19/08/2026
A może nie 1:1 albo grupa, tylko… praca w dwójce?
Grupa potrafi przytłoczyć.
Zwłaszcza osobę, która potrzebuje trochę więcej czasu, żeby się odezwać. W grupie łatwo zniknąć. Ktoś szybszy odpowie, ktoś głośniejszy przejmie rozmowę, a nieśmiała osoba może po prostu się wycofać.
Czy rozwiązaniem zawsze musi być lekcja 1:1?
Niekoniecznie.
Uważam , że praca w dwójce może być świetnym rozwiązaniem.
Jest druga osoba, z którą trzeba się komunikować, można poćwiczyć rozmowę, współpracę, reagowanie na drugą osobę, ale jednocześnie nie ma tej presji całej grupy.
Widzę w tym przestrzeń do budowania pewności siebie.Nie chodzi o to, żeby nieśmiałość od razu wrzucić na głęboką wodę,lepiej zrobić mały krok w bezpieczną przestrzeń i mieć możliwość doświadczenia swojej sprawczości.
Pewność siebie można ćwiczyć. ❤️