11/12/2025
Poznajcie moich dwóch świątecznych kumpli z Katalonii.
Caga Tió Paco y Caga Tió Carlos — urocze pniaczki, które przez cały grudzień dokarmiamy słodyczami, żeby 24 odwdzięczyły się czymś smakowitym lub … kolczykami jak w poprzednim roku (wspominam, ale niczego nie sugeruję 😎 )
No dobra… ale o co chodzi z tym, Caga Tió - Srającym pieńkiem?
W dawnych czasach Tió symbolizował zimowe zapasy i dostatek. Kiedy rodzina dobrze o niego dbała, „oddawał” im drobne smakołyki: orzechy czy owoce.
Z czasem dzieci zaczęły śpiewać mu piosenkę, stukać kijami i… spod kocyka zaczęły wypadać prezenty. I właśnie to „wypadanie” zostało z humorem nazwane hacer c**a.
Kataloński folklor jest po prostu cudownie dosłowny, dlatego dzieci i dorośli to kochają 🥰 Dziś Caga Tió to nie tylko drewniane pniaczki, również pluszowe Tió, figurki, breloczki i oczywiście ciastka.
Katalonia naprawdę umie w świątecznego bohatera! 🦸😂
Ponadto, w Katalonii w szopkach bożonarodzeniowych stoi jeszcze caganer — figurka „załatwiającego się” pastuszka, który ma przynieść urodzaj i szczęście.
A co ciekawe, Hiszpanie mają wyjątkowe poczucie humoru wokół TEGO tematu. Przed egzaminem nikogo nie zdziwi, a wręcz doda otuchy zwrot: “¡mucha mierda!”
A my? My mamy turonie, maszkary czy wiosną Marzannę, które dla Hiszpanów brzmią równie zaskakująco. Każdy kraj ma swoje „dziwactwa” i to jest właśnie najpiękniejsze.
Ręka do góry, kto czuje już magię świąt?