Demogorgon: mitologia grecka i rzymska

Demogorgon: mitologia grecka i rzymska Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Demogorgon: mitologia grecka i rzymska, Strona poświęcona edukacji, Plac NZS 1, Białystok.

Łysy Herakles i Pierwsza wojna trojańskaCiało superherosa Heraklesa to ciekawy temat, bo i palec ma o niezwykłej mocy, a...
26/08/2026

Łysy Herakles i Pierwsza wojna trojańska

Ciało superherosa Heraklesa to ciekawy temat, bo i palec ma o niezwykłej mocy, a i pośladki czarne i zarośnięte, przynajmniej w pewnej opowieści. A to że wręcemocny to wiadomo. Grecy znali także opowieść o jego czuprynie, która łączy się przy tym z historią pierwszej wyprawy na Troję.
Krótko o tle zdarzeń: Posejdon zesłał nas Troję potwora morskiego, i aby się przed nim obronić król Laomedont oddał mu na pastwę swą córkę Hezjone. Przykutą do skały uratował Herakles (król w zamian obiecał mu nieśmiertelne konie). Potwór był jednak zbyt duży, aby go po prostu zabić. Co zatem zrobił Herakles? Ano wskoczył do paszczy potwora i próbował go zabić od środka. Zajęło mu to trzy dni, a gdy wreszcie się udało, to ze środka wyszedł ŁYSY.
Najwcześniej opowiada o tym Lykofron w „Aleksandrze” (w. 32-37)
„Ajaj, piastunko nieszczęsna, już dawniej
przez zbrojne statki sosnowe spalona
lwa trójnocnego, co przez psa Trytona
ostrozębnego został pochłonięty!
Żywy wciąż krajczy wątroby buzował
na bezpłomiennym palenisku w kotle –
z gorąca **kudły wypadły mu ze łba**”. [tłum. E. Żybert-Pruchnicka]

Wyjaśnienia: Aleksandra/Kassandra mówi zagadkami. Ów lew trójnocny to Herakles, ktoórego poczęcie zajęło Zeusowi 3 noce (z Alkmeną). Reszta dość czytelna, bo pies Trytona to potwór morski, a krajczy to Herakles we wnętrzu potwora. Skoro H. stracił „kudły” to teraz rozumiemy, czemu Herakles nosił czaszkę lwa jako hełm (il. 1) - ukrywał łysinę;-) A na poważnie nie widzę żadnego przedstawienia antycznego z Heraklesem pozbawionym zarostu. Mit mitem, a heros musi porządnie wygladać.
Ilustracja 2: słynny krater kolumnowy z etruskiego Caere (575–550 r. p.n.e.), obecnie w Boston Museum of Fine Arts (63.420, acq. 1963) – Herakles, Hezjone i ketos czyli potwór morski. Akurat w tej wersji H. zabija potwora z łuku.

Zygmunta Kubiaka relacja o koniu drewnianymDziś wreszcie cytat z podręcznika „Mitologia Greków i Rzymian” Zygmunta KUBIA...
25/08/2026

Zygmunta Kubiaka relacja o koniu drewnianym

Dziś wreszcie cytat z podręcznika „Mitologia Greków i Rzymian” Zygmunta KUBIAKA. Najpierw cytat, a potem parę słów komentarza.

s.518: „Wojna dłużyła się, ale wreszcie Grecy wymyslili podstęp nad podstępami. Apollodoros (Epitome, 5, 14) przyjmuje tradycję, według której sprawcą jego był Odyseusz: ,,Uznał, iż trzeba sporządzić drewnianego konia, i podsunął to Epejosowi, który był budowniczym. Ten poszedł rabać drzewa na Idzie i zbudował konia z pustym wnętrzem i otworami po bokach". O Epejosie tradycja rozmaicie mówi, kim był, ale zawsze przedstawia go jako ubogiego, podrzędnego w armii achajskiej człowieka; pomagała mu w budowie, jak stwierdza Odyseja (8, 493) Atena. Dalej notuje Apollodoros: „Odyseusz nakłonił pięćdziesięciu (a według Matej Iliady - trzy tysiące) spośród najtęższych mężów, żeby weszli do wnętrza konia, a reszta miała z zapadnięciem nocy spalić szałasy i popłynąć w pobliże wyspy Tenedos, następnej zaś nocy wrócić. Posłuchali rady, napchali najbardziej krzepkich do konia, skoro powierzyli Odyseuszowi dowództwo i wyryli na koniu napis takiej treści: «Za powrót do domu Hellenowie poświęcaja ten dar Atenie». Paląc szałasy, zostawili na wybrzeżu tylko Sinona, który miał rozniecić ognisko jako znak dla nich. Wypłynęli nocą i zaczaili się przy Tenedos".
Sinon byt ich szpiegiem, który miał udawać uciekiniera z armii achajskiej. Trojanie, uradowani odejściem zmory najeźdźców, podziwiali konia. Etc.”

