13/05/2026
Wrzucam oczywiście z opóźnieniem, bo ja zalatany człowiek jestem.
Ale jeśli ktoś tutaj pamięta relację z fragmentem lekcji o imionach piesków z Psiego Patrolu, to wynikła ona właśnie ze zdania poniżej, bo moja uczennica o jakże przeuroczym nicku na Zoomie (pozdrawiam Cię Burbon) nie pamiętała, jak po angielsku powiedzieć „gonić”. 🏃♀️
Tak że teraz już raczej zapamięta 🐶
On a side note, jak ja UWIELBIAM zadania, które wymagają od ucznia full produkcji po angielsku. Dzięki temu dokładnie widać, czy uczeń NAPRAWDĘ rozumie temat i umie zastosować wiedzę w praktyce.
Czasem mniej znaczy więcej.
Dlatego też częsta praca domowa u nas to najprostsze w świecie „Ułóż zdania z nowymi słowami z lekcji używając czasu/konstrukcji XYZ”.
Nie dość, że to fantastyczna powtórka, to na dodatek mózg pracuje na pełnych obrotach, a wiedza zostaje na dłużej 😄