mają szansę pojawić się w kontakcie z innymi. Ale jeśli szkoła jest w trybie gaszenia pożarów, napięcie nie znajduje ujścia w bezpieczny sposób. Konflikty eskalują, prowokacje rosną, wycofanie pogłębia się, a agresja, choć nie zawsze jawna, staje się formą komunikacji, bo inne strategie są niedostępne.

Zachowania uczniów są informacją o całym systemie: o tym, co dzieje się w domu, w grupie rówieśniczej, w społeczności szkolnej. Uczeń, który „ciągle przeszkadza”, nie jest problemem samym w sobie - jest nośnikiem napięcia, którego nie nauczył się jeszcze regulować. Ten, który wycofuje się, uczy się przetrwać w sytuacji, w której emocje są przytłaczające.

Dlatego permanentne gaszenie pożarów w szkole nie działa długofalowo. Nie wystarczy interweniować w klasie, jeśli dziecko nie ma w domu przestrzeni do rozwijania samoregulacji, jeśli nie doświadcza relacji, w których może eksperymentować z emocjami i komunikacją.
Szkoła nie jest w stanie wypełnić wszystkich luk, ale może dać ramę, w której dzieci uczą się bezpieczeństwa, przewidywalności i relacji opartej na zaufaniu. Tylko wtedy napięcie może opaść, a pożary przestać pojawiać się permanentnie.

Bo najczęściej to, co płonie w klasie, zaczyna się znacznie wcześniej - w domu, w codziennych rytuałach, w tym, jak dzieci uczą się doświadczać emocji i bycia w świecie bez ekranu jako głównego regulatora.

---
Jeśli podoba Ci się to, co tworzę, możesz mnie wzmocnić kawą! Link w komentarzu.

Takie tam matematyczne rozkminy, łatwizna oczywiście 😉😉
01/01/2026

Takie tam matematyczne rozkminy, łatwizna oczywiście 😉😉

✨🎉🕛 Już wkrótce przywitamy Nowy Rok 2️⃣0️⃣2️⃣6️⃣ - kolejny rozdział, kolejną liczbę, kolejny krok na osi czasu i osi liczb. To dobry moment, aby na chwilę się zatrzymać i przyjrzeć się bliżej liczbie, która przez najbliższe dwanaście miesięcy będzie nam towarzyszyć każdego dnia.

Chcąc zrozumieć numerologiczną wibrację nadchodzącego roku, dodajmy do siebie wszystkie jego cyfry:
2 + 0 + 2 + 6 = 10, a następnie 1 + 0 = 1. 🤔
I to wcale nie dlatego, że wszystko chcemy zaczynać od zera, lecz dlatego, że każdy nowy cykl musi mieć swój pierwszy krok.

Jedynka kojarzy nam się z początkiem, pierwszą decyzją i pierwszym kierunkiem. W matematyce zero pełni rolę punktu odniesienia, natomiast to właśnie jedynka rozpoczyna liczenie i nadaje mu sens działania. Od niej zaczyna się ruch na osi liczbowej - pierwszy krok w prawo, pierwszy krok naprzód.

W matematyce liczba 1 jest absolutnie wyjątkowa. Nie jest ani liczbą pierwszą, ani złożoną, a mimo to stanowi fundament całej arytmetyki. Każda liczba jest jej wielokrotnością, a każdy zapis liczbowy opiera się na jedności. Od jednego punktu zaczyna się linia, od jednej prostej - płaszczyzna, a od jednego kroku - droga.

Dla starożytnych Greków jedynka była zbyt „mała”, by uznać ją za liczbę. Uważali oni, że mówi raczej o istnieniu niż o liczebności. Również pitagorejczycy nie zaliczali jej do liczb, ponieważ - jak twierdzili - nie zwiększa iloczynu, a liczba „powinna” coś mnożyć. Paradoksalnie to właśnie ta wyjątkowość sprawia, że jedynka zajmuje w matematyce miejsce szczególne.

Jedynka symbolizuje także jedność, spójność i odpowiedzialność za obrany kierunek. To liczba, która nie rozprasza się na wiele możliwości, lecz wskazuje jedną drogę i zachęca, by nią podążać. W wielu kulturach i systemach symbolicznych oznacza początek nowego cyklu, niezależność i sprawczość - przypomina, że to od nas zależy, w jakim kierunku pójdziemy i jak wykorzystamy to, co przed nami.

