FiPasja

FiPasja

Udostępnij

Korepetycje z fizyki, matematyki i chemii. Na każdym poziomie. Zapraszam

02/05/2026

Dziś długi weekend, więc jest trochę więcej czasu, żeby opisać to, czym żyliśmy przez ostatnie dwa tygodnie… ale też żebyście mogli spokojnie przeczytać naszą małą (a jednak całkiem poważną) przygodę naukową 🧪💙

Zaczęło się niewinnie.
Projekt z chemii. Rozkład nadtlenku wodoru. Balony, tlen, katalizatory. Klasyka.

Plan był prosty:
porównać różne stężenia H₂O₂ (3%, 10%, 12%) i sprawdzić, jak wpływają na:
👉 szybkość reakcji
👉 ilość wydzielonego gazu

Do tego trzy katalizatory:
🔹 jodek potasu (KI)
🔹 nadmanganian potasu (KMnO₄)
🔹 drożdże (czyli enzym katalaza)

I wszystko szło dokładnie tak, jak w podręczniku… dopóki nie przestało.😜

Bo nagle okazało się, że roztwór opisany jako 10%:
👉 reaguje szybciej niż 12%
👉 daje większy balon
👉 i robi to za każdym razem tak samo

A to już nie jest „przypadek”.
To jest moment, w którym zaczyna się nauka.

Zamiast to zignorować, zaczęłyśmy drążyć:
➡️ powtarzałyśmy doświadczenia
➡️ zmieniałyśmy katalizatory
➡️ porównywałyśmy czasy i objętości
➡️ szukałyśmy, co tu się właściwie dzieje

I każda kolejna próba mówiła jedno:
coś się nie zgadza z teorią. Więc zrobiłyśmy kolejny krok. Taki prawdziwie „laboratoryjny”.

Miareczkowanie.
Ta sama objętość próbki – 0,5 ml.
Ten sam układ. Duuzoooo octu!
I nagle liczby zaczęły mówić bardzo konkretnie:
3% → 25,5 ml KMnO₄
12% → 100 ml
„10%” → …195 ml
Po przeliczeniu wyszło:
👉 12% ≈ 11,8% (czyli wszystko w porządku)
👉 „10%” ≈ 23%

W tak zwanym międzyczasie wydarzyło się coś jeszcze bardzo ważnego.
Napisałam do producenta. I dostałam odpowiedź, której zupełnie się nie spodziewałam.
Nie wymijającą.
Nie „proszę zgłosić reklamację”.
Nie „niemożliwe”.

Tylko szczerą.
Z informacją, że:
👉 taka pomyłka mogła się zdarzyć
👉 ta partia nie była w pełni kontrolowana
👉 a osoba odpowiedzialna za jej przygotowanie już tam nie pracuje

I nagle nasz eksperyment przestał być tylko projektem szkolnym.
Stał się realnym sprawdzeniem jakości odczynnika.

Żeby mieć pewność, zrobiłyśmy jeszcze jeden krok.
Zamówiłyśmy nową, świeżą partię 10% H₂O₂.
I powtórzyłyśmy wszystko od początku.
I tym razem wyszło dokładnie tak, jak powinno:
👉 3% < 10% < 12%

05/04/2026

Surrexit Chrystus! Alleluja!
Niech Święta Wielkanocne przyniosą pokój serca, nadzieję, która wraca nawet po najtrudniejszym czasie, i radość z małych znaków życia, które Bóg daje nam każdego dnia.
Niech będzie to czas odpoczynku, bliskości, dobrych rozmów i światła – tego w oknie i tego w sercu.
Bo Wielkanoc przypomina nam, że po każdej nocy przychodzi poranek.
Błogosławionych i dobrych Świąt dla Was i Waszych Bliskich. Alleluja!

15/09/2025

Kiedyś w naszych domach królowały zwykłe, proste szklane szklanki. Wydawały się tak pospolite, że nikt nie zwracał na nie większej uwagi. A jednak – dla dzieci były czymś w rodzaju laboratorium na wyciągnięcie ręki.

To właśnie w takiej szklance można było obserwować, jak cukier lub sól powoli znikają w wodzie. Najpierw ziarenka tańczyły na dnie, potem rozpraszały się w cieczy, aż wreszcie zostawała przezroczysta mieszanina. Pierwsze spotkanie z rozpuszczalnością – podane w najbardziej naturalny sposób.

