30/09/2022
Ćwiczymy ważne rodzicielskie kompetencje😎
Wszyscy mamy czasem dosyć. Czasem nie chce nam się odpowiadać na milionowe pytanie, albo powtarzać trzeci raz tego samego. Czasem nasze zasoby pozwalają jedynie na to by nie powiedzieć wszystkiego, co przychodzi nam do głowy.
Pracując z ludźmi a także wychowując dzieci nasza skuteczność i zadowolenie z siebie może wynikać w dużej mierze nie z tego co powiedzieliśmy, ale co zdołaliśmy przemilczeć.
🔵Kiedy moje dziecko wzdycha nad kolejnym zadaniem z polskiego – oddycham i milczę
🔵Kiedy szuka tego, co chwilę wcześniej kazałam odłożyć na miejsce, ale tego nie zrobiło – milczę
🔵Kiedy słyszę, że ja zawsze lub ja nigdy – słucham i milczę
🔵Kiedy nie mam siły empatycznie reagować na w kółko te same troski – milczę
Lepsze to niż krzyk. Lepsze niż setne tłumaczenie tego samego. Lepsze niż bagatelizowanie i umniejszanie. Lepsze niż wzbudzanie poczucia winy i zawstydzanie.
Milczenie jest złotem. Szczególnie, gdy brak zasobów, by słyszeć i na to usłyszane reagować, a zamiast tego w głowie pojawia się złowieszcze ujadanie „znowu to samo, nie wytrzymam, jak tak można, bez przesady, to dopiero złośliwe dziecko, uparta koza, rozpuszczony bachor” oraz, z ulubione przeze mnie, „ g***o" i w "dupie”.
Czekam na wasze, z sukcesem przemilczane, sprawy… napiszcie w komentarzu