06/03/2025
Historia Marty i Narcyza, jak ktoś woli, to może być również historia Damiana i Narcyzki.
Marta miała wszystko – świetną karierę, własne mieszkanie, grono wspierających przyjaciół. Była niezależna, ambitna i pewna siebie. Gdy poznała Adama, charyzmatycznego, elokwentnego mężczyznę, poczuła, że w końcu trafiła na kogoś, kto ją rozumie. Adam był ideałem – troskliwy, uwodzicielski, pełen podziwu dla jej osiągnięć. Obsypywał ją komplementami, a ich relacja rozwijała się błyskawicznie.
Był ideałem, a przecież wiemy, że ideały nie istnieją. Istnieją za to narcyzi i narcyzki, którzy udają ideały.
💔 „Nigdy nie czułam się tak wyjątkowa” – myślała Marta patrząc czule na Adama, nie zdawała sobie wtedy jeszcze sprawy, że to początek emocjonalnego piekła.
Z czasem Adam zaczął zmieniać swoje zachowanie. Najpierw delikatnie – krytykował jej sposób ubierania się, sugerował, że jej sukcesy zawodowe są „przereklamowane”. Potem coraz śmielej – podważał jej decyzje, manipulował faktami, sprawiał, że zaczynała wątpić w swoje zdrowe zmysły.
🚩 „Jesteś przewrażliwiona.”
🚩 „Przecież ja tylko żartuję, czemu bierzesz wszystko tak do siebie?
🚩 „Wszyscy cię lubią tylko dlatego, że masz pozycję, którą notabene nie wiadomo czym uzyskałaś, a nie dlatego, kim jesteś.”
Gdy Marta odnosiła kolejne sukcesy, zamiast wsparcia dostawała chłodne spojrzenie i pasywną agresję. „Nie uważasz, że powinnaś się skupić na nas, a nie na pracy?” – mówił Adam, gdy awansowała.
Stopniowo izolował ją od przyjaciół, przekonując, że wszyscy są przeciwko niemu a ją po prostu wykorzystują. Kiedy zaczęła się buntować, Adam odgrywał rolę ofiary – był smutny, wycofany, twierdził, że to ona niszczy ich związek, że normalne kobiety przede wszystkim dbają o partnera.
Marta długo walczyła o tę relację, myśląc, że jeśli tylko bardziej się postara, to wszystko wróci do normy. Normą dla niej był ten bardzo krótki okres na początku związku, w którym Adam zabiegał o jej względy. Ale z każdym dniem traciła siłę i wiarę w siebie. Kiedy w końcu zdecydowała się odejść, bo była już na skraju szaleństwa, Adam rozpętał piekło – groził, że bez niego sobie nie poradził, że nikt jej nie pokocha tak jak on.
Kara za „ucieczkę” była sroga. Zastraszanie, grożenie, nachodzenie na zmianę z błaganiem o powrót i wyznaniami miłości. Marta straciła zdrowie, wypadały jej włosy, wpadła w depresję, nie radziła sobie z dziećmi. Jej psychika była całkowicie zdewastowana a ciało wpadło w tryb przetrwania jak w zespole stresu pourazowego.
🖤 W końcu wyszedł z jej życia zostawiając zgliszcza świata w którym ją zastał. Marta była rozbita, pełna wątpliwości i poczucia winy, że tego nie uniosła.
🔗 Marta długo zbierała się po tym doświadczeniu. Nigdy już nie była tą samą kobietą co przed doświadczeniem „narcystycznej przemocy psychicznej”.
Jej historia to przestroga dla wszystkich, którzy nie zauważają, lub w pogoni za miłością ignorują czerwone flagi na początku związku
Nie każda piękna historia miłosna kończy się happy endem – wiele kończy się walką o odzyskanie samego siebie ze zgliszczy.
💬 Czy zna kogoś, kto ponosi konsekwencje podobnej historii miłosnej? Podziel się swoim doświadczeniem, jak sobie poradziliście – może to pomóc komuś w rozwiązaniu problemów. ❤️
03/03/2025
02/03/2025
18/01/2024
18/06/2023
28/04/2023
27/04/2023
26/04/2023
25/04/2023