Wystarczyło zostawić w herbacie łyżeczkę, by zobaczyć, że nagle staje się „złamana”. I wtedy dziecko odkrywało zjawisko załamania światła – bez podręcznika, bez trudnych wzorów, tylko dzięki ciekawości i patrzeniu.

Dziś częściej sięgamy po piękne, kolorowe kubki. Są praktyczne, solidne, często ładniejsze od dawnych szklanek. Ale mają jedną wadę – nie pozwalają zajrzeć do środka. Zabierają dzieciom okazję do tej pasjonującej metody nauki, jaką jest obserwacja i doświadczenie.

Na szczęście w wielu rodzinach są jeszcze takie ciocie, które piją tylko ze szklanek 😊. Dzięki nim w moim domu te szklanki nadal są – i przy okazji służą jako swoiste domowe szkło laboratoryjne.

Może więc warto czasem odłożyć ceramiczny kubek i wrócić do zwykłej szklanki? By dać dzieciom szansę, aby znów odkrywały świat nauki tak, jak kiedyś – mimochodem, przy herbacie czy kompocie. 🌍🔬🫖

11/09/2025

Często uczniowie nie potrafią się skupić. Podczas zajęć potrzebują dostymulowania. Można spróbować wtedy z takimi różnymi pomocnikami, sprawdzonymi w boju na trudnych, wymagających łapkach.

💜📚 Dzieci z EDS potrzebują wsparcia na wielu poziomach 📚💜

Czasem myślimy o terapii, badaniach czy sprzętach medycznych. Ale wsparcie to także rzeczy codzienne – nawet tak proste, jak to, co mamy w piórniku. ✏️

Przy odpowiednio dobranych przyborach szkolnych nauka staje się nie tylko łatwiejsza, ale i bardziej przyjazna sensorycznie. U nas w edukacji domowej świetnie sprawdzają się:

✅ Elastyczne linijki Astra Flexi – miękkie i giętkie, nie łamią się i są przyjemne w dotyku. Dobre dla dzieci, które nie lubią twardego plastiku. A przy okazji też potrafią być śliczne. Wielokolorowe, lub w intensywnych kolorach. Mamy ich kilka zestawów.

✅ Cyrkiel Pelikan Griffix – stabilny i wygodny, nie rozjeżdża się przy rysowaniu kół, co zmniejsza frustrację i ułatwia pracę. Niezastąpiony w dziecięcych piórnikach, ale też w maminym przyborniku dla uczniów.

✅ Kredki i ołówki Stabilo easy graph ze żłobieniami – wspierają prawidłowy chwyt i nie męczą tak szybko dłoni. Żłobienia pomagają same ułożyć palce w dobrym miejscu. A dobrze napigmentiwany rysik daje satysfakcję z rysowania.

✅ Pióro Stabilo Easy – lekkie, dobrze leży w dłoni, ułatwia płynne pisanie bez nadmiernego wysiłku. Ręka pracuje, kształt literek staje się coraz ładniejszy. Tylko się cieszyć.

✅ Sztaluga stołowa dla Busi – niezastąpiona przy rysowaniu i pisaniu, bo pozwala pracować bez pochylania głowy, co w jej przypadku jest kluczowe dla bezpieczeństwa.

✅ Sensoryczny zestaw Maped Kidy Learn Concentration (5 elementów) – hit Dobrusi 💜. Zawiera linijkę z fakturą, gumkę z wypukłościami, temperówkę z obracanymi pierścieniami, ołówek i nakładkę-gryzak. Każdy element daje możliwość sensorycznej regulacji – można coś ścisnąć, obrócić, pogryźć. To nie tylko przybory szkolne, ale także narzędzia pomagające w koncentracji i wyciszeniu.

🌿 Takie małe rzeczy sprawiają, że dziecko z EDS ma więcej energii na naukę i zabawę, a mniej na walkę ze zmęczeniem, bólem czy przeciążeniem.

10/09/2025

🌡️ Dlaczego warto, aby dzieci znały termometr analogowy?

W klasie 7 szkoły podstawowej na lekcjach fizyki mówimy o pomiarach np temperatury, o dokładności odczytu. Niestety, w wielu domach mają kontakt wyłącznie z termometrami cyfrowymi – medycznymi czy wbudowanymi w stacje pogodowe. Efekt? Coś, co wydaje się oczywiste, okazuje się dla uczniów zaskakująco trudne.