Spójrzmy teraz na samą liczbę 2️⃣0️⃣2️⃣6️⃣

✨ 2026 należy do tzw. liczb szczęśliwych.
Liczbę nazywamy szczęśliwą, jeśli po wielokrotnym sumowaniu kwadratów jej cyfr dochodzimy do 1 – symbolicznego początku.
Sprawdźmy to krok po kroku:

2026 → 2² + 0² + 2² + 6² = 4 + 0 + 4 + 36 = 44
44 → 4² + 4² = 16 + 16 = 32
32 → 3² + 2² = 9 + 4 = 13
13 → 1² + 3² = 1 + 9 = 10
10 → 1² + 0² = 1

➡️ Liczba 2026:
- jest liczbą parzystą i złożoną,
- ma cztery dzielniki: 1, 2, 1013, 2026,
- suma jej dzielników wynosi 3042,
- można ją zapisać jako iloczyn liczb pierwszych 2 × 1013,
- suma cyfr liczby 2026 wynosi 10, co ponownie prowadzi nas do jedynki – symbolicznego punktu startu.

➡️ Liczbę 2026 można zapisać:
- w systemie rzymskim: MMXXVI,
- systemie dwójkowym: 11111101010,
- systemie ósemkowym: 3752,
- systemie dwunastkowym: 120A,
- systemie szesnastkowym: 7EA.

Liczba 2️⃣0️⃣2️⃣6️⃣ zapisana za pomocą działań:

✨ 1111 · (1+1) - 111 · (1+1) + 11 + 11 + 1 + 1 + 1 + 1 = 2026
✨ 2222 - 222 + 22 + 2 + 2 = 2026
✨ 333 · (3+3) + 3 · 3 · 3 + 3 : 3 = 2026
✨ 444 · (4+4 : 4) - 44 · 4 - (4 · 4 + 4 : 4 + 4 : 4) = 2026
✨ 555 · (5-5 : 5) - 55 · (5-5 : 5) + 5 · 5 + 5 : 5 = 2026
✨ 666 · (6+6+6) : 6 + (6 · 6 -(6+6)) + (6-6 : 6 - 6 : 6) = 2026
✨ 7777 : 7 · (7+7) : 7 - (7+7+7+7) · 7 = 2026
✨ 88 · (8+8+8) - 88 + 8 : 8 + 1 = 2026

🐎🔥 Według astrologii chińskiej rok 2026 będzie Rokiem Ognistego Konia. Koń symbolizuje ruch, niezależność i odwagę, a ogień - energię i działanie. To połączenie zapowiada czas dynamiczny, wymagający decyzji, ale sprzyjający tym, którzy wiedzą, dokąd zmierzają.

I na koniec - wymiar czasu pracy w 2026 roku:
- liczba dni do przepracowania: 251,
- liczba dni wolnych od pracy (weekendy i święta): 114.

✨🎉🕛 Niech rok 2026 będzie dla nas wszystkich rokiem dobrych początków, mądrych decyzji i konsekwentnych kroków.
Niech każdy znajdzie swoją jedną drogę i podąża nią z odwagą i spokojem.
Wszystkiego dobrego na nadchodzący 2026 rok!

Nauczyciel to największa moc szkoły 💙Wszystkiego co dobre drodzy ticzersi, zasługujecie na to co najlepsze. Pozdrawiam s...
29/12/2025

Nauczyciel to największa moc szkoły 💙
Wszystkiego co dobre drodzy ticzersi, zasługujecie na to co najlepsze. Pozdrawiam serdecznie.

To nie przypadek, że piszę o tym właśnie teraz - wraz z końcem roku.
Koniec roku to czas podsumowań, zamykania rozdziałów, liczenia efektów - także tych niewypowiedzianych.
To moment, w którym emocje opadają, a zmęczenie wychodzi na powierzchnię.
I właśnie wtedy najbardziej widać, kto ile dźwigał przez cały rok.

Dlatego dziś chcę powiedzieć głośno to, co często zostaje przemilczane.

NAUCZYCIEL TO NAJWIĘKSZA MOC SZKOŁY/PRZEDSZKOLA.
I WIDZĘ TO CODZIENNIE.