Wnioski? Książka Kubiaka różni sie znacząco od Mitologii Parandowskiego, bo jest w widoczny sposób erudycyjna (Kubiak podaje źrodła informacji, dokładne miejsca, czasem aż z tym przesadza biorąc pod uwagę, że książka nie miała być naukową dokumentacją, ale była skierowana do szerszego odbiorcy). Parandowski jest tak samo oczytany, może bardziej (zwłaszcza biorąc pod uwagę moment, w którym pisał książkę, okoliczności dziejowe itd.), ale ze względu na odbiorcę (młodzież szkolna) JP unika cytatów i podawania źródeł. Ta różnica to, jak sądzę, świadomy zabieg Kubiaka (chciał powiażniejszej książki i dla dorosłych) i wyraz jego ewidentnie samodzielnej pracy nad źródłami mitologicznymi. To ostatnie jest tyleż zaletą – zawsze cenimy w nauce taką samodzielną ocenę – jak i wadą, gdyż Kubiak wyraźnie nie zna literatury naukowej dotyczącej mitów. A w momencie, gdy pisał było jej aż nadto i było z czego skorzystać. Gdzie widać te braki? Np. w tym, jak korzysta ze źródeł antycznych, beztrosko przywołując np. Kwintusa ze Smyrny (autora może nawet z V w. n.e.) na dowód, że jakieś zdarzenia wyglądały właśnie tak i mówiąc „z pewnością był oczytany”. No fakt, to wiele wyjaśnia.
Podobnie jest z naszym passusem dotyczącym konia trojańskiego. Kubiak nawet nie sili się na samodzielny opis, ale 3/4 akapitu to dwa cytaty z Apollodora, za którym zresztą autor idzie w „Mitologii” wszędzie, gdzie się da (błędnie sądząc, że nasz Pseudo-Apollodor zrobił wypis z dzieł Apollodora z Aten). Zapominając przy tym, że "Biblioteka" to dzieło mitografa z II w. n.e., który nie prowadził kwerend, ale zrobił wypisy z prac poprzedników (nie zawsze wiemy jakich, ale jednak coś wiemy) i sam modyfikował opowieści do woli. Od Homera minęło 1000 lat, słownie: tysiąc. Nie no, napewno wiernie oddaje opowieść mityczną, z pewnością był oczytany. Proszę wybaczyć te ironiczne sformułowania, ja szczerze doceniam ogrom pracy włożonej przez Kubiaka w opisanie mitów, ale w wielu miejscach brak tam po prostu naukowej pokory.
Jeśli ktoś w miarę uważnie śledził moje śledztwo dotyczące fortelu z koniem trojańskim, to wie, że w antyku przed Apollodorem istniało przynajmniej z 10 różnych wersji o tym, kto wymyślił i zbudował konia! Słownie: dziesięć.
Dodatkowo, przed Apollodorem nikt nie twierdził, że za ideę odpowiadał Odys. A przynajmniej żadne źródło tego nie potywierdza. A Kubiak bierze podręcznik mitografa, nawet nie sili się na streszczenie, ale tłumaczy cały akapit i wskazuje, że Apollodor ma rację. Amen, możemy się rozejść. To właśnie takie sytuacje i takie podejście wywołują we mnie opór i napędzają do badań.
Bo mitologia grecka to nieco bardziej złożone zjawisko. I dużo ciekawsze niż wynika z podręczników takich, jak ten pana Zygmunta. Podręczniki muszą tę opowieść uprościć, to jasne. Można to jednak zrobić w sposób przemyślany i w oparciu o wiedzę o tym, jak mity były w antyku opowiadane, a zatem i zmieniane. Retelling opowieści mitycznych to rzecz normalna, ale nie uprawomocnia to wybierania sobie jednej, późnej wersji i wskazywania, że tak było, nie kłamię.
Wnioski cz. 2: Ten sposób traktowania mitów przez współczesnych autorów i badaczy – Parandowskiego, Gravesa czy Kubiaka – można, a nawet należy badać. To, co tu piszę to jedynie ułamek tego, co widać w ich sposobie podejścia do materiału antycznego. A wiedza o nim pozwoliłaby nam zrozumieć, co dostaliśmy w XX w. jako „mitologię grecką” i dlaczego akurat to. Może ktoś się pokusi o magisterium czy doktorat na ten temat? Zachęcam i sądzę, że warto. Bo to pytanie także o nasze lektury i ich wpływ na kulturę polską w tym okresie.