🔹 Po co ten wysiłek, skoro mamy cyfrowe rozwiązania?
Termometr analogowy uczy dziecko:

dokładności i precyzji w obserwacji,

rozumienia, czym jest skala i jak działają podziałki,

naturalnego oswajania się z liczbami ujemnymi (zimą odczyt skali poniżej zera nie jest już abstrakcją),

odkrywania, że różne przyrządy mierzą tę samą wielkość z różną dokładnością – inaczej wygląda skala termometru medycznego, inaczej okiennego, a jeszcze inaczej tzw. termometru owulacyjnego. To ważny krok w rozumieniu, że pomiary w naukach przyrodniczych mają swoje ograniczenia.

👨‍👩‍👧 Najlepiej zacząć taką naukę już w klasach 1–3, gdy dzieci są ciekawe świata i chętnie uczą się poprzez doświadczenie. Wystarczy wspólnie sprawdzać temperaturę w pokoju czy na zewnątrz, zapisywać wyniki i porównywać je z innymi termometrami. Zapisując obserwacje przy okazji jest możliwość do treningu kaligrafii. Jeśli jeszcze podczas przeziębienia zmierzyć takim analogowym termometrem temperaturę ciała dziecka i pokazać mu różnice w skałach, to "jesteśmy w domu".
Dzięki temu w starszych klasach odczyt analogowej skali oraz praca z różnymi dokładnościami pomiaru będą dla nich czymś naturalnym.

Dlatego warto, aby w domu znalazł się choć jeden prosty termometr analogowy – okienny, pokojowy albo ogrodowy. To drobny nawyk, który w przyszłości znacznie ułatwi naukę.

✨ Cyfrowe urządzenia są wygodne, ale analogowy termometr daje dzieciom coś więcej – uważność, precyzję, logiczne myślenie i zrozumienie, jak naprawdę działają pomiary

‼️‼️‼️Pamiętajcie przy medycznych termometrach analogowych termometr należy strzepać nim się ochłodzi. Póki gal, który w nich jest jest jeszcze ciekły. Jeśli się to nie uda to najpierw trzeba rozgrzać termometr w ciepłej wodzie i ponowić próbę. # # #

🌡️Owulacyjny termometr medyczny analogowy o skróconej skali temperatury i większej dokładności odczytu to np geratherm basal.




04/09/2025

Już w najbliższą niedzielę, 7 września 2025 roku, czeka nas wyjątkowe zjawisko astronomiczne – całkowite zaćmienie Księżyca, znane również jako „krwawy superksiężyc”. Będzie to jedno z najdłuższych całkowitych zaćmień od 2022 roku, widoczne w Polsce, w tym także w Krakowie.

Kiedy i jak oglądać? 🌘

Maksimum zaćmienia: 20:11 CEST
Czas trwania całkowitego zaćmienia: około 82 minut

Widoczność w Polsce: Księżyc wzejdzie tuż po rozpoczęciu fazy całkowitej, więc w Krakowie będzie można obserwować pełne zaćmienie od początku do końca.

29/08/2025

Kochani, ja wiem, że Wy nasi drodzy uczniowie, stoicie po tej drugiej stronie barykady, brzydzicie się hejtem. Nie bójcie się stanąć w obronie słabszych. Czasami jeden gest może zapobiec tragedii.

‼️Dziś dotarła do nas smutna wiadomość. Kolejne dziecko - Antek, 12-latek z Małopolski nie wytrzymał ciężaru hejtu, którego doświadczał ze strony swoich rówieśników.

Chłopiec był podobno wyśmiewany przez rówieśników z różnych powodów – między innymi dlatego, że nie nosił markowych ubrań.

Podczas naszych wykładów w szkołach często rozmawiamy o tym, że wartość człowieka nie zależy od tego, jakim autem jeżdżą jego rodzice, jakie buty nosi czy w jakim domu mieszka.

Pamiętamy historię, kiedy po jednym z warsztatów w województwie kujawsko-pomorskim podszedł do nas nastolatek i powiedział do prowadzącej spotkanie:

– Na co dzień ubieram się w ciuchy z second handu, ale mam te buty za tysiąc złotych o których dziś Pani opowiadała.

Prowadząca zapytała go:

– Dlaczego musisz mieć tak drogie buty, skoro ubierasz się w lumpeksie?

Chłopak spuścił wzrok i odpowiedział:

– Wie Pani… ja nawet tych butów nie lubię. One wcale mi się nie podobają.

– To po co je kupiłeś? – dopytywała.

Na co odparł krótko, ale do bólu szczerze:

– Żeby zyskać szacunek kolegów w klasie.