W czasach, gdy edukację próbuje się mierzyć tabelkami, wskaźnikami i rankingami,
gdy od nauczyciela oczekuje się, że będzie jednocześnie pedagogiem, psychologiem, terapeutą, urzędnikiem i specjalistą od wszystkiego - trzeba to powiedzieć jasno:

👉 szkoła to nie mury, nie programy i nie reformy.
Szkoła to ludzie. A jej sercem jest nauczyciel.

Widzę to codziennie w mojej szkole.
Widzę nauczycieli, którzy przychodzą wcześniej, choć nikt im za to nie płaci.
Którzy zostają dłużej, bo „jeszcze trzeba porozmawiać z dzieckiem”.
Którzy niosą emocje uczniów, rodziców i własne - często w ciszy, bez braw i bez uznania.

Widzę zmęczenie, które nie zawsze ma prawo się pokazać.
Widzę odpowiedzialność, której nie da się wpisać w żaden arkusz.
Widzę ludzi, którzy mimo wszystko codziennie wybierają relację, uważność i serce.

Dziś, w świecie pełnym napięć, presji i ciągłych oczekiwań, nauczyciel bardzo często zostaje sam - między systemem a człowiekiem,
między przepisem a empatią, między „tak trzeba” a „tak byłoby po ludzku”.

A jednak to właśnie oni są fundamentem szkoły.
To oni budują bezpieczeństwo, zanim pojawi się problem.
To oni zauważają dziecko, zanim ktoś inny dostrzeże kryzys.

Dlatego mówię to głośno - jako dyrektor i jako człowiek:
jeśli naprawdę chcemy dobrej szkoły, musimy zacząć od troski o nauczyciela.
O jego dobrostan. O jego godność. O jego głos.

Bo żadna reforma nie zadziała bez ludzi.
Żaden program nie zastąpi relacji.
I żadna szkoła nie będzie silna, jeśli nie zadbamy o tych, którzy ją tworzą każdego dnia.

Nauczyciel to największa siła szkoły.
Zawsze był. I zawsze będzie.

💛








10/11/2025

To może wytłumaczmy sobie jedną rzecz, bo chyba nie dla wszystkich to jest oczywiste.

Rola szkoły nie polega na tym, by tworzyć świat, w którym każdy uczeń ma być świetny ze wszystkiego. Rola szkoły polega na zapewnieniu nauki wszystkim – i tym zdolnym, i tym słabszym. Bo uczniowie, tak jak dorośli, różnią się między sobą. Jeden ma większy potencjał intelektualny, inny mniejszy. I to jest całkowicie naturalne.

Nie można oczekiwać, że wszyscy będą równie dobrzy z każdego przedmiotu, tak jak nie oczekujemy, że każdy dorosły zostanie chirurgiem, programistą i poetą jednocześnie.

Problem zaczyna się wtedy, gdy współczesna szkoła – często pod wpływem rodziców – zaczyna żyć w przekonaniu, że wszystkie dzieci muszą błyszczeć. Że jeśli ktoś nie radzi sobie z materiałem, to wina programu, nauczyciela, albo tego, że „dziecko nie jest jeszcze gotowe”.

Tymczasem nauka to nie jest proces, który dzieje się sam z siebie. Nauka wymaga wysiłku, a gotowość często pojawia się dopiero wtedy, gdy ktoś zacznie naprawdę pracować.

Dla jednego ucznia sukcesem będzie udział w olimpiadzie, dla innego – jej wygranie.
Dla kolejnego – napisanie sprawdzianu na 30%.
Ktoś inny po raz pierwszy samodzielnie wystąpi na forum klasy, a ktoś jeszcze inny – po prostu odważy się zadać pytanie.

Każdy z tych sukcesów jest inny, ale każdy wymaga jednego – wysiłku i uczciwego podejścia do własnych możliwości.
Niestety dziś coraz częściej uznaje się, że pochwała to tylko powiedzenie „jesteś świetny”.
Że każde słowo krytyki, każde „musisz jeszcze popracować” to już brak empatii.
A przecież bywa, że to właśnie szczera rozmowa jest największym wyrazem szacunku wobec uczniów – zwłaszcza w szkole średniej, gdzie młody człowiek zaczyna wybierać swoją drogę.
Czasami trzeba po prostu powiedzieć: „tu jest słabo, musisz popracować więcej”.
A czasem, z troską i uczciwością, zapytać: „czy to na pewno jest kierunek, w którym chcesz iść?”.

