15/06/2016
Po co chodzimy w góry?
Dla nas – ludzi gór – to pytanie wydaje się proste i nie widzimy potrzeby odpowiadania na nie. Dla wielu górołazów powody chodzenia po górach mogą być różne. Jest chyba jednak kilka uniwersalnych odpowiedzi, które łączą nas ludzi gór w pewną grupę pasjonatów, których myślenie jest podobne, którzy spotykają się w górach i po prostu lubią przebywać w swoim towarzystwie, bo wtedy nie ma potrzeby odpowiadać na zadane pytanie, gdyż wszyscy czujemy podobnie.
Wielu jednak zadaje mi to pytanie i nadziwić się nie może, po co ja to robię, czemu ciągle mnie ciągnie gdzieś wysoko, czemu chce mi się męczyć i nieraz cierpieć w czasie wędrówki, zamiast prostego leżenia i odpoczywania w domu. Większość z pytających raczej nie ceni zbyt wysoko form aktywnego wypoczynku, a co dopiero mówić o nieraz ekstremalnej wspinaczce, czy całodniowych wycieczkach górskich.
My, którzy chodzimy po górach wiemy jednak po co to robimy! Co nam to daje. Jakie przynosi korzyści. Często wyjeżdżamy w góry, żeby uciec od czegoś. Dla mnie wyjazd w jakiekolwiek góry to nie tylko możliwość aktywnego obcowania z naturą, czasami spotkań bardzo bliskich z przyrodą w jej najpiękniejszych aspektach, ale także możliwość poznania najwspanialszych zakątków kraju. To właśnie takie miejsca, nieskażonej przyrody, z niezwykłymi formami krajobrazu, gdzie możemy podziwiać najcudowniejsze widoki, pejzaże górskie, wytwory skalne, siłę górskich potoków, piękno wodospadów, kaskad, czy urokliwych stawów górskich. Wracamy zmęczeni ale bardzo szczęśliwi!