❗️To częsty, bolesny i niestety prawdziwy powód, dla którego młodzi ludzie proszą rodziców o zakup drogich rzeczy.

To pokazuje, że młodzież często nie chce luksusu – chce akceptacji. A kupowanie drogich rzeczy staje się dla nich sposobem na uniknięcie hejtu, szyderstwa i odrzucenia.

Nie ma nic złego w tym, że kogoś stać na drogie ubrania czy markowe buty. Ale jest ogromnym złem to, że ktoś wykorzystuje swój status, by ranić innych. Bo dla jednych buty za 1000 zł są „zwykłym wydatkiem”, a dla innych – tygodniowym, a nawet dwutygodniowym utrzymaniem rodziny.

🔥🔥Za kilka dni rozpoczyna się nowy rok szkolny. To dobry moment, aby usiąść ze swoim dzieckiem i porozmawiać. Wytłumaczyć mu, że człowieka nie definiuje metka na ubraniu. Że prawdziwy szacunek zdobywa się sercem, nie portfelem. Że nikt nie ma prawa gardzić drugim człowiekiem tylko dlatego, że ma mniej.

Nie milczmy. Reagujmy.

Uczmy nasze dzieci empatii i wrażliwości. Bo od tego zależy ich życie. 🥹♥️

27/06/2025

📚 Ostatni dzień roku szkolnego… ale to wcale nie koniec nauki!

Dziś żegnamy szkolne ławki, ale nie żegnamy ciekawości świata. Wręcz przeciwnie — wakacje to idealny czas, by uczyć się w ruchu, patrząc, dotykając, słuchając i… robiąc zdjęcia! 📸

Podczas dzisiejszego spaceru nad Zalewem Nowohuckim złapałam na gorącym uczynku mistrzów chodzenia po wodzie — nartniki. Te niesamowite owady potrafią poruszać się po powierzchni wody dzięki zjawisku napięcia powierzchniowego.

🔍 Czym jest napięcie powierzchniowe?
Cząsteczki wody przy powierzchni są przyciągane przez inne cząsteczki wody znajdujące się pod nimi i obok — ale nie mają już sąsiadów nad sobą. Ten brak równowagi sprawia, że „przyciągają się” mocniej w płaszczyźnie poziomej, tworząc na powierzchni elastyczną, choć niewidoczną błonę.
Dzięki temu lekki owad o długich, hydrofobowych (czyli odpychających wodę) nóżkach może dosłownie stać na wodzie!

To doskonały przykład, jak fizyka i biologia spotykają się tuż pod naszymi stopami — wystarczy się rozejrzeć!

🌿 Wakacje to czas odpoczynku, ale też idealna okazja do nauki przez zachwyt. Cieszmy się tym, co widać gołym okiem i tym, co ukryte pod powierzchnią.

Życzymy Wam i samym sobie cudownych wakacji i wielu takich naturalnych okazji do podziwiania świata i nauki mimochodem!

Do zobaczenia na kolejnych ścieżkach FiPasji! 🌞

23/11/2024

Wśród moich uczniów na szczęście większość dba o higienę wzroku, ale warto przypominać:)

Kilka lat temu Rodzice prosili o dosadne powiedzenie dziecku, że powinno nosić okulary (jeżeli ma przepisane).
Teraz Rodzice niemal zawsze proszą o powiedzenie dziecku, żeby nie korzystało ze smartfonów/tabletów.
Pytam wtedy dziecko:
- To jest prawda, co mama mówi❓
- No.....
- To ty cały dzień dzwonisz przez ten telefon❓
- (dzieci zdziwione) no nie... oglądam!
- Co oglądasz❓
- (dziecko zbulwersowane) no jak to co - youtuba!
- A co oglądasz na youtubie❓
- No.... horrory, gry, tutoriale......
- To mojego kanału nie oglądasz❓
- No....nie (zdziwione) ....
- Pani nagrywa❓
- Tak, ale jak pracuję mam kilka zasad, żeby mieć zdrowe oczy. Powiedzieć Ci jakie❓
Proszę dziecko, żeby robiło przerwy, przeszło się, rozciągnęło. Odłożyło telefon. Uważało na pozycję.
Na końcu dodaję i to co najważniejsze 🙂
Pilnuj też Rodziców 🙂
I dążę do rozmowy z rodzicem odnośnie higieny pracy wzrokowej dla dzieci i dorosłych.
Potem proszę, żeby wzajemnie się wspierali i byli przykładem.
Technologia nie jest zła.
Pod warunkiem, że korzystamy z niej w mądry sposób.
Byłabym hipokrytką, gdybym powiedziała, że nie korzystam z tego co umożliwia mi internet.
Jednak mam swoje zasady, których nie łamię,
ponieważ moje zdrowie jest najważniejsze 🙂
👍👍👍👍

