22/01/2023
Czy stać Cię aby marzyć? Jeżeli tak to przeczytaj do końca ten post 👉
Gdzieś, nie wiadomo gdzie, jest taki sklep, inny od wszystkich. Nie ma w nim bułek, ani papierosów, ale jest wiele innych rzeczy.
Na drzwiach wisi tabliczka, ktora zniechęca wielu tych, co zawracaja zanim wejdą:
„Jeśli Twoje marzenie nie zostało spełnione, to znaczy, że jeszcze nie zapłaciłeś.”
Płacić trzeba, nie ma nic za darmo, na co niektórzy liczą.
Można tu kupić praktycznie wszystko. Łódź, dom, małżeństwo, karierę jak z bajki, pieniądze, dzieci, dobrą prace, duży biust, mały biust, medal olimpijski, samochody, władzę, moc, urodę i powodzenie wszelkiej maści. W sprzedaży nie ma jedynie życia i śmierci. Niektórzy mówią, że także miłości, chociaż sprzedawca twierdzi, że niewybredny klient i ją tutaj znajdzie.
Każdy, kto tu przychodzi pyta o cenę tego, czego pragnie. Niektórzy nie pytają, niektórzy w ogóle nie przychodzą, chociaż wiedzą, gdzie jest sklep, a jeszcze innym wcale nie chce się go szukać. Ci mówia, że marzenia się nie spełniają, albo że może innym, bo na pewno nie im.
Wszystko kosztuje: i wymarzona praca, za którą płaci się wieloma godzinami poświęceń i rodzina, która wymaga opłaty z czasu i dodatkowej porcji miłości.
Sa rzeczy droższe i tańsze: władza ma na przykład nieco wyższą cenę. Trzeba schować głęboko wiele własnych przekonań, nauczyć się znajdować we wszystkim racjonalne wytłumaczenie, umieć odmawiać, pompować ego, bywa, że tak mocno, że prawie pęka, pogodzić się z tym, że z góry spada się i to boleśnie.
Niektóre ceny wydają się dość dziwne i nieproporcjonalne: małżeństwo można otrzymać w zasadzie za bezcen, ale już szczęśliwe życie kosztuje bardzo dużo. Wymaga wzięcia odpowiedzialności za własne decyzje, umiejętności cieszenia się życiem, znajomości swoich celów, rezygnacji z dążenia by wszystkim dogodzić, doceniania wszystkiego co się ma, pozwolenia sobie na bycie szczęśliwym, świadomości własnych zalet, rezygnacji z roli „ofiary", ryzyka utraty niektórych znajomych, szczególnie tych, którzy wolą myśleć, że życie jest długie, szare i nic się nie da z tym zrobić.
Nie każdy klient, który tu przychodzi, jest gotów, aby od razu kupić marzenie.
Niektórzy, gdy widzą cenę, natychmiast wychodzą. Inni stoją i patrzą, licząc swoje zasoby i zastanawiając się, skąd wziąć więcej środków. Inni maja środki, ale sie wahają. Myślą długo. Bywa, że biorą, ale bywa też, że nie. Jedni oglądają marzenia ze wszystkich stron, a inni w ogóle się nie zastanawiają.
Czasem ktos skarży się, że ceny są za wysokie i prosi właściciela o rabat albo pyta, kiedy będzie przecena. Sa też tacy, którzy wyciągają z kieszeni wszystkie swoje oszczędności i odbierają marzenie, zapakowane w piękny szeleszczący papier i obwiązane kokardą.
Zawsze lub prawie zawsze odprowadzają ich wpatrzone w nich oczy zazdrosnych przechodniów, którzy szepczą, że właściciel sklepu to na pewno ktoś z rodziny, dobry znajomy i marzenie dostali pod ladą, po znajomości albo dorobili się nieuczciwie, w końcu bogatemu to nawet b*k sie ocieli.
Właściciela sklepu dawno już proszono, aby obniżył ceny, bo zwiększyłoby to liczbę klientów, ale ten odmawia. Marzenia musza kosztować - mówi.
Kiedyś ktoś spytał go, czy nie obawia sie bankructwa, czy nie uważa, że jeśli dalej tak pójdzie, to ludzie po prostu przestaną marzyć.
Ale on mówi, że nigdy nie zabraknie śmiałków, gotowych ryzykowac i zmieniać swoje życie, waśnie dla marzeń, bo te sa czasem bezcenne.
A Ty? Jakim klientem jesteś? Zapłacisz czy raczej przestaniesz marzyć?*
📖 M. Dawid Życie jest piękne