"Koń o cudownej mocy" we Lwowie (1898)Jako że relacja Zygmunta (oczywiście, że Zygmunta; już wiem skąd się wziął Stefan,...
24/08/2026

"Koń o cudownej mocy" we Lwowie (1898)
Jako że relacja Zygmunta (oczywiście, że Zygmunta; już wiem skąd się wziął Stefan, ale nie powiem) Kubiaka wymaga jednak namysłu, to dziś relacja z podręcznika mitologicznego Dr. Alberta Zippera ("Opowiadania z Mitologii Greków iu Rzymian dla użytku młodzieży", Lwów 1898). Swoją drogą od wypisów z Zippera zacząłem prowadzić ten fanpage, dwa lata temu. Czas leci.

Zipper, s. 154: "Nareszcie zdobyto Troję, a dokazać tego miała nie waleczność, lecz podstęp. **Za poradą przebiegłego Odysseusa zbudowali Grecy konia drewnianego**, w którego wydrążonem wnętrzu mieli się ukryć najodważniejsi z wodzów greckich. Tak też uczyniono, poczem Grecy pozostawiwszy konia przed murami Troi, w nocy obóz swój zwinęli i na okrętach swych odbili od trojańskich wybrzeży.
Trojan następnego dnia niemało zadziwił niezwykły i niespodziewany widok, roztaczający się z murów miasta; pola i niwy opustoszały z namiotów, morze wolne było od okrętów greckich. Otworzyli bramy miasta i wyszli z niego tłumnie, z swobodą i zadowo-leniem, jakiego dawno już nie czuli. Wnet spostrzegli olbrzymiego konia, i zaczęli go ciekawie oglądać i zastanawiać się nad jego znaczeniem.
Rozmaite zdania głosił tłum wkoło zebrany; jedni chcieli konia spalić, inni strącić w morze, inni znów wciągnąć do miasta. Wtem przyprowadzono związanego człowieka, który z samym królem pragnął się rozmówić. Młodzieniec ów jął opowiadać długa po-wiesć, której główną treścią było, że jest Grekiem, ale że właśni jego rodacy wyrządzili mu wiele przykrości i krzywd i że dlatego nie czuje się już obowiązanym do wierności wobec nich i Trojań-czykom otwarcie wyjawi, co jako uczciwy Grek w tajemnicy winienby zachować.
Grecy — tak mówił dalej - na rozkaz wyroczni opuścili Troję, odstapili od oblężenia i udali się z powrotem do ojczyzny. Tego zaś konia pozostawili pod miastem, ponieważ bogowie kazali im go wybudować i zostawić. Koń ten powinien byé ustawiony w samej Troi, bo według wyroku bogów cudowna moc jego chronić ją będzie na zawsze od wszystkiego złego."

Oczywiście znów Odys jest autorem podstępu, ale już to nas nie dziwi. O roli Sinona jeszcze nie było mowy, ale niedługo powiem o tym motywie dwa słowa.

Sen A’Tomka i koń trojański - Świat młodych 1958; dzięki Marta Pszczolińska
24/08/2026

Sen A’Tomka i koń trojański - Świat młodych 1958; dzięki Marta Pszczolińska

Odys, heros podstępnySłowa Parandowskiego o Odyseuszu, który "podstęp wymyślił", przywodzi na myśl  słowa Laokoona z "En...
23/08/2026

Odys, heros podstępny
Słowa Parandowskiego o Odyseuszu, który "podstęp wymyślił", przywodzi na myśl słowa Laokoona z "Eneidy" Wergiliusza, który (w tłumaczeniu Roberta Chodkowskiego) tak mówi do Trojan oczarowanych widokiem drewnianego konia (2.42-44):

"Biedni rodacy, aż tak zgłupieliście,
aby uwierzyć, że odpłynęli? Myślicie, że dary
Greków są bez podstępu? Ulissesa nie znacie?"

