11/08/2026
148,93 km… a tak naprawdę dużo, dużo więcej. 🛼💜
To są tylko szacunkowe kilometry, które udało mi się przejechać w ostatnich dniach. Nie zawsze włączałem zegarek, więc rzeczywisty dystans jest zdecydowanie większy.
Każdego tygodnia uczę około 130 rolkarzy. Przez około 13 godzin dziennie jestem na rolkach, na skateparku, na treningach, rozmawiam z rodzicami, odpisuję na wiadomości i przede wszystkim staram się dawać dzieciom jak najwięcej wiedzy, bezpieczeństwa i dobrej energii.
I wiecie co?
Stworzyłem coś naprawdę niesamowitego. ❤️
Najpiękniejsze uczucie jest wtedy, kiedy patrzę na skatepark i widzę, ile osób jeździ już swobodnie. Widzę tych, którzy jeszcze niedawno bali się zrobić pierwszy krok, a dzisiaj śmigają sami. Widzę też nowych rolkarzy, którzy czasami po jednej lekcji wychodzą już z umiejętnościami, które pozwalają im samodzielnie i bezpiecznie jeździć.
Codziennie dostaję ogrom wiadomości. Staram się odpisywać na bieżąco, ale jeśli na którąś nie odpisałem albo po prostu mi umknęła bardzo Was przepraszam. Czasami zwyczajnie nie jestem w stanie ogarnąć wszystkiego. ❤️
Niesamowite jest też to, jak bardzo wszystko urosło.
Na skateparku czuję się trochę jak wujek wszystkich dzieci. 😅
Nawet rolkarze, których zupełnie nie znam, podchodzą i mówią:
„Hej!”
„Dzień dobry!”
„Proszę Pana, pomoże mi Pan z tym?”
I za każdym razem robi mi się naprawdę ciepło na sercu.
Bo jeszcze dwa lata temu nikt nie przewidziałby, że to wszystko będzie wyglądało właśnie tak.
Ta szkółka kosztuje mnie ogrom energii, czasu, poświęcenia i serca. Bywają ciężkie dni. Bywa zmęczenie. Bywa milion rzeczy na głowie.
Ale kiedy widzę tych wszystkich ludzi na rolkach, dzieciaki robiące postępy i całą społeczność, która wokół tego powstała…
Wiem, że było warto. ❤️
Dziękuję każdemu, kto jest częścią tej historii.
Rodzicom, dzieciakom, starszym rolkarzom, osobom, które mnie wspierają, polecają moje treningi i przede wszystkim ufają mi.
Rośniemy w siłę. I mam wrażenie, że to dopiero początek. 🛼💜
Dziękuję. ❤️