13/11/2024

Są takie momenty, w pracy z uczniami ze specjalnymi potrzebami, że człowiek rozkłada ręce z bezsilności nad systemem...
We wrześniu trafiła do mnie urocza czwartoklasistka. Mama zgłaszała ogromne problemy z matematyką. Zazwyczaj takie słowa rodziców dziele na pół. Tym razem, niestety, okazały się prawdą.
Dziecko liczy praktycznie wyłącznie na palcach, mnożenie sprawia mu ogromną trudność. Nie jest to efekt zaniedbania. Rodzice "stają na głowie" żeby nauczyć córkę. Problemem nie jest zrozumienie zasad, ale szybkość obliczeniowa. Zdolność skupienia zależna od wypoczęcia.
Trudny przypadek? Nie , to po prostu wyzwanie. Trzeba działać wielotorowo. Na początek montessoriańskie znaczki i ćwiczenia Dennisona. Przy leniwych ósemkach moją uwagę zwrócił niesynchroniczny ruch galek ocznych. Pytam dziewczynkę, czy miała badany wzrok. Tak w szkole. Źle widziałam na lewe oko- odpowiedziała. Czy byłaś u okulisty? Nie, pani pielęgniarka stwierdziła, że jest dobrze.
No tak! Skąd dziecko mające problemy ze wzrokiem, najprawdopodobniej od urodzenia, ma wiedzieć, że źle widzi?
Na kolejnych kilku zajęciach zwrociłam uwagę na nadmierne reakcje dziecka na bodźce słuchowe. A że, dobrze by było znaleźć przyczynę problemów, to zasugerowałam rodzicom konsultacje w kierunku przetwarzania sluchowego. Zaraz ktoś mi powie, że przetwarzanie to wymysł współczesnych diagnostów. Nie, to nie jest wymysł. To poważne utrudnienie. Mam w domu takie trzy własne egzemplarze...

Dziś mama dziewczynki napisała, że dziewczynka ma poważną wadę wzroku, a oprócz tego problemy z przetwarzaniem słuchowym. Akurat na dziś złapała wolne terminy u diagnostów.

Od początku roku mama próbowała interweniować w szkole. Miały orzeczenie w klasa1-3. Nikt im nie powiedział, że na 4-8 trzeba mieć nowe. Nowi nauczyciele nie chcą wierzyć, że dziecko ma problemy, bo papierka nie ma, a do PPP kolejka na kilka miesięcy. Zastanawiam się od kiedy to papierki są ważniejsze, niż używanie własnego nauczycielskiego mózgu? Czy ta pani nie może sama zauważyć problemów dziecka? Czy kolejna jedynka w dzienniku tego dziecka coś zmieni na lepsze? Naprawdę??? A gdzie była ta sama szkoła, która nie przekazała mamie dziewczynki informacji o tym że dziecko nie widzi prawidłowo? Chyba od tego są bilanse?
************
To co ważne już wiemy, że mamy sprzężenie dysfunkcji dwóch zmysłów. Trzeba teraz wraz z tyflopedagogiem i surdologopedą opracować plan działania.
Weronika Iwanek-Midor neurologopeda Konsultant Metody Tomatisa dziękuję, za znalezienie pilnego terminu, w grafiku😊. I liczę na wszelkie wskazówki.

Ćwiczę Oko czy było jakieś szkolenie nt. dysfunkcji wzroku i problemów matematycznych? Na pewno by mi się przydało...

***********
Z tej bezsilności tworzę list do szkolnej nauczycielki dziewczynki, by zechciała wraz z rodzicami, mną i wszystkimi terapeutami walczyć o to dziecko. Uskrzydlać je, a nie podcinać skrzydła... Mam nadzieję, że zechce. Trzymajcie ze mną kciuki.

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Andrychów?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Strona Internetowa

Adres


Lenartowicza 64/28
Andrychów
34-120

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 21:00
Wtorek 09:00 - 21:00
Środa 09:00 - 21:00
Czwartek 09:00 - 21:00
Piątek 09:00 - 21:00
Sobota 09:00 - 21:00