Ładne, wyjątkowo celne i dobrze sformułowane. A początek wypowiedzi Laokoona o Trojanach brzmi prawie jak słowa Corso w "Klubie Dumas" – "Wyjątkowi debile."

Jan Parandowski i koń (trojański)Czas przyjrzeć się, jak o koniu trojańskim pisze w swojej „Mitologii” Jan Parandowski. ...
22/08/2026

Jan Parandowski i koń (trojański)
Czas przyjrzeć się, jak o koniu trojańskim pisze w swojej „Mitologii” Jan Parandowski. A pisze tak (s. 278-9 w wydaniu Czytelnika z roku 1959):

„Koń jest tak ogromny, że trzeba wiązanie muru rozebrać, aby go można było wtoczyć. Rozwalają mur i ciągną konia na zamek — jako ofiarę bogini Atenie. A potem zabawa. Piją, tańczą, śpiewają. Noc. Sen pokrywa miasto.
Tak, to był podstęp. Miał słuszność kapłan Laokoon. W brzuchu drewnianego konia siedziało dwunastu najprzedniejszych rycerzy achajskich z Odyseuszem, który podstęp wymyślił. W nocy wyszli, otworzyli bramy miasta. Okręty ukryte za pobliską wysepka Tenedos, wróciły.”

Pierwsza kwestia - po co otwierać bramy, aby wprowadzić konia do miasta, skoro rozebrano mur? Jeśli zaś rozebrano mur to nie ma już potrzeby umieszczać w koniu wojowników? Wystarczyłby nagły powrót nocą i wejście do miasta przez wyłom w murze. Czy ta niejasność, by nie rzec nielogiczność, która nawraca w źródłach (i opracowaniach) oznacza że istniały dwie wersje zdarzeń? Będziemy szukać. I nie, nie jest to pytanie do Parandowskiego, ale do całej tradycji opowiadania o upadku Troi.

Druga sprawa: u Jana Parandowskiego to Odys „wymyśla podstęp”, a o Epejosie czy Atenie nie ma nawet wzmianki. Nic dodać nic ująć – tak zazwyczaj wygląda współczesna mitografia. Wybiórczo. I nie ma się tu co zrzymać. Przynajmniej nie zmyśla, jak tak chwalony przez wszystkich Robert Graves.
Już niedługo przyjrzymy się rozwiązaniom Stefana Kubiaka ("Mitologia Greków i Rzymian"), on starał się być bardziej uczony od Mistrza Jana.

Zanim Homer wymyślił swoją wersję wojny trojańskiej i perypetie Odyseusza i jego tour po wyspach bogiń… to na Morzu Egej...
21/08/2026

Zanim Homer wymyślił swoją wersję wojny trojańskiej i perypetie Odyseusza i jego tour po wyspach bogiń… to na Morzu Egejskim (zanim stało się Egejskie) rzeźbiono (a zatem i ceniono) takie przedstawienia muzyków (tzw harfista z Cyklad); w sumie to niemal tysiąc lat wcześniej niż przybyli tam protoGrecy
a zatem to - muzyka zanim przybyły tam Muzy 🎼🪉

Among the most celebrated masterpieces of the Early Bronze Age, this Cycladic marble harp player was carved nearly 4,800 years ago on the islands of the Aegean Sea. It depicts a seated musician performing on a large harp or lyre, making it one of the earliest known representations of music in Europe.

The sculptor captured remarkable realism despite the figure's simple geometric style. The musician leans forward as if absorbed in the performance, while the carefully carved instrument suggests that music already played an important role in ceremonies, storytelling, and elite gatherings during the third millennium BCE.

Only a handful of these marble musician figures survive today, making them among the rarest works of Cycladic art. Their exact purpose remains debated, but many were discovered in graves, hinting that music may have held spiritual significance and accompanied the dead into the afterlife.