Bo prawdziwa edukacja nie polega na tym, by każdemu wmawiać, że jest wyjątkowy, ale by pomóc mu znaleźć to, w czym naprawdę może być dobry.
I właśnie dlatego wymagania to nie brak empatii – przeciwnie, to dowód, że komuś na uczniach naprawdę zależy.

Bo największą krzywdą nie jest to, że ktoś od uczniów wymaga, ale to, że przestaje od nich czegokolwiek oczekiwać.

www.biologia.szkolnastrona.pl

Kiedy dar spotyka się z kompetencją i wyborem.
12/10/2025

Kiedy dar spotyka się z kompetencją i wyborem.

Klasy pełne są dzieci o różnych temperamentach, różnych doświadczeniach i potrzebach. Jedni przychodzą z naturalną ciekawością świata, inni – z obawą, że się „nie nauczą”. Zawsze, gdy słyszę te słowa, uderza mnie prawda w nich ukryta: nauka nie zaczyna się w podręczniku. Zaczyna się w nas.

Psychologia rozwoju pokazuje, że każdy człowiek rodzi się z potencjałem do uczenia się - to nasz „dar”. Nasze mózgi są zaprogramowane do przyswajania informacji, rozwiązywania problemów, do eksperymentowania i odkrywania. Ale dar sam w sobie nie wystarczy. Neurodydaktyka przypomina nam, że mózg potrzebuje treningu - powtarzania, refleksji, świadomego działania - by przekształcić potencjał w kompetencję. I tu pojawia się drugi etap: umiejętność uczenia się, czyli kompetencja, którą można rozwijać. Uczymy się uczyć. Strategii, planowania, samoregulacji emocji - wszystko to można trenować.

Ale jest jeszcze trzeci, kluczowy element: gotowość do nauki. To wybór, często pomijany w dyskusjach o edukacji. Możesz mieć dar i kompetencje, ale jeśli nie zdecydujesz, że chcesz uczyć się teraz, w tym momencie, proces nigdy się nie zacznie. To wybór codziennych decyzji: czy skupię się, czy spróbuję, czy pozwolę sobie na błąd. Psychologia motywacji jasno mówi: nasza gotowość jest napędem, który uruchamia cały proces uczenia się.

Dlatego, gdy patrzę na moich uczniów, widzę trzy różne poziomy: to, co przynieśli z sobą (dar), to, co mogą wytrenować (kompetencje) i to, co zależy od ich wewnętrznego „tak” wobec nauki (wybór). Jako nauczycielka moim zadaniem nie jest tylko przekazywać wiedzę – to byłoby proste i… niewystarczające. Moją rolą jest wspierać rozwój kompetencji i inspirować do dokonywania wyborów, które włączają mózg w proces uczenia się.

Jako mama doświadczam tego jeszcze bardziej namacalnie. Często zdarza mi się słyszeć od któregoś z synów: „Mamo, nie nauczę się tego”. Zawsze odpowiadam szczerze: „Jeśli nie chcesz, to się nie nauczysz”. Bo gotowość do nauki - ten wybór - zależy od niego samego. Dar i kompetencje nie wystarczą, jeśli nie pojawi się jego własne „tak” wobec nauki.

W praktyce oznacza to: chwila na refleksję, zadanie, które wciąga, przestrzeń na pytania i emocje, szansa na popełnienie błędu bez oceniania, mini-cele, które motywują, i rozmowy, które sprawiają, że uczeń widzi sens w tym, czego się uczy. Bo dopiero wtedy dar spotyka się z kompetencją i wyborem. I wtedy powstaje prawdziwe uczenie się - świadome, głębokie, trwałe.

Czasem wystarczy jedno zdanie, jedno doświadczenie, by dziecko poczuło, że chce spróbować. To moment, w którym mózg otwiera się na naukę. To moment, w którym nauczyciel może poczuć prawdziwą radość z pracy - nie w liczbach, wynikach czy ocenach, ale w tej cichej przemianie: dziecko decyduje się uczyć, bo chce.
---
Jeśli podoba Ci się to, co tworzę, możesz mnie wzmocnić kawą! Link w komentarzu.

Adres

Bolków Zdroj
59-420

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Szkoła od Nowa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Szkoła od Nowa:

Skróty

Udostępnij

Kategoria