Początek "Odysei" w tłumaczeniu Jacka Idziego Przybylskiego, 1815 rok, czyli 200 lat z okładem temu. Ale jak brzmi! W ob...
20/08/2026

Początek "Odysei" w tłumaczeniu Jacka Idziego Przybylskiego, 1815 rok, czyli 200 lat z okładem temu. Ale jak brzmi!
W obliczu debaty o tłumaczeniach Homera, a zwłaszcza wobec wydania nowego i świetnego tłumaczenia Ani Maciejewskiej, trzeba postawić sprawę jasno – nowe tłumaczenia nie unieważniają wcześniejszych, umieszczają je "w perspektywie".

ZACZĘCIE ODYSSEI HOMEROWSKIEY
Bohatyra niech wielbia, Muzo! usta twoje,
Co się wedrowką wsławił, rozburzywszy Troję;
A, rożne w błędnych drogach przewiedzając Kraje;
Poznał wielu Narodów Grody i zwyczaje:
Mnogie też zniosł na morzu trudy i kłopoty,
Sobie i Towarzyszom bezpiecząc powroty,
Lecz, choć chciał, nie mógł wyrwać ni z klęsk ni z topieli
Bo ci przez własne zbrodnie wszyscy poginęli.
Głupcy! co zjedli woły wysokiego Słonca,
Z kąd im Bóg nie dał wytrwać w przeprawie do końca!
Niech pamiątka tych dziejów Światu się dochowa.
Powiedz nam je po części, Coro Jowiszowa!

Jacek Idzi Przybylski (1756-1819), Pamiątka dziejów bochatyrskich z wieku graysko-troskiego w śpiewach Homera i Kwinta Kalabra słowiańskim narodom dochowana : tomów sześć w Krakowie 1814 i 1815

Trojanie zdrajcy, cz. 3(mamy kolejną serię? poczet zdrajców;-)Trzecią postacią, którą dość często posądzano o zdradę wła...
19/08/2026

Trojanie zdrajcy, cz. 3
(mamy kolejną serię? poczet zdrajców;-)
Trzecią postacią, którą dość często posądzano o zdradę własnego miasta był Antenor. W przywoływanym wczoraj dziele „Historia upadku Troi” Daresa Frygijczyka to on właśnie pomaga Eneaszowi otworzyć bramy, zapala światło, które daje znak Achajom i w ogóle spiskuje z Grekami.
Ponownie, to przetrwanie zagłady Troi musiało być powodem wyboru akurat Antenora na zdrację. I znów, jak w wypadku Eneasza, uratował się nie tylko on, ale też cała jego rodzina. Tym razem jednak mamy wczesny i ciekawy kontekst tych zdarzeń. Antenor nie ucieka z miasta, jak Eneasz, ale zostaje uratownay przez Odysa i Menelaosa w trakcie szturmu na miasto. To zaś wiąże się z historią poselstwa obu herosów do Troi na początku wojny – co pięknie opisał Jan Kochanowski.
Wedle jednej z wersji to Antenor miał gościć ich obu w swym domu w trakcie poselstwa i, co kluczowe, może nawet uratować ich głowy, gdy część Trojan chciała śmierci posłów. Dodatkowo Antenor miał od początku (Hom. Il. 7,347–353) doradzać Trojanom oddanie Heleny.

Od kiedy zatem Antenor staje się zdrajcą? Ano dość późno, bo pierwsze poświadczenie mamy dopiero w „Aleksandrze” Lykofrona, a zatem w początku II w. p.n.e. W wersach 340-343 czytamy:
„z groźnym czubem żółw żałobną żagiew
‒ sprzedawczyk ziemi, co go wykarmiła
zapali, łono ohydne brzemiennej
zasadzki, rygle unosząc, rozedrze” [tłum. E. Żybert]

Z kolei u Diktysa z Krety Antenor miał z pomocą swej żony Theano, kapłanki Ateny w Troi, ułatwić Grekom porwanie z miasta palladionu, czyli posągu bogini, który jak talizman strzegł bezpieczeństwa miasta. Przekazał go podobno Odysowi i Diomedesowi, a ten pierwszy z herosów wyjątkowo często pojawia się w kontekście Antenora.
W antycznej tradycji łączy ich zdrowy rozsądek, polityczny pragmatyzm i umiejętność przemawiania. Czy zdrady również? [Palamedes lubi to.]
ilustracja: fresk Luci Ferrariego, Villa Selvatico Emo Capodilista, Battaglia Terme 1650

Adres

Plac NZS 1
Białystok
15-420

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Demogorgon: mitologia grecka i rzymska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij